jackussi 14.08.05, 08:27 Własnie zepsuł mi się , mój stary poczciwy,chyba nie warto go naprawiać. Właściwie do czego mi jest potrzebny?? No jest! Ale czy umiałbym tak bez NIGO na stałe? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vitalia Re: Życie bez samochodu 14.08.05, 09:53 Ciężko jest tylko wtedy jak się człowiek uzależni i inaczej nie umie się poruszać..czasem poprostu się nie opłaca ze względu na duży ruch w mieście,,można szybciej się przemieścić jak autkiem.No i parkowanie!!! istny horror. Odpowiedz Link
jackussi Re: Życie bez samochodu 14.08.05, 10:36 Mam kolegów w pracy którzy mają kilkaset metrów a dojeżdżają autkiem Odpowiedz Link
modern_witch Re: Życie bez samochodu 14.08.05, 10:37 My nie mamy z wyboru... do niedawna poruszaliśmy się komunikacją miejską + rowerami i wystarczyło. Od niedawna jest skuter, w założeniu na średnio dalekie wyjazdy, takie, na które rowerami jechaloby się kilka dni. Ale na razie zabaweczka cieszy, wiec i po mieście nim jeździmy Nie odczuwamy braku samochodu, może nie zdażyla nam się utrwalić taka potrzeba;- ) Odpowiedz Link
zenta1 Re: Życie bez samochodu 14.08.05, 12:24 ...nie mam samochodu od kilku lat i jestem baaaaaardzo szczęśliwy. Jak pomyślę o aktualnych cenach benzyny, to ciarki ...brrr a ubezpieczenie, a naprawy i przeglądy... Odpowiedz Link
altu Re: Życie bez samochodu 14.08.05, 12:31 po 3 latach jezdzenia samochodem niemalze non-stop (nawet kilkaset metrow - to doopa w auto i do przodu), przesiadłam się do komunikacji miejskiej. poczatkowo koszmar, a teraz luzik. juz 4 miesiace jestem niezmotoryzowana. na razie myslę trochę tylko o tym, zeby zakupic cos nowego, ale tak jak zenta pisze - ceny paliw i innych pierdół związanych z używaniem skutecznie mnie powstrzymują.. czasami tylko szkoda, ze komunikacja miejska nie podwozi mnie tam, gdzie chcialabym, zeby bylo mi najlbizej.. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Życie bez samochodu 14.08.05, 18:14 zenta1 napisał: > ...nie mam samochodu od kilku lat i jestem baaaaaardzo szczęśliwy. Jak pomyślę > o aktualnych cenach benzyny, to ciarki ...brrr a ubezpieczenie, a naprawy i > przeglądy... Ooo wlasnie mialam to napisac. Odpowiedz Link
aankaa Re: Życie bez samochodu 14.08.05, 20:56 może bym się pozbyła gdyby - budowano ciut szybciej metro (do wyboru mam 15-20 min samochodem lub ponad 45 komunikacją miejską. Nie jest to kłopot po południu, ale rano - każda ukradziona minuta snu jest na wagę złota) - nie zlikwidowano niektórych podmiejskich kolejek (nimy kursują jakieś PKS-y i inne prywatne linie ale ich trasy i częstotliwość pojawiania się skutecznie wydłużają czas podróży) bo na szczęście kwestia tzw dużych zakupów została rozwiązana wybudowaniem megasklepowiska w zasięgu 2 przystanków tramwajowych Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: Życie bez samochodu 14.08.05, 22:47 Niestety autko jest mi niezbędne, by w miarę normalnie funkcjonować. Odpowiedz Link
chaladia Re: Życie bez samochodu 15.08.05, 00:11 Dla mnie z racji miejsca zamieszkania samochód to konieczność. Dzień, gdu samochód musi zostać na noc w warsztacie to karastrofa. Dobrze, jak jest to latem, gdy mogę go zastąpić rowerem... a awarie niestety przytrafiają się, bo nie jest to autko moje, ale mojego Pracodawcy, który wybrał markę z wyjątkowo mizernym serwisem, co gorsza nie ja jeździłem tym samochodem od początku i poprzedni użytkownik dał mu "popalić". Małżonka moja ma lepiej, bo jeździ prawie nowym Suzuki Ignis i, muszę przyznać, jest to pierwsze autko, na które nie tylko nie narzeka, ale wyraźnie i jednoznacznie je chwali. Ja zresztą też. Generalnie, jak się mieszka na wsi, a pracuje w mieście, to bez samochodu nie da się żyć. Są na Grabinie osoby, które mają w rodznie po tyle samochodów, ilu jest kierowców + 1 "awaryjny" na wypadek, gdy któryś z pojazdów używanych codziennie jest z jakichś przyczyn niesprawny. Z reguły są to "ciekawe" egzemplarze, tzn. klasyki, kabriolety itp. Odpowiedz Link
jackussi Re: Życie bez samochodu 15.08.05, 07:41 chaladia napisał: > Generalnie, jak się mieszka na wsi, a pracuje w mieście, to bez samochodu nie > da się żyć. Tak uważam i ja.Samochód na wsi jest o wiele bardziej potrzebny niż w mieście.Mam na mysli tę wieś zabitą dechami.Mieszkałem kiedyś (tuz po studaich ) na takiej wsi ale o auku w tamtych czasach można było pomarzyć-to coś, jeżdżące, kosztowało chyba cały mój roczny zarobek. Dodam jeszcze ,że samochód jest bardzo potrzebny jak są małe dzieci. pzdr Odpowiedz Link
skiela1 Re: Życie bez samochodu 15.08.05, 17:49 Gdybym musiala ,zylabym bez niego.Nie widze problemu.Kiedys malo kto mial samochod .....i zyli(wiem,mowie jak moj dziadek)))) Odpowiedz Link
jackussi Re: Życie bez samochodu 27.08.05, 08:08 Auta dalej nie mam. dzieki temu przypomniałem sobie jak urokliwe jest jeżdżenie rowerem a nawet autostopem.Odległośc 60 km pokonałem w 3 godziny trzema pojazdami.) Odpowiedz Link
jackussi Re: Życie bez samochodu 23.10.05, 09:41 No i mam teraz 2 autka.Stary dał się naprawić a od wczoraj jest nowy ) Ten stary hmm...a cóż z nim teraz począć jak jest wart 500zł. Odpowiedz Link
altu Re: Życie bez samochodu 23.10.05, 13:28 no to niezly bigos.. ja na razie, poki co - jestem bez samochodu. coraz czesciej przemysluje temat, zeby zanabyc. ale .. poczekamy zobaczymy.. Odpowiedz Link
b-beagle Re: Życie bez samochodu 23.10.05, 18:37 Bez samochodu ciężko zwłaszcza jak mieszka się za miastem Odpowiedz Link