Dodaj do ulubionych

Zamknięte łby...

15.09.06, 18:52
to my. Wiedzieliście o tym?
Obserwuj wątek
    • to.ja.kas Re: Zamknięte łby... 15.09.06, 18:58
      Piszcie, piszcie. Potem ja przezuce link wzorem skieli i przekleje go tam.
      smile)))))
      NIE WY Frida w sensie Salon. Ale Ty sie łapiesz smile))
      Buźka smile
      • frida2 Re: Zamknięte łby... 15.09.06, 18:59
        to.ja.kas napisała:

        > NIE WY Frida w sensie Salon. Ale Ty sie łapiesz smile))
        > Buźka smile

        Ty za to masz szalenie otwarty, tylko uważaj żeby Ci mózg nie wypłynał.
        • to.ja.kas Re: Zamknięte łby... 15.09.06, 19:00
          Ok, zapamietam. dzieki za rade smile))
          Buźka
          • sloggi Re: Zamknięte łby... 15.09.06, 20:36
            Czy dobrze rozumiem, bawisz się naszym kosztem?
            • to.ja.kas Re: Zamknięte łby... 16.09.06, 12:56
              Zle rozumiesz Sloggi. Bawi mnie hipokryzja i nie ma znaczenia czy widze ja na
              tym czy innym forum smile
          • dimanche Re: Zamknięte łby... 17.09.06, 16:15
            to.ja.kas napisała:

            > Ok, zapamietam. dzieki za rade smile))
            > Buźka

            Nie rozumiem tylko, po co ta buźka do Fridy, skoro Ona się też <łapie>. Jak się
            kogoś nie lubi, to się mu buźków chyba nie przesyła...
    • aga_piet Re: Zamknięte łby... 15.09.06, 19:29
      A nie ZAKUTE??
      • to.ja.kas Re: Zamknięte łby... 15.09.06, 19:31
        A ja juz na wypowiedz Pho nie mam wplywu. Ona jest silnie niezalezna
        jednostka smile)))
        • sloggi Re: Zamknięte łby... 15.09.06, 20:39
          Pamiętasz forum Potem?
          Co nas istnienie tamtego forum nauczyło?
    • skiela1 Re: Zamknięte łby... 15.09.06, 19:34

      > a teraz posiedz i przemysl, myslenie nie boli smile)))

      No popatrz jak cie to meczy ..
      a mialas isc pic.
      • to.ja.kas Re: Zamknięte łby... 15.09.06, 19:34
        Robie sie na bostwo i humor sobie poprawiam czytajac ciebie przed wyjsciem.
        Bedzie z czego sie posmiac.
        • skiela1 Re: Zamknięte łby... 15.09.06, 19:57
          Bardzo sie ciesze,ze dzieki mnie bedziesz sie swietnie bawic..
          inaczej bylaby nuuuuuuuuda hahahhahaa

          A teraz na powaznie....

          Zalozylam watek na temat Kompromisow..chcialam o tym porozmawiac.

          Musialas mi go popsuc? swoja zryzliwoscia ?
          Nie musialas.,,,ale chcialas...

          Jaki masz w tym CEL????

          Aaaaa zapomnialam...

          Tak jak napisalas na "rozwodkowie"....ciebie to bawi....no coz zalosne..

          Nie baw sie czyims kosztem bo zalosna jestes w tym.

          Ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo....
          Watek Wredna suka przyniosl ci popularnosc.
          I chyba tylko o to ci chodzi...
          • to.ja.kas Re: Zamknięte łby... 15.09.06, 20:00
            w watku o kompromisie napisałam dlaczego sie nieopatrznie odezwałam do ciebie.
            Moglas zakonczyc ta rozmowe tak samo jak ja.
            Ale widocznie w tym jestesmy podobne....niestety.
            A popularnosc na rozwodach to ja mialam duuuudo wczesniej. I chyba to cie
            boli smile
            • skiela1 Re: Zamknięte łby... 15.09.06, 20:09
              Przestan sie platac w wypowiedziach.

              Co to zanczy "nieopatrznie odezwalam"..?

              Slepa jestes i nie widzisz do jakiego nicka sie odzywasz...????

              Ale ty krecisz i sie placzesz....

              TU tez nie wiedzialas do kogo sie odzywasz??
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11207&w=48637633&a=48677837
              Idzi sie juz napic bo czas marnujesz na mnie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka