Dodaj do ulubionych

Bal u Salo(mo)na

05.02.05, 22:51
Parkiet błyszczy, zapraszając do tańca (swoją drogą - kto tu tak pięknie
posprzątał?) Muzyczka się sączy (napoje będą za chwilę). Zasuńmy kotary,
zapalmy świece... Jeszcze tylko przesuńmy odrobinę tę sofę, żeby nie
przeszkadzała tańczącym... No, już.
A jeśli ktoś nie tańczy, niech usiądzie przy kominku. Zaraz podamy herbatę z
płatkami róż lub pomarańczy i wyborne kruche ciasteczka. Panie i panowie
pozwolą? Rozpoczynamy?
Uwaga! Sypię pierwszą garść confetti! Czy ktoś pamięta o serpentynach?
Obserwuj wątek
    • geograf Re: Bal u Salo(mo)na 05.02.05, 23:08
      Ja przyniosłem takie rozwijane gwizdałki...
      Bawmy się, bawmy w ostatnią sobotę "karnawału"
      (którego za grosz nie poczułem)
    • groha Re: Bal u Salo(mo)na 05.02.05, 23:20
      A baloniki?? Takie piękne, kolorowe, powiązane w girlandki smile Kto przyniesie?
    • groha Re: Bal u Salo(mo)na 05.02.05, 23:24
      Goście tak powoli się schodzą, a tu czas z gorącym daniem wjeżdżać...
      Geografie, zrób użytek z gwizdałek, może usłyszą.
      • geograf Re: Bal u Salo(mo)na 05.02.05, 23:47
        Zionę ja, zionę.
        Znaczy się dmucham Ci ja, dmucham w te piszczałki...
        i marny tego efekt.
        Gdzie są goście?
        Gdzie jesteś?
        Bawmy się, zaczynajmy!
        • lady.lifelong hej :) 05.02.05, 23:51

          ja mam baloniki,
          i chęć na coś miłego w ten sobotni wieczór,
          witajcie smile
          • geograf Re: hej :) 05.02.05, 23:54
            na co masz ochotę?
            barszczyk, klipsiki,
            a może sernika, murzynka, słodyczy?
            • papilioparus a może masz ochotę na walca? 05.02.05, 23:56
              Ty - wódkę za wódką w bufecie...
              Oczami po sali drewnianej -
              I serce ci wali.
              (Czy pamiętasz?)
              orkiestra
              powoli
              opada
              przycicha
              powiada,
              że zaraz
              (Czy pamiętasz, jak ze mną...?)
              już znalazł
              twój wzrok moje oczy,
              już idziesz -
              po drodze
              zamroczy -
              już zaraz
              za chwilę...
              (Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś?...)
              podchodzisz
              na palcach
              i zaraz
              nad głową
              grzmotnęło do walca
              porywa - na życie i śmierć - do tańca

              Grande Valse Brillante

              Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś walca,
              Panną, madonną, legendą tych lat?
              Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca,
              Świat, co w ramiona ci wpadł?
              Wylękniony bluźnierca,
              Dotulałeś do serca
              W utajeniu kwitnące te dwie,
              Unoszone gorąco,
              Unisono dyszące,
              Jak ja cała, w domysłach i mgle...
              I tych dwoje nad dwiema,
              Co też są, lecz ich nie ma,
              Bo rzęsami zakryte
              Wnet zakryte, i w dół,
              Jakby tam właśnie były
              I błękitem pieściły,
              Jedno tę, drugie tę, pół na pół.

              Gdy przez sufit przetaczasz -
              Nosem gwiazdy zahaczasz,
              Gdy po ziemi młynkujesz,
              To udajesz siłacza.
              Wątłe mięśnie naprężasz,
              Pierś cherlawą wytężasz,
              Będę miała atletę
              I huzara za męża.

              Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś walca,
              Panną, madonną, legendą tych lat?
              Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca,
              Świat, co w ramiona ci wpadł?
              Wylękniony bluźnierca,
              Dotulałeś do serca
              W utajeniu kwitnące te dwie,
              Unoszone gorąco,
              Unisono dyszące,
              Jak ja cała, w domysłach i mgle...
              I tych dwoje nad dwiema,
              Co też są, lecz ich nie ma,
              Bo rzęsami zakryte
              Wnet zakryte, i w dół,
              Jakby tam właśnie były
              I błękitem pieściły,
              Jedno tę, drugie tę, pół na pół.

              A tu noga ugrzęzła,
              Drzazga w bucie uwięzła,
              Bo ma dziurę w podeszwie
              Mój pretendent na męża.
              Ale szarpnie się wyrwie -
              I już wolny, odeszło,
              I walcuje, szurając
              Odwiniętą podeszwą.

              Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś walca,
              Panną, madonną, legendą tych lat?
              Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca,
              Świat, co w ramiona ci wpadł?
              Wylękniony bluźnierca,
              Dotulałeś do serca
              W utajeniu kwitnące te dwie,
              Unoszone gorąco,
              Unisono dyszące,
              Jak ja cała, w domysłach i mgle...
              I tych dwoje nad dwiema,
              Co też są, lecz ich nie ma,
              Bo rzęsami zakryte
              Wnet zakryte, i w dół,
              Jakby tam właśnie były
              I błękitem pieściły,
              Jedno tę, drugie tę, pół na pół.
              • lady.lifelong mam... 05.02.05, 23:59

                rzekła, trzepocąc rzęsami wink))
                • papilioparus aż mi sie 06.02.05, 00:02
                  oczy przewaliły ukazując białkasmile
                  baczyć musze i na odwinieta podeszwę, bo jak nic się wywalę smile
            • lady.lifelong poproszę... 05.02.05, 23:57

              o barszczyk, bo trochę zziębłam smile
              • papilioparus Re: poproszę... 05.02.05, 23:58
                mam ciepłe uszka
                • lady.lifelong Re: poproszę... 06.02.05, 00:00

                  to Ci będę szeptać... smile
                  • papilioparus Re: poproszę... 06.02.05, 00:04
                    nie wiem dlaczego treść postu połączyłem z twoja sygnaturkąsmile
                    • lady.lifelong pewnie chciałbys... 06.02.05, 00:09
                      żebym Ci o tym szeptała, łobuzie! smile
                      • papilioparus Re: pewnie chciałbys... 06.02.05, 00:11
                        Chciałabym, chciała, chciałabym, chciała
                        Chciałabym, chciała, chciałabym, chciała
                        ....
                        • lady.lifelong dopóki chcę... 06.02.05, 00:16
                          to żyję smile (podobno...)
                          • papilioparus Re: dopóki chcę... 06.02.05, 00:19
                            kolega mi mówił, ze to święta prawda. Ja niestety tylko o tym czytałemsmile
                • geograf Re: poproszę... 06.02.05, 00:01
                  oj...ja też się skuszę
                  uwielbiam taki ciepły
                  parujący
                  przepyszny barszczyk.
                  z uszkamismile
                  • lady.lifelong a potem... 06.02.05, 00:07

                    sernika,
                    taniec i ziąb na zewnątrz
                    wmagają apetyt wink
                    • papilioparus Re: a potem... 06.02.05, 00:09
                      mam roladę biszkoptową: bita smieta i wiśnie. Mgli dopiero po piatym kawałkusmile
                      • lady.lifelong to ja poproszę 06.02.05, 00:15
                        cztery! smile))
                        • papilioparus Re: to ja poproszę 06.02.05, 00:16
                          na miejscu, czy zapakować?
                          • lady.lifelong ooo... 06.02.05, 00:17
                            to mam wyjść? smile
                            • papilioparus Re: ooo... 06.02.05, 00:21
                              raczej chodzi o to, ze masz wejść (w ulubioną sukienke np.) Po czterech
                              kawałkach na raz, mogą być trudności. Wiem, bo sam już siedzę z rozpietymi
                              spodniami (w pasie, w pasie!)
                              • lady.lifelong trudno... 06.02.05, 00:27
                                byłoby rozpiąć spodnie pod szyją wink
                                A efekt po czterech kawałkach nastapi,
                                ale w jakiejs bliżej nieokreslonej przyszłości,
                                pomyslę o tym... kiedy indziej smile
    • groha Re: Bal u Salo(mo)na 05.02.05, 23:58
      Witamy! Prosimy siadać, zakąszać, bawić się... A propos, co pijemy?
      Geografie, odpocznij chwilę, bo Ci dech zaprzesmile Herbatki? A moze coś
      mocniejszego?
      • papilioparus Re: Bal u Salo(mo)na 05.02.05, 23:59
        była propozycja barszczyku. Mniemam, że czerwony
      • geograf Re: Bal u Salo(mo)na 06.02.05, 00:00
        ja siąde, na chwilę, w fotelu
        poprosze herbaty-jakże by inaczej.
        Spocznijmy, może porozmawiajmy?
        Albo nie, to zbyt trywialne.
        Zatańczmy!
        Niech ktoś nastawi płytę na naszym salonowym Bambino i...do walca!
        • lady.lifelong mam... 06.02.05, 00:02

          całe mnóstwo starych płyt
          (to już serio)
          tylko kurczę, Bambino gdzieś wcięło.
          Szkoda smile
          • papilioparus Re: mam... 06.02.05, 00:03
            do Bambina najlepiej nadają się stare pocztówki dźwiękowesmile
            • groha Re: mam... 06.02.05, 00:14
              K.I. Gałczyński
              (...)
              Gdy czerwone świece u powały
              krąg czerwony kreślą w meluzynie,
              jeszcze nim się pary ukazały,
              nim brzezina przemówi w kominie,
              przyjdzie dziadziuś, świece pozapala
              i dopieroż rozwidni się sala!
              I dopieroż wtedy wszystkie ściany
              jako skały złote wyjdą z mroku
              i zaczyna się bal zakochanych,
              i to zdarza się tylko raz w roku,
              gdy śnieg nocą zawiruje modry (...)
              Tam, gdzie nawet muzyka nie dotrze,
              w takim niebie krążą wszystkie pary -
              panny piękne, jak siostra przy siostrze,
              chłopcy piękni po prostu bez miary.
              Chłopiec pannę, panna chłopca przypomina -
              jakby jedna tańczyła rodzina...

              Piękni bez miary. To o nas smile
              • papilioparus Re: mam... 06.02.05, 00:18
                aż zadrzał mi w ręku badylek
                i umilkł z zachwytu motylek...
                smile
    • herbacianka Re: Bal u Salo(mo)na 06.02.05, 00:11
      Jest herbata? Geografie, siadam koło ciebie, ty zawsze pijasz, załapię się
      może... A potem idę tańczyć, mam w tym straszne zaległości...
      • papilioparus Re: Bal u Salo(mo)na 06.02.05, 00:13
        proponuje mambo nr 5.
        Dobre na rozkręcenie biodersmile
        • herbacianka Re: Bal u Salo(mo)na 06.02.05, 00:17
          Włączaj, niech się towarzystwo ruszy z tych kanap smile)
    • groha Re: Bal u Salo(mo)na 06.02.05, 00:21
      A ja przy kominku, z filiżanką herbaty, z przyjemnością popatrzę na tańczących.
      Och, zapomnieliśmy o kotylionach! Wybieramy króla i królową balu? Jak szaleć,
      to szaleć smile)
      Komu kieliszeczek nalewki orzechowej? Świetna na wszystko!
      • papilioparus Re: Bal u Salo(mo)na 06.02.05, 00:27
        z nalewek orzechowych najlepsza jest aroniówka albo tarninówkawink
        • lady.lifelong to ja poproszę... 06.02.05, 00:29
          aronmiówki wink
          jako lekarstwo, bo jacys zakatarzeni
          i zakaszlani się tu kręcą wink
          • papilioparus Re: to ja poproszę... 06.02.05, 00:31
            to musze skoczyc na sąsiednie forum i przynieśćsmile
            • lady.lifelong lepiej... 06.02.05, 00:32
              juz zostań i nie skacz,
              masz przeciez odstającą podeszwę,
              jeszcze się potkniesz...
              i nie wrócisz wink
              Lepiej tańcz, tańcz, tańcz... Motylu wink
              • papilioparus jestem 06.02.05, 00:36
                motylem jednego kwiatusmile
          • groha Re: to ja poproszę... 06.02.05, 00:36
            Zakaszlani, zakichani, z uszkodzonym kręgosłupem... Zabijmy wirusy i bakterie
            nalewkami, rozruszajmy kości w tańcu! Jak się bawić, to się bawić!
            Ruszam do tańca, raz kozie śmierć! Przepraszam, czy jest na sali lekarz? smile)
      • papilioparus a dlaczego 06.02.05, 00:32
        Groszku jesteś dzis nietańczaca?
        • lady.lifelong powiem krótko: 06.02.05, 00:34
          cholerny kręgosłup!
          (czytałam w wątklu obok)
          smile
          • papilioparus Re: powiem krótko: 06.02.05, 00:37
            masz na mysli moralny czy kostny> Bo ak kostny, to współczuję ale i mogę słuzyc
            radą, nawet w ostatnia sobote karnawałusmile
            • groha Re: powiem krótko: 06.02.05, 00:42
              Kostny, kostny, na szczęście smile Z moralnym wszystko OK.
              Ale nie rozmawiajmy o chorobach. Tańczmy! Noc taka krótka...
    • papilioparus koniec balu 06.02.05, 00:59
      pani Lalu?
      smile
      • groha Re: koniec balu 06.02.05, 01:03
        Towarzystwo bez kondycji. Nie to, co mysmile
        Mimo kłopotów z obuwiem (Twoja odwinięta podeszwa, a mnie poocierały balowe
        pantofelki), tańczymy wytrwale smile
    • groha Re: Bal u Salo(mo)na 06.02.05, 01:14
      Czas i mnie udać się na spoczynek. Zgrzałam się nieco i w głowie czuję lekki
      zamęt smile
      Miło było! Dziękuję wszystkim za wyborną zabawę! Może spotkamy się na kuligu?
      Jak zapusty, to zapusty. Ale się naczytałam o dawnych obyczajach, co? smile
      Dobranoc balowicze!
      • papilioparus Re: Bal u Salo(mo)na 06.02.05, 01:21
        dobranoc Groszkusmile
        • irazone Re: Bal u Salo(mo)na 06.02.05, 01:23
          papapappa

          ale kto zostanie ze mną?
          ostatnią wierną zabawie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka