skiela1
23.03.10, 00:16
Skoro można jeść ser z mleka krowy, owcy czy kozy to dlaczego nie można jeść
sera z kobiecego mleka? Nowojorski kucharz Daniel Angerer postawił sobie to
pytanie.
I odpowiedział na nie jednoznacznie - kobiece mleko to też mleko. A skoro z
każdego mleka można zrobić ser, to czemu nie...
Mimo sukcesu kucharz nie zdecydował się na serwowanie swojej oryginalnej
receptury we własnej restauracji. Ryzyko jest zbyt duże, bo jak ostrzegają
lekarze, w kobiecym mleku może gnieździć się zbyt dużo niebezpiecznych
związków. Ryzyko zarażenia żółtaczką czy HIV jest zbyt duże.
Na razie więc Angerer ogranicza się do serwowania ludzkiego sera tylko
znajomym i eksploatuje tylko swoją partnerkę. Laktacja kiedyś się jednak
skończy...
www.tvn24.pl/26086,1646976,0,1,ser-prosto-od-kobiety,wiadomosc.html