szwagier_z_niemodlina 26.11.07, 11:53 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4706367.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
p_k_79 Re: Fajnie, kurcze, co tam Tybet... 26.11.07, 11:57 No cóż.. Religia + Polityka = Chaos.. od zawsze PS. Ja obstawiam, ze to A. na bank) Odpowiedz Link
orin Re: Fajnie, kurcze, co tam Tybet... 26.11.07, 12:21 > Religia + Polityka = Chaos.. od zawsze Jaki chaos? Możesz wyjaśnić? Religia zawsze była związana z polityką tak jak pieniądze, gospodarka, sprawy narodowe, tradycja, czyli ważne rzeczy dla społeczeństw. Polityka to nie jakiś abstrakt. Odpowiedz Link
p_k_79 Re: Fajnie, kurcze, co tam Tybet... 26.11.07, 12:30 No własnie nie zawsze, Orinie Jezus uciekł od obwołania Go Królem Żydowskim - wyraźnie zakazał łączenia wiary w Boga z polityką Co Boże - Bogu; Co Cezara - Cezarowi. Ale, że mariaż z królami Ziemi KK w smak, bo zyski kuszą, to.. no własnie, co tam Jezusowe zasady, lepiej swoje interesy Odpowiedz Link
p_k_79 Re: Fajnie, kurcze, co tam Tybet... 26.11.07, 12:37 I mam nadzieję, Orinie, ze nie będziemy tego ciągnąć) Oboje wiemy, że konsensus nam na tym polu niepisany, więc po co nam to? Znam Twoje stanowisko, Ty znasz moje.. nie musimy co chwila powtarzać tego samego, prawda? Pozdrawiam Odpowiedz Link
orin Re: Fajnie, kurcze, co tam Tybet... 26.11.07, 12:55 Zawsze jest możliwość konsensusu w pewnym zakresie. A to, że się go nie osiągnie, wcale nie neguje celowości dyskusji. Odpowiedz Link
p_k_79 Re: Fajnie, kurcze, co tam Tybet... 26.11.07, 12:59 Zgadza się.. o ile dyskusja się nie powtarza - wtedy celu nie dostrzegam, wybacz Odpowiedz Link
orin Re: Fajnie, kurcze, co tam Tybet... 26.11.07, 13:08 Ja mam prostą zasadę, jak nie interesuje mnie jakiś temat albo uważam dyskusję za bezsensowną to nie biorę udziału. Nie muszę nikogo prosić o wybaczenie Odpowiedz Link
p_k_79 Re: Fajnie, kurcze, co tam Tybet... 26.11.07, 13:11 "bezcelowy" nie równa się "bezsensowny" Odpowiedz Link
orin Re: Fajnie, kurcze, co tam Tybet... 26.11.07, 13:16 > "bezcelowy" nie równa się "bezsensowny" Nie dostrzegam istotnej różnicy w tym kontekście, ale niech będzie "bezcelowy". Odpowiedz Link
orin Re: Fajnie, kurcze, co tam Tybet... 26.11.07, 12:51 Dziwne by było gdyby Bóg miał obejmować jakąs funkcję, obojętnie polityczną czy jakąkolwiek inną na tym świecie. Mylisz łączenie religii z polityką z wpływaniem obu tych dziedzin wzajemnie na siebie. Odpowiedz Link
agulaszek Re: Fajnie, kurcze, co tam Tybet... 26.11.07, 12:00 nie mam czasu w robocie czytać ale sam naglówek daje do myślenia / Odpowiedz Link
orin Re: Fajnie, kurcze, co tam Tybet... 26.11.07, 12:28 > nie mam czasu w robocie czytać ale sam naglówek daje do myślenia / Słusznie. Wyborczej właśnie o to chodzi, sam tytuł ma wyrobić opinię, czytać nie trzeba "Drzwi Watykanu zamknięte dla Dalajlamy" - a ja przez moment pomyślałem że Watykan się zabarykadował Odpowiedz Link
agulaszek Re: Fajnie, kurcze, co tam Tybet... 26.11.07, 16:07 to prawda, ni raz i nie dwa się o tym przekonałam, powiem wiecej po przeczytaniu artykułu zmieniłam zdanie:0 mają dobrych tytularzy Odpowiedz Link
kriss67 Re: Fajnie, kurcze, co tam Tybet... 26.11.07, 16:16 Agulaszku, to zjawisko typowe dla niektórych portali i gazet papierowych. Dać tytuł, który nakłoni potencjalnego czytelnika do przeczytania lub przynajmniej pobieznego "rzucenia okiem". A co do tego konkretnego tekstu - Orin ma racje. Dziwne by było, gdyby portal "Wyborczej" dał inny tytuł. Jeszcze w piekną czerwoną rameczke tytuł był wziety... A to niedobry papiez jeden, no... Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Ja chyba czegos nie rozumiem :-( 26.11.07, 16:23 "gdyż - jak dodaje - 31 października Watykan zapewnił, że dojdzie do spotkania, które było już uzgodnione z wyjątkiem drobnych szczegółów." W czym jest problem, Kriss, Agulaszek i Orin. Watykan odwoluje uzgodnione spotkanie z Dalajlama. Aby nie draznic Chinczykow. Tytul tu niczego nie znieksztalca. Nasi tak samo pukali w XIX wieku do roznych drzwi i tez slyszeli ze taka jest "realpolitik". Niedraznienie duzych i silnych rezimow, z ktorymi mamy interesy prezdje wsiewo. Czy to Watykan czy Yahoo z Googlem. Babilonska maszyneria w ruch, jak kiedys "Miki Mauzoleum" spiewalo. Co tu GW znieksztalca i w ktorym miejscu? Ja mam troche podwyszona temperature, wiec moze czegos nie doczytalem. Odpowiedz Link
agulaszek Re: Ja chyba czegos nie rozumiem :-( 26.11.07, 16:29 ja od razu zaznaczyłam, że nie czytałam i przeczytam w domu bo tu za mocno stukają na razie wyłączam sie z rzeczowej dykusji ;D Odpowiedz Link
kriss67 Re: Ja chyba czegos nie rozumiem :-( 26.11.07, 16:41 Cześć Szwagrze 1.Chodziło mi o samą zasade okręslania pewnych tytułów. Sensacyjnie, co by zachęcic czytelnika do czytania. 2.Co do decyzji Benedykta XVI - jak zapewne dobrze wiesz, dyplomacja watykańska nalezy do świataowej czołówki. Jeżeli papiez odwołał spotkanie z tym mnichem, widocznie miał wazkie ku temu powody. Nie wiem, nie znam sprawy od podszewki. 3.Co do samego tytuły na portalu GW. Może faktycznie, jestem przewrazliwony w drugą strone. 4.Co do XIX wieku. Mysle, że piszesz tu o potepieniu polskich powstań narodowych przez owczesnych papieży. A widzisz, wynikało to bezpośrednio z katolickiej doktryny władzy. Władza - wiadomo, pochodzi od Pana Boga. A buntowanie sie przeciwko niej, jest złe. Taki pogląd głosili papieże w tatmtym okresie. Zresztą pogląd ten obowiązuje po dzis dzień. Aby wypowiedziec posłuszeństwo władzy, musi ona łamać prawo naturalne, przysługujące każdej istocie ludzkiej i prawa boże. Tak ogólnie. Pozdro Krzysztof Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Ja chyba czegos nie rozumiem :-( 26.11.07, 16:51 kriss67 napisał: > Cześć Szwagrze Czesc, Xys' > > 1.Chodziło mi o samą zasade okręslania pewnych tytułów. Sensacyjnie, > co by zachęcic czytelnika do czytania. Akurat maja gorsze wpadki, nie neguje tej techniki wabienai tytulem (choc im daleko Onet.Sport, gdzie mozna napisacc "bramka Polaka w Bundeslidze" bo jakis ktos w drugiej lidze pilki recznej cos wrzucil). Tu, IMHO, tytul oddaje tresc, zreszta jest cytatem z prasy wloskiej. > 2.Co do decyzji Benedykta XVI - jak zapewne dobrze wiesz, dyplomacja > watykańska nalezy do świataowej czołówki. Jeżeli papiez odwołał > spotkanie z tym mnichem, widocznie miał wazkie ku temu powody. Nie > wiem, nie znam sprawy od podszewki. Ten "mnich" jest dla swojej religii czyms w rodzaju jej oficjalnego przywodcy. Dla kilkuste milionow ludzi conajmniej. Tak jak "pewien elektryk" kiedys reprezentowal tez cos wiecej niz lutownice. Ianczej ani Chinczyki teraz ani Urban wtedy tak nie pienili. > > 4.Co do XIX wieku. Mysle, że piszesz tu o potepieniu polskich > powstań narodowych przez owczesnych papieży. A widzisz, wynikało to > bezpośrednio z katolickiej doktryny władzy. Władza - wiadomo, > pochodzi od Pana Boga. A buntowanie sie przeciwko niej, jest złe. > Taki pogląd głosili papieże w tatmtym okresie. Zresztą pogląd ten > obowiązuje po dzis dzień. Aby wypowiedziec posłuszeństwo władzy, > musi ona łamać prawo naturalne, przysługujące każdej istocie > ludzkiej i prawa boże. Tak ogólnie. Ja o calkoksztalcie pewnej postawy zwanej "realpolitik". I zesmy my to przezyli na wlasnej skorze. Tez zesmy byli Tybetem caratu, i "problemmacherami". Jak to robi korporacja, ktorej idzie o forse czy rzad francuski, ktoremu idzie o wymierne korzysci, to ja moge powiedziec "fuck you" i tak uzywam Linuxa i pije australijskie wino Ale tu idzie o Watykan, wiec idzie, w domniemaniu o wartosci. Ja dodam uprzejmie ze juz Europa raz oblaskawiala takiego jednego. Potem bylo szesc lat ganiania sie czolgami. > > > Pozdro > Krzysztof Tez. Odpowiedz Link
kriss67 Re: Ja chyba czegos nie rozumiem :-( 26.11.07, 17:03 Oj Szwagrze, widze temat rzeka sie robi... Nie napisałem "ten mnich" żeby jakoś zderpecjonować osobę. To nie mój mnich, i nie moja parafia, w związku z czym napisałem tak a nie inaczej - "ten mnich". W przeciwieństwie do wiekszości - jakos nie szczególnie zachwycam sie przywódcami polityczno-religijnymi typu Dalajlamy.... Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Ja chyba czegos nie rozumiem :-( 26.11.07, 17:10 Niewazne, ale fajnie ci wyszlo ) Ja tez nie jestem buddysta ) Powiem tak. Generalnie wole wiedziec niz wierzyc. I nie za bardzo przywiazuje sie do aktow wlasnej wiary w rozne rzeczy. Niemniej wierze w pare prawd, ktore moze i nie sa latwe do udowodnienia, wiec nie mozna liczyc ze sie to bedzie wiedziec. Jedna z rzeczy w ktore wierze jest to ze ustepowanie rezimom zeby sie nie denerwowaly - do niczego dobrego nie prowadzi. Na zupelnie podobnej zasadzie jak facetom bijajacym wlasne zony. Odpowiedz Link
kriss67 Re: Ja chyba czegos nie rozumiem :-( 26.11.07, 17:26 Szwagier, Ty widze jak Tomasz niewierny "Jedna z rzeczy w ktore wierze jest to ze ustepowanie rezimom zeby sie nie denerwowaly - do niczego dobrego nie prowadzi. Na zupelnie podobnej zasadzie jak facetom bijajacym wlasne zony" Tu sie z Tobą Szwagrze zgadzam Precz z reżimem i uciskiem.....Żon również... Odpowiedz Link
orin Re: Ja chyba czegos nie rozumiem :-( 27.11.07, 08:33 Szwagrze, przeciwstawianie się reżimom to nie tylko walka z nimi ale i zmiękczanie. My ocaliliśmy świadomość narodową i odzyskaliśmy niepodległość nie tylko dzięki powstaniom ale również pracy u podstaw i pozytywizmowi. Nie tylko dzięki walce ale również dyplomacji i jak mówisz, realpolitik. Oczywiście można się rzucić desperacko do ostatniej walki i polec w chwale ale można też wycofać się ocalając rozproszone oddziały i tworząc podstawy do przyszłego zwycięstwa. Historia częściej oddaje słuszność tej drugiej postawie. Dlatego może nie poddawajmy się tak łatwo manipulatorskiemu tytułowi Gazety, która od razu chce ustawić czytelnika w "odpowiednim" kursie. Nie sztuką "zginąć" gubiąc swoje siły czy autorytet szlachetnym ale mało efektywnym gestem. Sztuka utrzymać wpływ i znaczenie, uzyskać ustępstwa w Chinach, rozmiękczać od środka. Oczywiście każdy chętnie wypchnąłby drugiego to przeciwstawiania się reżimowi. Może tak Wyborcza zbojkotuje olimpiadę nie pisząc o niej? Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Ja chyba czegos nie rozumiem :-( 27.11.07, 08:52 Orinie, odroznijmy tu dwie rzeczy. Tytul w GW od zdarzenia politycznego. Ja sie z toba zgadzam ze polityka to tez realpolitik i rozmiekczanie. Ale tu, jako ze rzecz idzie o stanowisko Watykanu mamy dwie wazne sprawy. 1. To nie jest rzad Francji czy Niemiec tylko wladza Kosciola. Ktorego jednym z podstawowych nakazow, wywodzacym sie od Jezusa jest "dawanie swiadectwa prawdzie". Z tym wiaze sie punkt drugi, tj. 2. Ze mamy tu do czynienia z wyrazna zmiana stanowiska watykanskiego, w stosunku do tego co prezentowal JP II. A kazda zmiana jest zawsze bardziej wyrazna niz trwanie przy poprzednim stanowisku. Poprzedni papiez przyzwyczail nas do tego ze Kosciol katolicki w walce z rezimami bral role walczacego i przeciwstawiajacego sie, w mniejszym stopniu zmiekczajacego. Powstaje pytanie: skad ta zmiana? -Jak idzie o tytul GW. Jak pisalem pare postow - ani specjalnie to spektakulrane na tle innych tytulologicznych osiagniec GW, ani specjalnie nie odbiega od tresci wiadomosci. Wreszcie, dajmy spokoj, nawet ja mam szczatkowa zdolnosc czytania ze zrozumieniem (nie zwasze bom wczoraj przeczytal ze Doda to gejowska ikona i teraz mi sie mozg lasuje, ale na ogol ), co nie? Pozdrawiam. PS. Orin, ty nadajesz z Danii? Odpowiedz Link
orin Re: Ja chyba czegos nie rozumiem :-( 27.11.07, 10:12 Tybet to klasyczna sytuacja gdy silne państwo podbija słabsze terytorium, niże stojące cywilizacyjnie. Rodzaj kolonializmu. Ile mamy ruchów narodowowyzwoleńczych? Irlandia Północna, Bliski Wschód, Kurdowie, Czeczenia, Baskowie. Szwagier, powołujesz się na "dawanie swiadectwa prawdzie", tylko czy prawda leży jedynie po jednej stronie? I kto ją zna? Wyborcza? Sprawa tybetu złożona, tak jak wyżej wspomniane konflikty. Polecam www.hfhrpol.waw.pl/Tybet/raport.php?raport_id=228 i www.hfhrpol.waw.pl/Tybet/raport.php?raport_id=114 choć długie i też tylko wybiórczo przeczytałem na razie. Myślę, że potrzebne są negocjacje i porozumienie w sprawie Tybetu. Dalajlama działa bardzo aktywnie by zyskać duże poparcie i dobrą pozycję do rokowań. Ale nie można upokorzyć jednej strony bo wtedy z rokowań nici. JPII bardzo wyostrzył i zdynamizował politykę Watykanu, i chwała mu za to. Ale B16 ma prawo do własnej polityki, może uznał że trzeba trochę delikatniej poczynać i takie podejście bardziej "mu leży". Korekty generalnie są korzystne. PS. nadaję z Polski, a Ty? Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Ja chyba czegos nie rozumiem :-( 27.11.07, 13:16 orin napisał: > Ile mamy ruchów narodowowyzwoleńczych? Irlandia Północna, Bliski Wschód, > Kurdowie, Czeczenia, Baskowie. Irlandie Polnocan bym z tego wylaczyl bo tam jest pol na pol. A poza tym tam sie nie prowadzilo polityki kolonizacyjnej. O Baskach sie nie bded wypowiadal. Szwagier, powołujesz się na "dawanie swiadectwa > prawdzie", tylko czy prawda leży jedynie po jednej stronie? > I kto ją zna? Wyborcza? "Cóż to jest prawda?" pytasz, ze zacytuje DD Jezeli Kosciol nie wie co w tej sytuacji jest prawda, to chyba ma jakis problem. Zostaw te Wyborcza, problem bedzie nawet wtedy kiedy ta gazeta tego nie napisze, albo pochwali decyzje BXVI. Nie o tym chce rozmawiac. Aha, komunisci wloscy sa przeciw temu zeby Dalajlama przemawial w ichnim parlamencie. Ciekawy front "realpolitik" ) > > Sprawa tybetu złożona, tak jak wyżej wspomniane konflikty. (...) Czy ja mowie ze nie zlozona? Zlozona. Ale Kosciol stac na bardzo wyraziste, o zasady oparte stanowisko w wielu bardzo zlozonych sprawach. > B16 ma prawo do własnej polityki, może uznał że trzeba trochę delikatniej > poczynać i takie podejście bardziej "mu leży". Pewnie tak. A ja mam prawo do wlasnej oceny takiej delikatnosci podejscia. Potem znowu trzeba bedzie jakiemus Karskiemu pomnik postawic, co go wszyscy olewali. > Korekty generalnie są korzystne. Aha, niekoniecznie To zalezy czy korekty poprawiaja D > > PS. nadaję z Polski, a Ty? Z Niemiec. Odpowiedz Link
orin Re: Ja chyba czegos nie rozumiem :-( 27.11.07, 14:08 > "Cóż to jest prawda?" pytasz, ze zacytuje DD > Jezeli Kosciol nie wie co w tej sytuacji jest prawda, to chyba ma > jakis problem Ejże, o nic takiego nie pytałem. Doceniam trochę nietrafioną zgryźliwość ale dla jasności odpowiem: Kościół nie ma monopolu na prawdę o tym świecie. > Zostaw te Wyborcza, problem bedzie nawet wtedy kiedy ta gazeta tego > nie napisze, albo pochwali decyzje BXVI. Nie o tym chce rozmawiac. Jasne, że nie Wyborcza stworzyła czy dostrzegła problem. Piszą o tym wszyscy, rzecz w tym, że w innym tonie, informując i wyjaśniając podłoże a nie próbując wtłoczyć w czytelnika wcześniej ustaloną tezę. > Aha, komunisci wloscy sa przeciw temu zeby Dalajlama przemawial w > ichnim parlamencie. Ciekawy front "realpolitik" ) Premier też nie chce go przyjąć. Benedykt ma do ugrania sprawy katolików w Chinach, swoją tam wizytę. To może zdziałać więcej dla poprawienia sytuacji i praw mniejszości wyznaniowych w Chinach a w konsekwencji również dla tybetańczyków. > Czy ja mowie ze nie zlozona? Zlozona. Ale Kosciol stac na bardzo > wyraziste, o zasady oparte stanowisko w wielu bardzo zlozonych > sprawach. W sprawach moralnych. W polityce jest inaczej. Jan Paweł II zbudował swój wielki autorytet, nie otrzymał go w darze, miał wielką charyzmę. Mógł więc pozwolić sobie na śmielsze gesty. > Pewnie tak. A ja mam prawo do wlasnej oceny takiej delikatnosci > podejscia. Potem znowu trzeba bedzie jakiemus Karskiemu pomnik > postawic, co go wszyscy olewali. Katolicy w Chinach są tak samo prześladowani jak Tybetańczycy. Benedykt spotkał się z Dalajlamą rok temu. Uważasz, że powinien zaprzepaszczać szanse na poprawę jednych wykonując gest dla drugich? > Aha, niekoniecznie To zalezy czy korekty poprawiaja D Wartościujesz, pewnie że poprawna korekta jest dobra. Ja mówię o tym, że korekta częściej bywa dobra niż zła, z definicji. Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Czyli co? 27.11.07, 14:19 Powrot do Realpolitik? Ugrac co sie da? Odpowiedz Link
orin Re: Czyli co? 27.11.07, 14:30 Raczej używanie różnych środków. Raz potrzebny gest a raz realpolitik. Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Czyli co? 27.11.07, 14:37 Gesty tez naleza do realpolitik. Hmm, ale z tego wynika ze zasadne bylo pytanie o to "ile dywizji ma papiez"? Jak bym zwrocil uwage ze polityka poprzednika byla skuteczna. Przy dosc niechetnym stosunku do realpolitik. Odpowiedz Link
orin Re: Czyli co? 27.11.07, 14:55 > Gesty tez naleza do realpolitik. > Jak bym zwrocil uwage ze polityka poprzednika byla skuteczna. Przy > dosc niechetnym stosunku do realpolitik. Jedno nie przeczy drugiemu? Przeciwstawiasz, nazwijmy to, romantyzm polityczny pozytywizmowi. A ja myślę, że jest potrzebny jeden i drugi, w zależności od sytuacji i predyspozycji "polityków". Odpowiedz Link
kriss67 Reinkarnacja poza Tybetem? 27.11.07, 15:03 Ale Was chłopaki ten mnich nakręcił.... A oto co ostatnio stwierdził: "XIV Dalajlama powiedział we wtorek, że jego następca może zostać wybrany poza Tybetem w wyniku referendum jeszcze przed jego śmiercią. Chiny zareagowały krytyką, zarzucając najwyższemu zwierzchnikowi tybetańskiego buddyzmu łamanie rytuałów i historycznej tradycji. - Jeżeli do mojej śmierci dojdzie w czasie, gdy nadal będziemy na wygnaniu, logicznie moja reinkarnacja pochodzić będzie spoza Tybetu - powiedział XIV Dalajlama, wypowiadając się na marginesie światowej konferencji religijnych przywódców w Amritsarze na północy Indii. Dalajlama: Mam przed sobą kilka dziesięcioleci - Jeśli ludzie będą uważali, że instytucja dalajlamy jest wciąż potrzebna, będzie trwała nadal - zapewnił 72-letni XIV Dalajlama, od 1959 roku żyjący na wygnaniu w Indiach. "Kiedy moja fizyczna kondycja stanie się słaba, wówczas powinno dojść do poważnych przygotowań" - powiedział. Referendum w sprawie wyboru następcy odbyłoby się wśród wyznawców tybetańskiego buddyzmu zamieszkujących pasmo Himalajów i w Mongolii, poza terytorium Tybetu wcielonego w 1951 roku do Chin. - Istnieją przypadki, kiedy ktoś zostaje wybrany jeszcze przed śmiercią poprzednika - wyjaśnił Dalajlama, przypominając, że sukcesja jeszcze się nie zaczęła. Powiedział też: "Po moich badaniach medycznych mam przed sobą jeszcze kilka dziesięcioleci". Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Reinkarnacja poza Tybetem? 27.11.07, 15:11 kriss67 napisał: > Ale Was chłopaki ten mnich nakręcił.... To nie zaden mnich, to papiez, glowa Kosciola Katolickiego, co ty mowisz/piszesz?! DDDD Odpowiedz Link
kriss67 Re: Reinkarnacja poza Tybetem? 27.11.07, 15:15 Piszesz Papież, myslisz mnich A w ogóle to ten BXVI Niemiec jest... Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Czyli co? 27.11.07, 15:10 Romantyzm polityczny? W erze wszechobecnego public relations i walki na wartosci ? D OK, Orin, zgodzmy sie ze sie nie zgadzamy Odpowiedz Link
orin Re: Czyli co? 27.11.07, 15:19 > OK, Orin, zgodzmy sie ze sie nie zgadzamy Nie zgadzam się Myślę, że tak naprawdę różnimy się mniej w tej kwestii niż to wynika z przebiegu dyskusji Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Czyli co? 27.11.07, 15:23 orin napisał: > > OK, Orin, zgodzmy sie ze sie nie zgadzamy > > Nie zgadzam się Nie masz racjiD PS. Pieniactwo! ) Albo nawet metapieniactwo! Odpowiedz Link
orin Re: Czyli co? 27.11.07, 15:25 ŻŻŻeee coooo?!??!??? Pie ... pie ... pieniactwo???? Ludzie ... panie!!! ... ludzie .... DOOO SZABEL !!!! DD Odpowiedz Link
kriss67 Warholstfo:) 27.11.07, 15:25 Uuuuuu, Panowie, widze że cechy narodowe ujrzały światło dzienne: a.pieniactwo b.warcholstwo c.ksenofobia No ale może zgódzcie sie, że nie nie zgadzacie na zgadzanie i po sprawie Nienawidze nienawidzić Odpowiedz Link
orin Re: Warholstfo:) 27.11.07, 15:32 > Uuuuuu, Panowie, widze że cechy narodowe ujrzały światło dzienne: > > a.pieniactwo > b.warcholstwo > c.ksenofobia Dorzuciłbym jeszcze jakieś przykłady z repertuaru: d.ciemnogród e.antysemityzm f.kaczo-faszyzm g.homofobia h.oszołomstwo i.dulszczyzna ale nie mam przy sobie Wyborczej Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Warholstfo:) 27.11.07, 15:37 Z czasow stanu wojennego pamietam jeszcze "zaprzanstwo". A ty Orin, bys chcial polityke zagraniczna na kolanach prowadzic, jak to zwykle ZOMO, o! DD Odpowiedz Link
kriss67 Re: Warholstfo:) 27.11.07, 15:42 Orin, a swoją drogą Gaz.W zmienił sie przez ostatnie lata. Przypomnij sobie poczatki gazety - wspieranie ruchu solidarnościowego, znaczek "Solodarności" w nagłówku. Potem nastała era radykalnej poprawności politycznej. Prawica równała sie faszystom, jakis Osęka wypisywał hymny o polskim antysemityzmie, wychwalano marsze równości itp. Nastepnie nieco spuscili z tonu. Gazeta poszła w kierunku klasycznego dziennika. Duzo informacji obiektywnych, naprawde dobry dział lokalny, ciekawe inicjatywy obywatelskie. Zauwaz, że lewackie teskty ideologiczne prawie wymiotło z gazety. I przez ostatnie dwa lata Gaz.W obrała sobie za cel PiS, a w szczególności wodza. Nie powróciła jednak - moim zdaniem - do lewicowych radykalizmów z połowy lat 90-tych na przykład. Aha, za co cenie Gaz.W najbardziej - za poniedziałkową wkładke sportową Nie ma w Polsce lepszego pióra piszącego o piłce niz Pan Rafał Stec. Poza Panem Stefanem Szczpełkiem z Rzepy, ale to nestor dziennikarstwa sportowego Pozdro Krzysztof Odpowiedz Link
orin Re: Warholstfo:) 28.11.07, 09:01 Trochę inaczej widzę historię Wyborczej. W latach 80-tych głównym, czy jedynym, sporem politycznym dla przeciętnego polaka była walka z komunizmem. Ale Michnik i jego środowisko, tzw lewica laicka wiedzieli, że komuniści dogorywają i jedynym ich celem jest miękkie lądowanie i zanurzenie się w pseudo-wolnorynkowy biznes. Dla Michnika prawdziwym przeciwnikiem były ruchy prawicowe, konserwatywne. Oczywiście ta nowa lewica była za słaba więc podczepili się pod Solidarność i korzystając z powszechnego entuzjazmu i pomocy zagranicznej stworzyli Wyborczą a potem rozbudowali ją do koncernu medialnego. Wykorzystując świetnie okoliczności oraz prowadząc konsekwentną ale zamaskowaną deprecjację innych nurtów (słynne oszołomy) wykreowali się na centralny ośrodek opiniotwórczy. Kto pisał czy mówił jak GW mógł sobie funkcjonować jako satelita. Reszta to ciemnogród, antysemici, niebezpieczni nacjonaliści, homofobi itd. Działało to nad wyraz skutecznie bo było to na rękę "biznesowi", politykom, zagranicy, innym mediom również. Trudno się było przebić niezależnym lub będących w opozycji mediom bo wystarczyło parę magicznych haseł w GW w stylu "sączenie nienawiści". Zindoktrynowanemu społeczeństwu przez PRL Michnik po prostu ułatwił sprawę - szybko przestawi zwrotnicę i z Trybuny Ludu organem Ministerstwa Prawdy stała się Wyborcza. Ten monopol udało się na szczęście złamać przez Radio Maryja, potem poszli inni. Ale jest jeszcze spora grupa bezrefleksyjnych czytelników którym pierze mózgi Michnik Moja żona lubi dodatek telewizyjny więc czasem przerzucę Gazetę. No a na forum poczytuję wrzucone artykuły i reakcje forumowiczów Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Orin nie ma tak dobrze, zadne takie :-))))))))))) 28.11.07, 14:29 Nic nie powiem. Do prowokacji musi byc 2 sztuki. Jak i do uwiedzenia. Nic nic nic, nie napisze. D Kto i kiedy napisal "lzyjcie nas, mysmy prowokatorzy"? Odpowiedz Link
p_k_79 No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 14:31 Ja przypomnę jedynie, że Waść masz niezłą baterię zaczepno-obronną we klatce własnej))) Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 14:40 Ale nie bede, czesc p_k_79, reagowal na grubymi nicmi szyte prowokacje co chca swoja brudna pieczen upiec na tym lepie co ja mam na niego isc, o! Odpowiedz Link
p_k_79 Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 14:42 Do twarzy Ci z tym, cześc, buntem) Odpowiedz Link
kriss67 Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 14:42 Kurde, juz sie w tym wszystkim pogubiłem...Fszystko przez tego mnicha... Odpowiedz Link
p_k_79 Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 14:45 Tiaaa.. Oni zawsze coś krencom - niby takie ciche, ale jak zamotajom, to Nikt sie nie połapie;PP Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 14:48 p_k_79 napisała: > Tiaaa.. Oni zawsze coś krencom - niby takie ciche, ale jak > zamotajom, to Nikt sie nie połapie;PP Tak, tak. I czosnkiem ich czucD Odpowiedz Link
p_k_79 Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 14:50 szwagier_z_niemodlina napisał: > > Tak, tak. I czosnkiem ich czucD Cichaj, bo ja przed obiadem;PP Odpowiedz Link
kriss67 Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 14:51 A tam czosnkiem - kołeczek ostro naostrzony miedzy żeberka.... Wróg jest po to, aby go lac po głowie - jak to ładnie powiedział OP. Józef Maria Bocheński... Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 14:47 I ja teraz jestem jak ten, Hare Kriszna. Nie bede walczyl. Zloze tarcze i miecz na brzegu rzeki. Non violance , ahinsa i ogolny buddyzm. Najwyzej mnie nie wpuszcza do Watykanu, trudno. A do Chin sie nie wybieram. Ps. Wlasciwie co, parafrazujac "umierac za Gazete Wyborcza"? D Odpowiedz Link
kriss67 Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 14:49 Szwagrze, a kim byłeś w poprzednim wcieleniu? Odkryłeś już? Ja to miałem cos wspólnego albo z futbolem, albo z kolarstwem Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 14:54 kriss67 napisał: > Szwagrze, a kim byłeś w poprzednim wcieleniu? Odkryłeś już? Przypuszczam ze tasiemcem. Albo owsikiem. Wnoszac mojego wrazenia ze swiata ) Odpowiedz Link
kriss67 Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 14:59 To juz lepiej byc tasiemcem, przynajmniej romziar ma przyzwoity... Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 15:01 Rozmiar nie jest wazny. Uczucie sie liczy. Pomysl o tasmiemcu w konteskcie tego zdania co po Necie chodzi: "nie mozesz miec calego swiata, ale dla kogos mozesz byc calym swiatem". Odpowiedz Link
p_k_79 Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 14:49 szwagier_z_niemodlina napisał: > I ja teraz jestem jak ten, Hare Kriszna. Nie bede walczyl. Zloze tarcze i miecz > na brzegu rzeki. Non violance , ahinsa i ogolny buddyzm. Najwyzej mnie nie > wpuszcza do Watykanu, trudno. A do Chin sie nie wybieram. No wiesz.. tylko ja nie wiem, jak Ty w tej Szwabii zimę przekuśtykasz w tak przewiewnych szmatkach, na bosaka i z ogoloną;DD > > Ps. Wlasciwie co, parafrazujac "umierac za Gazete Wyborcza"? D Niewątpliwie by doceniła))) Odpowiedz Link
kriss67 Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 14:52 Peka, ty nie pisz o Szwabii bo u mnie od razu wysypka sie pojawia... Odpowiedz Link
p_k_79 Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 14:54 kriss67 napisał: > Peka, ty nie pisz o Szwabii bo u mnie od razu wysypka sie pojawia... > > Odczulanie musisz zastosować Kriss Hmm.. a jak Szwagru pisze, to nic Cię nie swędzi?;DD Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 14:56 p_k_79 napisała: > > Hmm.. a jak Szwagru pisze, to nic Cię nie swędzi?;DD Daj mu spokoj, oni tam ciagle Powstanie Warszawskie jeszcze odbywaja. Pare chalup niespalonych zostalo DDD Odpowiedz Link
p_k_79 Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 14:59 szwagier_z_niemodlina napisał: > Daj mu spokoj, oni tam ciagle Powstanie Warszawskie jeszcze odbywaja. Pare > chalup niespalonych zostalo DDD No proszem.. chyba forma Komuś wraca) Albo to taki skok przed.. nie kończe;DDD Odpowiedz Link
kriss67 Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 15:00 Eee tam, na to nie ma odtrutki...Chyba że zafunduje sobie wycieczke do Berlina. Na czołgu T-34 Odpowiedz Link
p_k_79 Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 15:04 kriss67 napisał: > Eee tam, na to nie ma odtrutki...Chyba że zafunduje sobie wycieczke > do Berlina. Na czołgu T-34 Czołgi są koszmarnie niezwrotne) Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 14:55 Nie ma sprawy, sie na szate narzuci lederhosen i tyrolski kapelusz z piorkiem i wszystkie plagi swiata wieja! A ja w ogole jest nonviolance ponadkulturowy, wyrzuty sumienia mam przy antybiotykach, o! Odpowiedz Link
p_k_79 Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 14:57 szwagier_z_niemodlina napisał: > Nie ma sprawy, sie na szate narzuci lederhosen i tyrolski kapelusz z piorkiem i > wszystkie plagi swiata wieja! Jasssne.. właśnie mamy przykład.. chyba więcej piórków wetknąć musisz;PPP > > A ja w ogole jest nonviolance ponadkulturowy, wyrzuty sumienia mam przy > antybiotykach, o! Ja się nie dziwię - zabijać życie wewnętrzne nie jest taka prosta dla sumienia sprawa) Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 14:59 p_k_79 napisała: > Ja się nie dziwię - zabijać życie wewnętrzne nie jest taka prosta > dla sumienia sprawa) Zwlaszcza jak jest to jedyne jakie sie ma. PS. Pauze robie bo na budowie dzis urodziny, beda ciastem karmic. Koparkowy jest dzis Geburtstagskind Odpowiedz Link
p_k_79 Re: No i się Szwagru zbuntował;)))) 28.11.07, 15:05 szwagier_z_niemodlina napisał: > > Ja się nie dziwię - zabijać życie wewnętrzne nie jest taka prosta > > dla sumienia sprawa) > > > Zwlaszcza jak jest to jedyne jakie sie ma. > > PS. Pauze robie bo na budowie dzis urodziny, beda ciastem karmic. Koparkowy jes > t > dzis Geburtstagskind No taaak.. czyli spijesz chłopaków i same wylizą na wycieczkę krajoznawczą.. Okrutnik;PP Dobrej zabawy Odpowiedz Link
kriss67 Re: Warholstfo:) 28.11.07, 14:46 Oooo tak, piątkowa wkładka telezwizyjna bardzo dobra. Odpowiedz Link
kriss67 Re: Warholstfo:) 28.11.07, 15:02 Orin, ja widze, że obaj będziemy robić na Salonie za prawicową ekstreme Orin, a czytasz może "Najwyższy Czas" albo "Gazete Polską"? Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Warholstfo:) 28.11.07, 18:07 A ja znaczy byly bolszewik z ZOMO. Bo Pomaranczowa Alternatywa to byla rozowa? ))) Odpowiedz Link
orin Re: Warholstfo:) 28.11.07, 22:29 Ha! szelmy, łotry, niewdzięcznicy! Módlcie się coby szlachta tybetańska nie pomiarkowała, cóscie z tego szlachetnego wątku, o ważnych impoterabiliach implikującego poczynili! Bo zaprawdy złamanego szeląga za wasze marne karki nawet pospolity ciura nie postawi! A żeście niecnoty Boga ducha winną białogłowę do swej niecnej kompanii naraili, to kata na Wasześci gardła mało! Jeno imaginuję sobie, co rozum u Mościpanów szfankuje, boście nikczemnym miodem gardła zalali i o przegryzaniu siemienia lnianego zapomnieli. Ot co!!! Takoż za szybki powrót Wapanów do zdrowia wychylę szklaneczkę bursztynowego płynu z zapasów co mi Ketling (Panie miej go w opiece) onegdaj zostawił! Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Panie Zaglobo! 29.11.07, 09:43 A swoja droga to uwagi pana Onufrego na temat nacji germanskiej w "Potopie" to pikne sa. Pomijajac juz geneze tego ze Niemcy slaba jazde maja ze wzgledu na slowo "Pferd" to zdanie: "Panie Andrzeju, a zaszwargocz no w owym psim jezyku do onych pludrakow" to je ono. Usilowalem to kiedys przelozyc na niemiecki )) Odpowiedz Link
orin Re: Panie Zaglobo! 29.11.07, 12:38 Wyjaśnienie Zagłoby dlaczego mamy najlepszą jazdę na świecie a niemcy piechotę - rewelacyjne Odpowiedz Link
p_k_79 Re: Ja chyba czegos nie rozumiem :-( 27.11.07, 09:39 > Może tak Wyborcza zbojkotuje olimpiadę nie pisząc o niej? To to byłby bojkot?? A ja myślałam, ze gdyby Igrzyska Olimpijskie przemilczała, to prędzej;PP Odpowiedz Link
orin Re: Ja chyba czegos nie rozumiem :-( 27.11.07, 12:58 OK OK, przemilczała Coś w stylu "Łamy Wyborczej zamknięte dla Pekinu". Odpowiedz Link
agulaszek Re: Fajnie, kurcze, co tam Tybet... 26.11.07, 16:26 Przegląd prasy zrobię jak wrócę do domu bo tu mam kłopoty z koncentarcją ;DDD Odpowiedz Link
kriss67 Chińczyki trzymają sie mocno... 26.11.07, 12:48 Cóż, jak w pamietnym "Weselu" - Chińczyki trzymają sie mocno... Odpowiedz Link
parachute Re: Fajnie, kurcze, co tam Tybet... 26.11.07, 18:20 wtrącając swoje 3 grosze..."fajny film niedawno widziałem"... KUNDUN... Martina Scorsese... oparty na prawdziwej historii chłopca który został odnaleziony w małej wioseczce na granicy Tybet/Chiny i uznany 14tym Dalajlamą... Odpowiedz Link
sibeliuss Re: Fajnie, kurcze, co tam Tybet... 26.11.07, 21:13 Żenujące, doprawdy. Niestety nie liczę na wielkie "halo" z tego powodu, a powinno się o tym powiedzieć. Czyżby B16 był następcą Piusa XII? Odpowiedz Link
zo_h Re: Fajnie, kurcze, co tam Tybet... 27.11.07, 20:55 Głowa każdej organizacji musi liczyć i rachować do kogo ma się uśmiechać a komu dać po "łapach" w końcu każdy dobrze ulokowany "uśmiech" jest na wagę złota ... Odpowiedz Link