geograf
27.06.03, 21:31
Z dzisiejszej GW.
www1.gazeta.pl/kraj/1,34308,1547451.html
UJ chce zabronić swym pracownikom naukowym dodatkowej
pracy na innych
uczelniach.
Część pracowników tejże uczelni, jak i innych uczelni
publicznych-uważa to za
słuszny krok i twierdzi, że niektórzy pracownicy,
pracując w kilku miejscach
zanidbują swoje naukowe stanowiska pracy.
Władze prywatnych uczelni twierdzą, ze jest to wyraz
nieuczciwej konkurencji,
jak i łamania konsytucyjnego prawa do wolności zawodu.
Natomiast część-na razie bezimiennych- pracowników
mówi, że zmuszeni są do
rpacy w kilku uczelniach, gdyż nie mogą wyżyć z
państwowych pensji.
Oczywiście to tylko część argumentów.
Czy uczelnie państwowe mają prawo nbakazać włąsnym
pracownikom skupić się na
pracy w jednej uczelni? Czy wykłądowcy pracujący w
kilku uczelniach mogą
potraktować swą pracę jedynie pod kątem zarobkowym, czy
tez odnajdą w ten
sposób wagę naukową tegoż?
Czy te zrobki są naprawde tak niskie?A może za dużo
pracy mają oni?