Dodaj do ulubionych

Księża rezygnują z kopert

05.01.06, 19:10
W tym roku na terenie diecezji opolskiej księżom
nie wolno zbierać ofiar w czasie wizyty po kolędzie.
Ale także tam, gdzie nie ma zakazów, proboszczowie
rezygnują z datków od wiernych - pisze "Życie Warszawy".
wiadomosci.o2.pl/?s=513&t=5419
U nas proboszcz zapowiedział na co przeznaczone
będą pieniądze zebrane podczas kolędy - nowa elewacja
kościoła, domu parafialnego, a jak ekspertyza wykaże,
że dach trzeba wymienić to na remont tegoż własnie.
Obserwuj wątek
    • gacus Re: Księża rezygnują z kopert 05.01.06, 19:27
      u mnie też nie zbierają. proboszcz kazał albo dać na tacę albo na konto, albo
      w kacelarii.
      i dobrze.
      • muraszka1 Re: Księża rezygnują z kopert 05.01.06, 19:42
        nie bylo nas w domu,kiedy byla koleda,ale fama glosi,ze skoro nie przyjelismy
        koledy,kiedy umrzemy nie bedziemy mieli pogrzebu z ksiedzem sad
        • zdzicha Re: Księża rezygnują z kopert 05.01.06, 20:03
          To dramat. Teraz musisz się popytać znajomych i rodziny, kiedy u nich będzie
          chodziło po kolędzie i tam z księdzem się spotkać, zeby winę zmazać.
    • sloggi Re: Księża rezygnują z kopert 05.01.06, 22:18
      A żyć będzie strawą duchową?
    • tomek854 Re: Księża rezygnują z kopert 05.01.06, 23:34
      Mieszkam w tym miejscu, w ktorym mieszkam piąty rok.

      Nie jestem katolikiem, ale "gość w dom, bóg w dom" - każdy kto przychodzi do mnie w dobrej wierze - czy to ksiądz, czy świadkowie Jehowy - są u mnie mile widziani.

      W pierwszym roku ksiądz przyszedł, usiadł, dał poczęstować się herbatą. Posadziłem go przy biurku, gawędziliśmy sobie miło, czekał na coś, czekał, nie doczekał się i poszedł.

      Za drugim razem było podobnie - ten sam ksiądz, herbaty już nie chciał, ale akurat coś pichciłem, więc przeprosiłem i poleciałem do kuchni zgasić. Kiedy wróciłem właśnie oglądał pod światło niezaadresowany list do mojej dziewczyny w zaklejonej kopercie, którego jeszcze nie zdążyłem zaadresować. Udałem że nie widziałem. On bez żadnej żenady odłożył list, popatrzył na mnie z wyrzutem, powiedział że mu się spieszy i poszedł.

      Za trzecim razem ministranci byli zapytać, czy przyjmę. Powiedziałem, ze jak najbardziej ale nie przyszedł, choć widziałem go z balkonu

      Od tej pory w ogóle się nie pojawił.

      Parę dni temu widziałem ministrantów - chodzili z jakąś listą, moje drzwi ominęli (akurat wkładałem kurtkę i usłyszałem, jak gadają z sąsiadką, więc wyjrzałem przez wizjer. Byłem ciekaw czy zapukają i do mnie - nie zapukali)

      I tak to jest z tym do mnie kolędowaniem.
      • towita Re: Księża rezygnują z kopert 06.01.06, 08:58
        Mieszkałam na Opolszczyźnie 5 lat do 2002 roku i już wtedy ksiądz nie brał
        kopert. Po zakończeniu kolędy w niedzielę można było złożyć większą ofiarę na
        potrzeby kościoła.
        No, ale ja jakoś mam szczęście do fajnych księży (odkąd wyprowadziłam się z
        domu, bo moi rodzice to mają Fatalnego Czesia, o którym nie chcę pisać, żeby
        się nie denerwować)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka