Dodaj do ulubionych

Otylia jechala 180km/godz

03.10.05, 12:09
predkosc nadmierna nawet na b. dobrej autostradzie, a coz dopiero na polskiej
jednopasmowce!
Brawura, glupota, bezmyslnosc.....
Mozecie na mnie nawrzeszczec, ale uwazam, ze powinnam miec odpowiedzialnosc
karna: ja wiem, ze smierc brata jest juz potworna kara, ale moze proces
Otylii dalby do myslenia innym kierowcom...
(sprawcy wypadkow dostaja wyroki w zawieszeniu)
Obserwuj wątek
    • c.kapturek Re: Otylia jechala 180km/godz 03.10.05, 12:16
      wobec takich zdarzeń wszyscy winni równo odpowiadać, czy to osoby publiczne czy
      zwykłe....
      • sloggi Re: Otylia jechala 180km/godz - świetny komentarz 03.10.05, 12:19
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2947770.html
        Sobota. Tragedia Otylii Jędrzejczak, młodej kobiety i kochanej przez nas
        wszystkich sportsmenki. W spowodowanym przez nią wypadku ginie jej brat. Jechali
        do rodziny na świętowanie 19. urodzin Szymona.

        Dwa tygodnie temu. Arkadiusz Gołaś, najweselszy z polskiej siatkarskiej
        reprezentacji, ginie na autostradzie w Austrii. Jego żona Agnieszka prowadząca
        auto zasypia za kierownicą. Zapewne Arek też spał, nie wiadomo, czy miał zapięte
        pasy, raczej nie.

        Opinia publiczna wzrusza się losem maturzystów, siatkarki i siatkarze czczą
        pamięć kolegi, dziennikarze niepokoją się, kiedy Otylia wznowi treningi. Z
        niektórych materiałów telewizji można by wnosić, że winnym wypadku Otylii...
        jest eksminister Pol, który obiecał drogi i nie zbudował.

        Tymczasem powinniśmy raczej - jakkolwiek trudne by to było - skupić uwagę na
        kierowcach.

        Jechali z idiotyczną, brawurową szybkością (Otylia), niefrasobliwie wyprzedzali
        (kierowca autobusu), byli zbyt zmęczeni, by prowadzić (Agnieszka). To wina złych
        kierowców, a nie złych dróg.

        Trzy tragedie nie zmieniły statystyk, może tylko w piątek zginęło na polskich
        drogach więcej niż tegoroczna średnia, która wynosi 14 osób dziennie, bo
        przecież gdzie indziej też ginęli ludzie.

        Ale mogą - być może - wywołać wstrząs i zmienić mentalność polskich kierowców.
        Każdy ma z pewnością znajomego, który "jeździ jak wariat". Mówi się wtedy: ja
        się boję z nim jeździć. Znacznie rzadziej - z nią.

        Kampania "Stop wariatom drogowym" jest niepoprawna politycznie, bo pokazywanie
        facetów w kaftanach bezpieczeństwa, którzy rzucają się pod pędzący samochód,
        uwłacza cierpiącym na choroby psychiczne - oni nie robią rzeczy tak
        idiotycznych. Ale przekaz jest trafny: wypadek to wina tych, którzy wariują na
        drodze.

        Mocniejszy jest cykl "Zapnij pasy": po wypadku mężczyzna wypada przez szybę,
        kobieta - przypięta pasami - zostaje. Wielu ludzi się oburza: to zbyt drastyczne.

        Ale w wielu krajach takie drastyczne kampanie okazały się skuteczne, liczba
        ofiar zmalała. Bo ludzie muszą bać się śmierci, gdy siadają za kierownicą, gdy
        naciskają gaz, gdy szarpią za kierownicę, by kogoś wyprzedzić. Bo śmierć wsiada
        zawsze razem z nami do auta i cierpliwie czeka.

        Biedna Otylia, nieszczęsna Agnieszka. Płaczmy razem z wami, bądźmy jednak wściekli.
    • warszawianka_jedna Re: Otylia jechala 180km/godz 03.10.05, 12:26
      bez względu na to jak bardzo współczuję Otyli, to jednak bezsprzecznie zawiniła
      i powinna ponieść tego konsekwencje.Tak naprawdę mieli szczęście inni kierowcy
      na tej drodze, że nie uczestniczyli w tym wypadku. Jak byśmy ocenili Otylię
      gdyby, jechała sama i wyszła z wypadku bez szwanku ale z jej winy zginął inny
      człowiek.
    • skiela1 Proponuje 03.10.05, 17:28
      ograniczyc(prawnie tez)mozliwosci rozpedzajace samochodu do 90 km/h i ani
      wiecej.Moze to ochlodzi troche zapedy adrenolinowcow.
      Ja wiem,zabic sie mozna nawet przy 20km/h ale ...to lepsze niz nic nie robic w
      tym kierunku.Wszyscy beda poruszac sie w zolwim tempie,i bardzo dobrze.Kubel
      zimnej wody czesto jest potrzebny.
    • aankaa Re: Otylia jechala 180km/godz 03.10.05, 19:56
      bezdenna głupota, wiara w siebie i te kilkaset kg blachy kosztowały życie
      dzieciaka. Powinna odpowiadać przed sądem jak każdy Kowalski
      • chaladia Re: Otylia jechala 180km/godz 03.10.05, 20:24
        Nie kilkaset kg (tyle waży "Maluch", a dwie i pół tony.
        Poza tym, Otylia, jako sportowiec była hodowana do wyścigów. Coś jak pies
        bojowy do walki z innymi psami. Nie akceptowała kogoś przed sobą. I dlatego
        wygrywała. Każdy psycholog sportowy powie Ci, jak należy "motywować" mistrzów
        sportu, by mieli w sobie to "coś", co pozwala zwyciężać. W wodzie czyniło to ją
        niepokonaną. Niestety, na jezdni zamieniało w kamikadze.
        No i na koniec jakiś sponsor zafundował jej samochód z silnikiem 300 KM i
        zapewnie dodał komentarz że "ten samochód wszystko może". Może i może dużo, ale
        nie wszystko. Hołowczyć czy Zasada potrafiliby ocenić, co na takim bolidzie
        można, a czego nie. Dziewczyna z kilkumiesuięcznym stażem za kierownicą nie
        miała szans stwierdzić, czy to był trick reklamowy, czy prawda...
        • zo_h Re: Otylia jechala 180km/godz 03.10.05, 20:36
          Może zapomniał jej powiedzieć, że ten samochód lubi prostą drogę ... jak
          większość amerykańskich pojazdów. Zwinne skoki z pasa na pas nie leżą w jego
          naturze.
        • very_famous Re: Otylia jechala 180km/godz 03.10.05, 20:57
          To czemu inni mistrzowie sportu nie są takimi psami na drodze? Są szkoleni
          inaczej? Mądrzejsi? Też byli/są motywowani..
          • chaladia Re: Otylia jechala 180km/godz 03.10.05, 21:28
            1. Otylia jest bardzo młoda. Korzeniowski na ten przykład jest bardziej
            doświadczonym człowiekiem. Otrzymując w wieku lat 20 tyle pieniędzy, ile się
            chce i złotówkę więcej można stracić rozum.
            2. Może mają więcej szczęścia - a i tak co jakkiś czas słyszy się o podobnych
            wypadkach...
    • czarnaandzia Re: Otylia jechala 180km/godz 03.10.05, 21:30
      Uważam,że powinna zostać osądzona jako winna śmierci drugiego człowieka. I mimo
      to,że jest miła,sympatyczna i wypłynęła dla nas "złoto" jest takim samym
      obywatelem jak każdy inny człowiek.Współczuje jej bardzo z racji tego,że zabiła
      drugiego człowieka...człowieka bardzo jej bliskiego.Sama ta świadomość bedzie
      dla niej wystarczająco dotkliwa na bardzo długie lata.Ale fakty są faktami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka