skiela1
15.07.14, 14:58
Co myslicie o takiej formie pomocy ?
"Na placu Dąbrowskiego od kilku dni stoi duży, biały pojemnik z zamykanymi na kłódkę szafkami. Na drzwiczkach każdej szafki wisi kartka z imieniem bezdomnego i listą rzeczy, których potrzebuje. "Mam na imię Zenek, na ulicy jestem 14 lat, dziękuję za każdy miły gest", "Cześć i czołem, nazywam się Jakub, potrzebuję: jakieś dżinsy nr 41/42, cukier w saszetkach, mała kawa, skarpetki". Każdy z nich sprawdza swoją szafkę nawet kilka razy dziennie. - Pierwszą rzeczą, jaką dostałem, była kawa. "
wyborcza.pl/1,75248,16308452,Zwykle_skrzynki__a_czynia_cuda__Ludzie_kupuja_kawe.html