Dodaj do ulubionych

Jesienny pan.....

08.09.04, 00:06
Choć nie wiem kto to jest i nie wiem skąd go znam,
czasem spotyka mnie jesienny śmieszny pan.
Parasol wielki ma i zmartwień trochę też,
przez pusty idzie park w czerwony liści deszcz.
Lecz gdy ostatni liść, ze smutnych spadnie drzew,
on razem z białą mgłą rozpływa się.

Gdy park pożółknie znów, powróci znowu tam,
jesieni szukać barw, jesienny śmieszny pan.

A wtedy spotkam go i pójdę z nim przez park,
on będzie blisko tak jak mgła jak wiatr.
Gdy świat pożółknie znów i biała wzejdzie mgła,
będziemy razem szli jesienny pan i ja.
Obserwuj wątek
    • frida2 Re: Jesienny Herbert... 08.09.04, 00:29
      Pora spadania jabłek jeszcze liście się bronią
      rankiem mgły coraz cięższe łysieje powietrze
      ostatnie ziarna miodu pierwsza czerwień klonów
      zabity lis na polu rozstrzelana przestrzeń
      Jabłka zejdą pod ziemię pnie podejdą do oczu zatrzasną
      liście w kufrach i odezwie się drewno teraz
      słychać wyraźnie jak planety się toczą wschodzi
      wysoki księżyc przyjm na oczy bielmo...
      ('Późnojesienny Wiersz Pana Cogito' Z. Herbert)

      Jesienią staje się metafizyczna... i dobrze mi z tym...

      frida2
      • reniatoja Jesienny Miłosz 08.09.04, 00:49
        Sens

        Kiedy umrę, zobaczę podszewkę świata.
        Drugą stronę, za ptakiem, górą i zachodem słońca.
        Wzywające odczytania prawdziwe znaczenie.
        Co nie zgadzało się, będzie się zgadzało.
        Co było niepojęte, będzie pojęte.

        - A jeżeli nie ma podszewki świata?
        Jeżeli drozd na gałęzi nie jest wcale znakiem
        Tylko drozdem na gałęzi, jeżeli dzień i noc
        Następują po sobie nie dbając o sens
        I nie ma nic na ziemi, prócz tej ziemi?

        Gdyby tak było, to jednak zostanie
        Słowo raz obudzone przez nietrwałe usta,
        Które biegnie i biegnie, poseł niestrudzony,
        Na międzygwiezdne pola, w kołowrót galaktyk
        I protestuje, woła, krzyczy.

        Czesław Miłosz
    • narysuj.mi.baranka Zdecydowanie za wczesnie! _n/txt 08.09.04, 08:47

      • muraszka1 Re: Zdecydowanie za wczesnie! _n/txt 08.09.04, 09:42
        narysuj.mi.baranka napisała:

        >

        Za wczesnie na jesien ,czy umieranie?
        Jesien to pora podobna do smierci.
        Chociaz roznica jest znaczna.
        Przyroda odradza sie wiosna.
        A nam, czy dane jest zmartwychwstanie?
        Idzie jesien.Juz ja widac wszedzie.
        Ostatnie nagietki,wieczorny i poranny chlodek.
        Zakwitaja marcinki.Kiedy ide rano na dzialke,
        przedzieram sie przez babie lato.
        Do zebrania mam jeszcze aronie.
        Ale jest taka ladna,ze sie ociagam.
        Zostalo troche sliwek.
        Jeszcze pieknie kwitna astry.
        I codziennie wracam do domu z cukinia lub patisonem.
        Czekam na kolorowy październik.
        Lubie jesien.
        • muraszka1 Re: Zdecydowanie za wczesnie! _n/txt 08.09.04, 09:46
          Sloggi jesiennym panem?
          Tak ,to zdecydowanie za wczesnie!

          • sloggi Re: Zdecydowanie za wczesnie! _n/txt 08.09.04, 21:51
            muraszka1 napisała:

            > Sloggi jesiennym panem?
            > Tak ,to zdecydowanie za wczesnie!
            >
            Płaszcz muszę wyprać smile))
    • asci Re: Jesienny pan..... 08.09.04, 13:04
      Za Chiny Ludowe nie mogę sobie przypomnieć kto tę piosenkę śpiewał (b. ładną
      piosenkę, zresztą). Sloggi, pomóż! H.Banaszak?
      • gacus2 Pamiętam kawałek Staffa 08.09.04, 13:06
        O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...

        dalej mnie pamięć zawodzi.
        • sloggi Leopold Staff "Deszcz jesienny" 11.09.04, 02:41

      • frida2 Re: Jesienny pan..... 08.09.04, 16:37
        To chyba Santorka śpiewała...

        frida2
      • sloggi Re: Jesienny pan..... 08.09.04, 21:50
        asci napisała:

        > Za Chiny Ludowe nie mogę sobie przypomnieć kto tę piosenkę śpiewał (b. ładną
        > piosenkę, zresztą). Sloggi, pomóż! H.Banaszak?
        Śpiewa Banaszak, słowa pisał Młynarski, muzykę R.Orłow.
        Rok 1980.
        • asci Re: Jesienny pan..... 09.09.04, 07:45
          sloggi napisał:

          > asci napisała:
          >
          > > Za Chiny Ludowe nie mogę sobie przypomnieć kto tę piosenkę śpiewał (b. ła
          > dną
          > > piosenkę, zresztą). Sloggi, pomóż! H.Banaszak?
          > Śpiewa Banaszak, słowa pisał Młynarski, muzykę R.Orłow.
          > Rok 1980.
          >
          Dzięki, okazuje się, że jeszcze z moją pamięcią nie tak źle. A taki jeden to
          ciągle mi wypomina, że nie pamiętam co do mnie mówi smile

    • vars2 Re: Jesienny pan..... 09.09.04, 09:47
      Pierwsza i niepowtarzalna wykonawczynia tej piosenki byla Krystyna Konarska /a
      bylo to w latach 70-tych/. To dla niej zostala napisana i skomponowana ta
      bardzo poetycka piosenka. Radze poszukac oryginalu i posluchac.

      ...i w ktorakolwiek pojde strone,
      wszedzie jesienny chrzesci chrust!
      A jeszcze nic nie dokonczone
      i nie odjete nic od ust.....
      sad
      • muraszka1 Re: Jesienny pan..... 09.09.04, 14:09
        vars2 napisał:

        > Pierwsza i niepowtarzalna wykonawczynia tej piosenki byla Krystyna
        Konarska /a
        > bylo to w latach 70-tych/. To dla niej zostala napisana i skomponowana ta
        > bardzo poetycka piosenka. Radze poszukac oryginalu i posluchac.
        >
        > ...i w ktorakolwiek pojde strone,
        > wszedzie jesienny chrzesci chrust!
        > A jeszcze nic nie dokonczone
        > i nie odjete nic od ust.....
        > sad

        Miałam szczęście słuchać tej piosenki w jej wykonaniu.
        Jeszcze teraz w uszach mi brzmi, jej głos.

        • vars2 Re: Jesienny pan..... 09.09.04, 14:28
          smile))
    • sloggi Re: Jesienny pan..... 17.10.04, 23:44
      Odświeżyłem płaszcz smile
      • muraszka1 Re: Jesienny pan..... 18.10.04, 18:52
        Zimowy,czy prochowiec?
        Jakos nie moge uwierzyc w przepowiadane +20 oC w grudniu.
        • sloggi Re: Jesienny pan..... 18.10.04, 18:55
          To jest taki "lepszy" flausz.
          • muraszka1 Re: Jesienny pan..... 18.10.04, 19:03
            A kolor?
            Pewnie sie domyslam,ale.....
            A glowa?
            Ubrana ,czy nie?
            • sloggi Re: Jesienny pan..... 18.10.04, 19:30
              Płaszcz czarny, głowa jeszcze bez krymki.
      • vars2 Re: Jesienny pan..... 21.10.04, 13:08
        sloggi napisał:

        > Odświeżyłem płaszcz smile

        A parasol? wink
        • sloggi Re: Jesienny pan..... 21.10.04, 22:09
          vars2 napisał:

          > sloggi napisał:
          >
          > > Odświeżyłem płaszcz smile
          >
          > A parasol? wink

          Naturalnie, że tak.
          • vars2 Re: Jesienny pan..... 22.10.04, 10:35
            ..i zmartwien troche tez...?! wink
            • sloggi Re: Jesienny pan..... 22.10.04, 19:57
              vars2 napisał:

              > ..i zmartwien troche tez...?! wink

              "Trochę" to jest delikatne określenie.
              • vars2 Re: Jesienny pan..... 25.10.04, 15:06
                Na zmartwienia ...to tylko spacer.... w czerwonych lisci deszcz...smile
                • sloggi Re: Jesienny pan..... 25.10.04, 21:01
                  vars2 napisał:

                  > Na zmartwienia ...to tylko spacer.... w czerwonych lisci deszcz...smile

                  Liście tak realistycznie rzecz biorąc nie muszą być czerwone - mają szeleścić.
                  • vars2 Re: Jesienny pan..... 26.10.04, 10:21
                    sloggi napisał:

                    > vars2 napisał:
                    >
                    > > Na zmartwienia ...to tylko spacer.... w czerwonych lisci deszcz...smile
                    >
                    > Liście tak realistycznie rzecz biorąc nie muszą być czerwone - mają szeleścić.

                    Liscie maja spadac a jezeli jeszcze do tego szelescic to juz pod stopami.....
                    jesienia bywa tak - jesienny panie...smile
                    • sloggi Re: Jesienny pan..... 26.10.04, 23:34
                      Może dożyję gdy Park Bródnowski będzie pełen jesiennych liści - to dopiero
                      będzie spacer smile
    • jasmin33 Re: Jesienny pan..... 18.10.04, 19:15
      ...potrzebny od zaraz! taki co to przytuli i zmarźnięte paluszki rozgrzeje.....
      • muraszka1 Re: Jesienny pan..... 18.10.04, 19:20
        O,to trzeba miec szczescie.
        Mam takiego.
        Mam?
        On ,czy ja?
        • sloggi Re: Jesienny pan..... 19.10.04, 23:12
          muraszka1 napisała:

          > O,to trzeba miec szczescie.
          > Mam takiego.
          > Mam?
          > On ,czy ja?

          No to masz - czy nie masz?
    • towita Re: Jesienny pan..... 20.10.04, 09:52
      Sloggi, ty nie możesz być mężczyzną. Mężczyźni takich rzeczy nie wiedzą. Oni są
      jesienni, kochani, niezastąpieni ale po prostu nie wiedzą...
      • sloggi Re: Jesienny pan..... 20.10.04, 22:17
        towita napisała:

        > Sloggi, ty nie możesz być mężczyzną. Mężczyźni takich rzeczy nie wiedzą. Oni
        > są jesienni, kochani, niezastąpieni ale po prostu nie wiedzą...

        A jednak jestem facetem - chcesz prawdzić? W płaszczach również po zmierzchu
        często chodzą ekshibicjoności.
        • vitalia Re: Jesienny pan..... 25.10.04, 16:41
          Ojej ..ja już dawno się nie natknęłam na exhibicjonistę....Kiedyś to były
          czasy.
          • wgfc Re: Jesienny pan..... 25.10.04, 21:44
            Vitalia napisała:

            > Ojej ..ja już dawno się nie natknęłam na exhibicjonistę....

            Ja nigdy żadnego nie przyłważyłem.
            Za to koleżanka napotyka ich co chwilę smile
          • sloggi Re: Jesienny pan..... 25.10.04, 21:58
            vitalia napisała:

            > Ojej ..ja już dawno się nie natknęłam na exhibicjonistę....Kiedyś to były
            > czasy.

            Z tęsknej piersi się wyrwało?
            • towita Re: Jesienny pan..... 26.10.04, 08:46
              A ja się kiedyś natknęłam. Gdzieś przeczytałam, że takiego Pana trzeba
              zawstydzić. Więc mówię "nie zimno panu tak bez ubrania?" a on na to "to mnie
              ogrzej"(trochę ostrzej). Nie muszę pisać kto kogo zawstydził. Akcja miała
              miejsce na dworcu pełnym ludzi a ja byłam wtedy w liceum.
              • muraszka1 Re: Jesienny pan..... 26.10.04, 11:19
                Juz dosc dawno temu,na przystankach autobusow miejskich ,
                w centrum Olsztyna,czail sie taki pan z teczka.
                Upatrywal sobie kogos i pokazywal znienacka.
                No... nie mial sie czego wstydzic.
                • vars2 Re: Jesienny pan..... 26.10.04, 12:56
                  Ale to nie był jesienny tylko ekshibicjonistyczny pan.... /nie wiem skąd wziął
                  się w tym watku?/.... no, chyba, że pokazywał się właśnie jesienią...wink
                  • muraszka1 Re: Jesienny pan..... 26.10.04, 13:16
                    Trzeba wrocic do jesiennego pana,
                    takiego w prochowcu ,
                    w kapeluszu, z parasolem.
                    I koniecznie z bukiecikiem malych slonecznych kwiatkow.
                    Pan czeka pod kasztanem i co jakis czas kasztan spada mu na kapelusz.
                    Pan go podnosi i podaje nadchodzacej wlasnie na spotkanie milej osobie.
                    Potem usmiechaja sie do siebie promiennie,
                    biora za rece i odchodza w jesienny, plomienny park.

                    Czy tak juz lepiej?
              • sloggi Re: Jesienny pan..... 26.10.04, 23:36
                A moja siostra na widok takiego pana krzyknęła "Z czym do ludzi", pan odkrzyknął
                "suka" i uciekł.
                • marcotills Re: Jesienny pan..... 26.10.04, 23:38
                  sloggi napisał:

                  > A moja siostra na widok takiego pana krzyknęła "Z czym do ludzi", pan
                  odkrzykną
                  > ł
                  > "suka" i uciekł.
                  --
                  a to pies !!!
                  • towita Jesienna dziewczyna 27.10.04, 09:08
                    "...Wyciągnij ręce do niej
                    by tak nie przeszła mimo
                    bo ma we włosach promień,
                    przy którym jaśniej zimą.
                    Bo zachód już w niuansach
                    czerwieni gaśnie zimnej-
                    bo to ostatnia szansa,
                    po której nie ma innej...

                    Dziewczyny jesiennej
                    dziewczyny bezcennej
                    i nie zamiennej już na nic,
                    już na nic..."
                    • muraszka1 Re: Jesienna dziewczyna 27.10.04, 09:16
                      Ale heca,wlasnie pisalam na Olsztynie o tej piosence.
                      Pamietalam tylko maly fragment.
                      Czy to spiewala Kalina?
                      Dziewczyny jesiennej......
                      • towita Re: Jesienna dziewczyna 27.10.04, 09:30
                        Właśnie nie wiem. Zostałam obdarowana płytą Turnaua z piosenkami Starszych
                        Panów i jestem pod wrażeniem:
                        ...W kawiarence Sułtan,
                        przed Panią róża żółta
                        a obok pan, co miał
                        tę różę i pani dał...
                        A tak w ogóle to bardzo lubię Olsztyn. Ojejku...
                        • muraszka1 Re: Jesienna dziewczyna 27.10.04, 09:37
                          Tez mi sie kojarza Starsi Panowie Dwaj.
                          Wpadnij czasem na olsztynskie forum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka