Dodaj do ulubionych

Wieczornie

06.02.11, 23:13
Współczesne lekarstwo na samotność, zamiast pocałunku kogoś kto na nas czeka włączamy kompa (często jeszcze w kurtce) i czekamy patrząc kto nasz szukał, kogo jeszcze obchodzimy. Może to niesprawiedliwe, ale to świadczy o ułomności naszych potrzeb emocjonalnych. Żaden pieprzony komunikator nie zastąpi słowa "nareszcie wróciłeś".
Obserwuj wątek
    • piano_barti Re: Wieczornie 06.02.11, 23:15
      dlaczego ułomnosc? może po prostu bezradność...
      • sibeliuss Re: Wieczornie 06.02.11, 23:28
        Bezradność? W 90% przypadków sami nie wiemy czego chcemy i kogo szukamy.
        • wirujacypunkt Re: Wieczornie 06.02.11, 23:38
          Jeżeli wiemy czego chcemy i kogo szukamy.
          Bezradność?
          • jedzoslaw Re: Wieczornie 06.02.11, 23:46
            Gorzej, jeśli nas nikt nie szuka.
    • skiela1 Re: Wieczornie 07.02.11, 00:20
      Ty masz taka faze przed polnoca.
      Jezeli to ma jakies znaczenie to wirtualnie sympatyzuje - masz racje,ze zaden komunikator nie zastapi .


      Późno już
      Świta.
      • sibeliuss Re: Wieczornie 07.02.11, 00:26
        skiela1 napisała:

        > Ty masz taka faze przed polnoca.

        Podsumowanie dnia smile
    • matt.j Re: Wieczornie 07.02.11, 00:24
      A nie da się łączyć realnego życia – rzeczywistych spotkań, kontaktów i tej strefy z komputera? Wydaje mi się, że da się o ile człowiek zagłębiając się w internet nie będzie się odcinał jednocześnie od świata otaczającego.
      • sibeliuss Re: Wieczornie 07.02.11, 09:46
        Nie jesteś singlem, więc wiśta wio - łatwo powiedzieć.
        • matt.j Re: Wieczornie 07.02.11, 10:02
          sibeliuss napisał:
          > Nie jesteś singlem, więc wiśta wio - łatwo powiedzieć.

          Bycie singlem to stan przejściowy. Umiejętność poznawania i zjednywania sobie ludzi to cecha osobowościowa, którą nie wszyscy mają tak rozwiniętą jak ty.
          Fakt, że znajomi nie dadzą buzi jak przychodzi człowiek z pracy. Ale mając ich tak wielu dookoła chyba trochę niesprawiedliwie narzekać, że jest się uzależnionym tylko od relacji wirtualnych.

          Wg mnie pewną równowagą jest właśnie przenoszenie części relacji wirtualnych do świata realnego. Chociażby wczoraj spędziliśmy z Ewcią miły wieczór w kinie, na czekoladzie i na kolacji – gdyby nie fora internetowe nigdy nie poznalibyśmy się, zresztą podobnie jak z wieloma naprawdę dobrymi naszymi znajomymi.
          • sibeliuss Re: Wieczornie 07.02.11, 10:25
            Kompletnie się nie zrozumieliśmy.
            Ja wczorajszy wieczór też spędziłem w arcymiłym towarzystwie, na upartego co dzień miałbym się z kim spotkać. A czy singlowanie to stan przejściowy, hmmm i tak i nie. Czasami lepiej być samemu niż być z byle kim.
            • matt.j Re: Wieczornie 07.02.11, 12:00
              sibeliuss napisał:
              > A czy singlowanie to stan przejściowy, hmmm i tak i nie. Czasami lepiej być samemu niż być z byle kim.

              Nie mów, że masz mocne postanowienie być już zawsze singlem. Niewierze. A nawet jeśli tak teraz jest to z czasem przejdzie przecież.
              • sibeliuss Re: Wieczornie 07.02.11, 12:05
                Nie mam takiego postanowienia, ale póki co moje serce nie jest gotowe na to, żeby kimś je zapełnić.
                • iryska2604 Re: Wieczornie 07.02.11, 19:17
                  Czasem bycie singlem jest chyba lepsze niz samotnośc we dwoje...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka