Piesek

14.05.12, 13:49
8-miesięczne dziecko z Ełku (woj. warmińsko-mazurskie) zostało pogryzione przez amstafa należącego do jego dziadków. Z licznymi obrażeniami twarzy niemowlę trafiło do szpitala - poinformowała w poniedziałek policja.
polskalokalna.pl/wiadomosci/warminsko-mazurskie/elk/news/amstaff-pogryzl-8-miesieczne-dziecko,1795697,4476
    • nioma Re: Piesek 14.05.12, 14:54
      dzieci trzeba pilnowac.
      jesli ktos mysli, ze mozna niemowle zostawic ot tak z psem, z ktorym dziecko nei przebywa na co dzien to sie myli.
      szkoda psa, pewnie go teraz uspia jako agresywnego i niebezpiecznego. ludzie sa debilami, biora psa i mysla, ze wystarczy nalozyc do miski i wyprowadzic dwa razy na 5 minut....
      rasy silne z natury trzeba umiejetnie szkolic i wychowywac. nie kazdy nadaje sie na wlasciciela rasy dominujacej.
    • jhbsk Re: Piesek 14.05.12, 15:06
      Kolejni idioci z psem.
      • marcin_rz Re: Piesek 14.05.12, 15:58
        po co ludziom amstaff? pewni dziadki już żałują ze nie zainwestowali w yorka, albo labradora
        • czerwona-malpa Re: Piesek 14.05.12, 16:05
          A jamnik im by nie wystarczyl?
          • marcin_rz Re: Piesek 14.05.12, 16:10
            oj jamniki to potrafią być niebezpieczne, znajomi mieli takiego, co to potrafił na wysokość moich jajek skakać - prawie je odgryzając, nie ufam parówom wink
            • sibeliuss Re: Piesek 14.05.12, 16:17
              Ile masz wzrostu?
              suspicious
            • beata_z_rudy Re: Piesek 14.05.12, 16:30
              Dokładnie tak.

              Córka nie miała 4 lat, gdy została dość dotkliwie pogryziona w obie nogi przez jamnika szorstkowłosego. I było tak jak pisze Marcin - mimo, że moja ciotka miała córkę na rękach, pies skakał całkiem wysoko i kąsał jak oszalały. Efekt: wyrwana skóra pod kolanem, trzy głębokie ugryzienia. Szycie, później wdało się zakażenie, szły się rozeszły, blizny wyglądają jak wyżłobione "dłutem". Córka ma 17 lat, dopiero od paru lat nosi spódnice, do tej pory nikt nie mógł widzieć jej blizn.
              Dodam, że stało się to podcza zwykłego, letniego spaceru drogą między leśnymi działkami. Na jednej z działek szczekał pies, który wyskoczył przez niedomkniętą furtkę i z niewiadomych do dziś przyczyn rzucił się na córkę. Na wszelki wypadek dodam, ze córka szła za rękę z moją ciotką, była cicho, nie rzucała niczym w psa ani inaczej go nie drażniła. O coś mu chodziło, ale nie będę wnikać w psychikę psa. Dla mnie dużo gorsze było to, przez co przeszła moja córka. Jej wycia przy zmianie opatrunków nie zapomnę chyba już nigdy.
              A właściciele mieli do mnie pretensje, że teraz muszą codziennie jeździć z psem na kontrole.

              Po 1,5 roku, gdy po paru rozprawach w sądzie musieli zwrócić koszty leczenia plus odszkodowanie za cierpienie córki, nie byli już tak butni jak na początku.

              • 1zorro-bis Re: Piesek 14.05.12, 16:39
                big_grinbig_grinbig_grin
                Ale ja z kolei nie slyszalem o przypadku zagryzienia czlowieka przez jamnika....smirk
                • sibeliuss Re: Piesek 14.05.12, 16:40
                  A odwrotnie?
                  • 1zorro-bis Re: Piesek 14.05.12, 17:15
                    to sie zdaza. Slyszalem ze ktos po pijaku jamniolowi ucho odgryzl.....big_grin
                    sibeliuss napisał:

                    > A odwrotnie?
                • beata_z_rudy Re: Piesek 14.05.12, 16:44
                  zorro, poczekam na twój uśmiech, gdy będziesz trzymał własne, czteroletnie dziecko w czasie szycia ran na nogach.
                  • nioma Re: Piesek 14.05.12, 17:17
                    przerabialam szycie dziecka, wlasne tez.
                    nadal uwazam, ze 99% wypadkow z udzialem psow to wina nieodpowiedzialnych kretynow, majacych sie za wlascicieli lub rodzicow, ktorzy nie pilnuja dziecka a potem sa zdziwieni, ze weszlo do kojca i zostalo zagryzione. No taka niespodzianka
                    • 1zorro-bis Re: Piesek 14.05.12, 17:17
                      Zgadza sie!smirk
                      nioma napisała:

                      > przerabialam szycie dziecka, wlasne tez.
                      > nadal uwazam, ze 99% wypadkow z udzialem psow to wina nieodpowiedzialnych krety
                      > now, majacych sie za wlascicieli lub rodzicow, ktorzy nie pilnuja dziecka a pot
                      > em sa zdziwieni, ze weszlo do kojca i zostalo zagryzione. No taka niespodzianka
                      • czarna9610 Re: Piesek 14.05.12, 20:06
                        Szycia dziecka nie przerabiałam, za to dziecko zaliczyło klapsa, kiedy próbowało kopniakiem wymusić posłuszeństwo na psie. Dziecko wyrosło, mam kolejnego psa i nigdy przy swoim psie nie zajmuję się obcymi dziećmi. Znajomych z małymi dziećmi proszę byśmy się raczej spotykali poza domem. Teoretycznie mam spokojnego jamnikopodobnego, ale nie wiem jak zareaguje kiedy jakiś dzieciak weźmie do reki jego zabawkę. Jak jestem na działce, bramka jest zamknięta i pies nie ma szans na wybiegnięcie na zewnątrz. Pilnuję i staram się nie kusić losu.
                    • jhbsk Re: Piesek 14.05.12, 20:50
                      100%. Zawsze człowiek jest odpowiedzialny za psa. Jeśli pies jest bezpański to też jest wina człowieka.
                  • 1zorro-bis Re: Piesek 14.05.12, 17:17
                    Oj trzymalem kiedys, trzymalem! I mnie trzymalli! Jak wlazlem do budy owczarka podhalanskiego majac 4 lata. W Zakopanem. Blizny na nogach mam do dzisiaj. I co? I z psami jestem za pan brat!smirk
                    beata_z_rudy napisała:

                    > zorro, poczekam na twój uśmiech, gdy będziesz trzymał własne, czteroletnie dzie
                    > cko w czasie szycia ran na nogach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja