sibeliuss
07.06.10, 00:56
No więc chciałem kupić bilet na poranne TLK do Wrocka, najbliżej miałem
Gdański. Idę, proszę o bilet, a pani do mnie, że nie sprzeda mi biletu, bo nie
wiadomo, czy ten pociąg odjedzie. Odsyła mnie na Centralny - tam wiedzą,
podobno. Mówię, że nie po to przyjechałem na Gdański, żeby wlec się na
Centralny. Na co pani do mnie, że w sumie mam rację, bo tak naprawdę to rano
będzie wiadomo, czy ten pociąg odjedzie.
Odpadłem.