sloggi 24.08.05, 12:41 Temat wieczny, ale ostatnio poruszony w przesympatycznym gronie. Jak to jest z tą zazdrością? Jest, nie ma; potrzebna, nie potrzebna; wzmacnia czy rujnuje? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
adhamah Re: Zazdrość 24.08.05, 13:01 czy to nie Ty kiedys pisales zeby najpierw samemu odpowiedziec a nie tylko czekac na odpowiedzi innych? Odpowiedz Link
sloggi Re: Zazdrość 24.08.05, 13:04 adhamah napisał: > czy to nie Ty kiedys pisales zeby najpierw samemu odpowiedziec a nie tylko > czekac na odpowiedzi innych? > > Jestem zazdrosny, ale czasami bardziej, czasem mniej. Uważam, że szczypta zazdrości jest wskazana - ale jak wszystko w życiu - umiar. Odpowiedz Link
antidotumm Re: Zazdrość 24.08.05, 13:26 Chodzi o zazdrosc o rzeczy materialne, czy o ta milosna? Odpowiedz Link
cfaniakmiodowy Re: Zazdrość 24.08.05, 13:39 Zazdrosć jest miernikiem uczucia z wyłaczeniem zazdrości obsesyjnej, czy charakterologicznej Odpowiedz Link
jes3 Re: Zazdrość 24.08.05, 23:37 W kontekście spraw materialnych mówimy o ochronie prywatności i własności, a w kontekście tzw. uczuć o zazdrości. A dla mnie to tylko inne nazwy. Zawsze chodzi o stan posiadania ! Tylko to tak cynicznie, nieładnie brzmi, nieprawdaż ? Odpowiedz Link
rembert Re: Zazdrość 25.08.05, 08:51 Lubię jak ktoś jest o mnie trochę zazdrosny. Zresztą chyba każdy z nas tak ma. To umacnia ego. Człowiekowiekowi łatwiej żyć, gdy czuje się dowartościowany. Odpowiedz Link
denton76 Re: Zazdrość 25.08.05, 11:14 z zazdrością jak z ostrymi przyprawami, byle nie przesadzić, bo wszystko wypali Odpowiedz Link
agnie_szka9 Re: Zazdrość 25.08.05, 13:53 zazdrość jest chyba naturalnym zjawiskiem (byle by nie była obsesyjna). wszystko z umiarem jest wskazane. no i nie mylić zazdrości z zawiścią) Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: Zazdrość 25.08.05, 18:18 Niestety jednym z głównych powodów mojego rozstania się z długoletnim partnerem była nadmierna zazdrość i zaborczość. W zbyt dużych dawkach jest to nie do zniesienia. Odpowiedz Link
zettrzy Re: Zazdrość 25.08.05, 18:54 - dlaczego odlozyles sluchawke? - nie wiem, on dzwonil do ciebie - on czyli kto? - nie wiem, nic nie powiedzial i odlozyl sluchawke - no to skad wiesz, czy to nie ona? - bo to bylo do ciebie - no ale jesli ten ktos po prostu odlozyl sluchawke, to moze po prostu pomylka? - nie to nie byla pomylka, to byl ON dzwonil do ciebie i nie chcial nic mowic bo ja odebralem zazdrosc? obsesja? przypadek umyslowy? po wielu latach wymorfowalo w anegdotke, nawet dosyc zabawna, chociaz wtedy nie bylo mi do smiechu Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: Zazdrość 25.08.05, 19:18 Niestety to jest nieuleczalne, a poważne rozmowy o rozstaniu poprawiały sytuację tylko na jakiś czas . Odpowiedz Link
rembert Re: Zazdrość 30.08.05, 10:13 Jest nierozłączna z miłością,a także lubieniem kogoś. Czasami lubię trochę popodpuszczać najbliższych i z wielką sympatią słuchać jak się tłumaczą Odpowiedz Link
sloggi 'Zazdrość' Hey 30.08.05, 10:15 Są chwile Gdy wolałabym martwym widzieć Cię Nie musiałabym Się Tobą dzielić nie nie Gdybym mogła schowałabym Twoje oczy w mojej kieszeni Żebyś nie mógł oglądać tych Które są dla nas zagrożeniem Do pracy Nie mogę puścić Cię nie nie Tam tyle kobiet Każda w myślach gwałci Cię Złotą klatkę sprawię Ci Będę karmić owocami A do nogi przymocuję Złotą kulę z diamentami Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: 'Zazdrość' Hey 30.08.05, 11:02 sloggi napisał: > Są chwile > Gdy wolałabym martwym widzieć Cię > Nie musiałabym > Się Tobą dzielić nie nie > Gdybym mogła schowałabym > Twoje oczy w mojej kieszeni > Żebyś nie mógł oglądać tych > Które są dla nas zagrożeniem > > Do pracy > Nie mogę puścić Cię nie nie > Tam tyle kobiet > Każda w myślach gwałci Cię > Złotą klatkę sprawię Ci > Będę karmić owocami > A do nogi przymocuję > Złotą kulę z diamentami A niektórzy to nazywaja miłością i są szczerze zdziwieni, że można się udusić od tych uscisków Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: Zazdrość 30.08.05, 10:49 Rembert z zazdrością jest jak lekiem homeopatycznym, w małych dawkach uzdrawia w większym stężeniu truje. Odpowiedz Link
rembert Re: Zazdrość 30.08.05, 10:16 Chyba właśnie to uczucie dodatkowo uświadamia nam to, że na kimś nam zależy - na najbliższych i na pozornie nieco dalszych. Odpowiedz Link
rembert Re: Zazdrość 30.08.05, 10:46 No wtedy to już się robi gorąco, akcja nabiera tempa))) Prawie, prawie jak w serialu brazylijskim Natychmiast pojawia się kolejny dylemat – sprawa wartościowania, hierarchii oraz wag poszczególnych zazdrości Zatem kwestia priorytetów. Odpowiedz Link
sloggi Re: Zazdrość 30.08.05, 10:48 Ale nie masz na mysli bliskich memu sercu przesyłek priorytetowych? Odpowiedz Link
sloggi Re: Zazdrość 30.08.05, 11:03 rembert napisał: > ok, poniósł mnie slang))))))))))))))) To tak jak nie ma juz dla mnie listów tylko "elbeki" PPP Odpowiedz Link
rembert Re: Zazdrość 30.08.05, 11:35 Rozbawia mnie do łez opisywanie określonych zdarzeń, czy zachowań, slnagiem z pracy. Przyczym zazwyczaj staram się to robić w gronie wtajemniczonych. Czasami mnie nieświadomie poniesie, za co z góry serdecznie przepraszam. PS.Ta Twoja elbeka kojarzy mi się z piwem Odpowiedz Link
sloggi Re: Zazdrość 30.08.05, 11:37 A wracając do tematu wątku, jak u Ciebie z zazdrością? Odpowiedz Link
little_ladybird Re: Zazdrość 30.08.05, 12:11 W małych dawkach nie jest faktycznie trująca, tylko mimo wszystko zżera od środka i trudno walczyć z tym, żeby się nie rozrosła. Najgorsze jest to, że przez chorobliwą zazdrość i wmawianie drugiej osobie czegoś, czego nie robi, może doprowadzić do rozstroju nerwowego, a czasem nawet do zrobienia tego, bo w końcu i tak jestem winny/winna. Odpowiedz Link