skiela1
04.07.11, 23:47
W niewielkim Płocku ruszyła wielka machina, kilkadziesiąt osób do przesłuchania. Absurd: jakby organy ścigania nie miały nic lepszego do roboty. W kilku przypadkach policjanci fatygowali się do autorów wpisów osobiście, nawet o 7 rano.
Jak ustalili adresy? Niestety, numery IP komputerów podała śledczym Agora, wydawca "Wyborczej" i Gazety.pl. - Prawo zabrania nam powiedzieć "nie" - mówi Monika Kowalczyk, radca prawny Agory. Wierzę jej. Ale i tak czuję się głupio. Oto firma, której założyciele spędzili pół życia na walce o wolność słowa, ułatwia tego typu śledztwo.
wyborcza.pl/1,75968,9886762,Plock_tropi_internautow.html