Czołem
Za dziennikiem "Rzeczpospolita":
"Nelli Rokita, Hanna Gronkiewicz-Waltz i Julia Pitera to trzy
najpopularniejsze kobiety w polskiej polityce 2007 roku - wynika z
najnowszego sondażu "Rzeczpospolitej.
Zapytaliśmy Polaków, o których kobietach politykach w minionym roku
media mówiły najczęściej. Bezapelacyjnie zwyciężyła posłanka PiS
Nelli Rokita. Na podium znalazły się jeszcze Hanna Gronkiewicz-Waltz
i Julia Pitera – obie z Platformy.
– Polacy od kobiet funkcjonujących w polityce oczekują, żeby były
albo Matką Teresą, albo Margaret Thatcher, albo Dodą – uważa Eryk
Mistewicz, specjalista od wizerunku. Jednak jego zdaniem kluczem do
medialnej kariery jest bycie osobą wyrazistą, a najlepiej
kontrowersyjną. Ważne są też rekwizyty, jak czerwony kapelusz Nelli
Rokity i związki ze znanymi politykami, nawet jeśli są to tylko
związki wirtualne. Jolanta Szczypińska, posłanka PiS, nie byłaby tak
popularna, gdyby prasa nie opisywała jej jako domniemanej
narzeczonej Jarosława Kaczyńskiego.
Dlatego Mistewicza nie dziwi odległe, 11.miejsce Joanny Kluzik-
Rostkowskiej. – Jest przeciwieństwem Nelli Rokity, to szara myszka
do ciężkiej pracy, a nie błyszczenia w mediach – wyjaśnia.
Do wielkiej polityki Rokita wkroczyła z dużym hukiem podczas
kampanii wyborczej. Wystąpiła na konferencji prasowej obok
prezydenta Kaczyńskiego w roli jego doradczyni. Dziennikarze zawsze
mogą liczyć na to, że powie coś, co utkwi w pamięci.
– Nelli Rokita to oczywiście Doda naszej polityki. Natomiast Zyta
Gilowska odgrywa rolę Margaret Thatcher – mówi Mistewicz. Największy
problem ma ze wskazaniem polskiej odpowiedniczki Matki Teresy. –
Największe szanse ma prezydentowa Maria Kaczyńska – dodaje. "
www.rp.pl/artykul/79406.html
Pozdro
Krzysztof