Dodaj do ulubionych

Dziś super wtorek Barack vs Hillary

05.02.08, 21:33
pl.youtube.com/watch?v=vffJkwOkeTk
Oby u nas częściej w tak zartobliwy i zdystansowany sposob
przedstawioano politykę (np piosneki u majewskiego np trampy leppera
albo szalona szczypinska). kocham taki humor.

Ps mam nadzieję, że Obama wygra. Go Obama!!!
Obserwuj wątek
    • sibeliuss Re: Dziś super wtorek Barack vs Hillary 06.02.08, 09:10
      I ja jestem za Obamą.
    • kriss67 Na McCaina:) 06.02.08, 09:45
      Czołemsmile

      Ani na Panią Hilary, ani na Obamę. Głosowałbym na McCaina:

      rp.pl/artykul/80309.html
      • kirkwall Re: Na McCaina:) 06.02.08, 12:23
        Nie znosze Hillary. Oto moje narzedzie antystresowe:


        hillarynutcracker.com/completelynuts.html
        • kriss67 Re: Na McCaina:) 06.02.08, 12:33
          Czołem Kirkwallsmile

          Mam podobnie. Jakos nie szczególnie podoba mi się Pani Clintonowa.
          Tak jak i reszta amerykańkiej lewicy, czyli demokraci.

          Pozdro
          Krzysztof
          • mabiwy Re: Na McCaina:) 06.02.08, 12:41
            Witka kriss smile

            czym przekonują Cię Republikanie i wojak McCain?
            • kriss67 Re: Na McCaina:) 06.02.08, 14:54
              Czołem Mabiwysmile

              Czym Republikanie...?Hm.... Temat rzeka. W jednym zdaniu - jest to
              amerykańska prawica.

              A czym sam McCaine? Choćby biografią:

              rp.pl/artykul/80309.html
              Pozdro
              Krzysztof
              • skiela1 Re: Na McCaina:) 06.02.08, 15:14
                Prawde mowiac nie interesuje mnie
                kogo oni sobie tam wybiora.
                Kazdy bedzie lepszywink
              • mabiwy Re: Na McCaina:) 07.02.08, 14:46
                kriss, umiem przeczytać a nawet zrozumieć więcej niż jedno zdanie.
                Pisz, chętnie przeczytam smile.

                Pan McCain ma ładną kartę jako persona, a co z programem?
        • mabiwy Re: Na McCaina:) 06.02.08, 12:45
          kirkwall napisała:
          > Nie znosze Hillary. Oto moje narzedzie antystresowe:

          rozumiem, że z konkretnych powodów, a nie "bo tak"?

          od łupania orzechów, fakt, że inną częścią ciała, to u nas jedna
          taka była wink. W każdym razie w literaturze smile
          • kirkwall Re: Na McCaina:) 06.02.08, 12:53
            czesc smile

            oczywiscie sa powody. Jestem w biegu teraz, wiec rzuce jedno haslo -
            Primary Colors.

            Nawet jak na polityka jest zbyt zaklamana.
            • mabiwy Re: Na McCaina:) 07.02.08, 14:48
              Cześć smile

              termin wytrych i?
              • kirkwall Re: Na McCaina:) 07.02.08, 22:04
                Wytrych, hmmm...?
                Myslalam tak - jesli jestes ciekaw to wyszukasz cos o Primary Colors
                (warto), a jesli nie to po co mam sie nastukac? Minimalizm wyszedl
                ze mnie? wink
                Hillary ma wszystkie zalety dobrego polityka - zaklamanie, brak
                empatii, zelazna kontrole wlasnych emocji az do ich kompletnego
                zaniku, zapatrzenie w siebie i...chec rewanzu jako glowny motor
                dzialania.
                • mabiwy Re: Na McCaina:) 07.02.08, 22:25
                  obiecanki cacanki , a sierotkę każdy kopnie wink

                  ..jeśli nie wytrych to wędka smile, może dotyczyć równie dobrze książki
                  czy filmu z jasnym przesłaniem, jak i szeroko pojętego kolorytu
                  obecnej kampanii. Na doprecyzowanie liczyłem smile
                  Nie żebym był znawcą amerykańskiej polityki, ale czytałem również o
                  innych zletach tej pani: konsekwencja, opanowanie, analityczny
                  umysł, błyskotliwość, energia, dyplomacja. Tak przedstawił ją Norman
                  King w książce "Hillary". W tej potyczce widzę chwiejność, brak
                  konkretów ale i mumiejętność uczenia się na błędach, chociażby
                  ciepełko, którym oststnio dzieli. Jeden z komentatorów stwierdził,
                  że program Clinton to marzenia, Obraka - to plan.
                  • kirkwall Re: Na McCaina:) 08.02.08, 07:36
                    Dzien dobry smile

                    'Na doprecyzowanie liczyłem smile'

                    Tak jak wspomnialam - bylam w biegu. Chodzilo o ksiazke Primary
                    Colors, dobra jest - troche tak 'smieszno i straszno' czytac o
                    osobowosci ludzi, ktorzy aspiruja do fotela prezydenckiego. Z
                    drugiej strony po Georgu B. podobno kazdy bedzie lepszy. Jak mawial
                    Jan Pietrzak - 'lepiej nie bedzie, ale smieszniej'.

                    "konsekwencja, opanowanie, analityczny
                    > umysł, błyskotliwość, energia, dyplomacja."

                    Tak, tak i jeszcze raz tak. Napisalam, ze jako polityk sprawdza sie
                    na piatke. Gdybym pisala tu doktorat, oczywiscie musialabym
                    wspomniec te jej zalety. Jesli ktokolwiek nastapi jej na odcisk,
                    mozemy byc pewni, ze z usmiechem wyjdzie do innego pokoju i tam w
                    samotnosci zawyje z bolu wink
                    Nasza dyskusja zaczela sie od mojej deklaracji 'nie znosze hillary',
                    taka prywatna opinia. Nie moge szanowac jej za to ogromne
                    zaklamanie, to wszystko. Merytorycznie masz racje.

                    smile
                    • mabiwy Re: Na McCaina:) 08.02.08, 09:20
                      witaj smile

                      konkludując - ma wszelkie predyspozycje do pełnienia funkcji
                      prezydenta. Nie lubisz jej, jako osoby. Zupełnie prywatnie. A to
                      dwie różne sprawy smile. Przyjmuję oczywiście Twój punkt widzenia smile.
                      • kirkwall Re: Na McCaina:) 08.02.08, 09:25
                        Ona jest wiecej, niz kwalifikowana wink

                        Tylko dla jasnosci - jako osoby nie znam jej, nie lubie tego, co
                        soba reprezentuje. Cos mi mowi, ze gdyby byla facetem, nie
                        ocenialabym jej az tak ostro. Cos w tym jest...wink

                        Pozdrawiam



          • kriss67 I jeszcze o kandydacie Republikanów... 17.02.08, 20:24
            Czołemsmile

            Znalazłem cos wiecej o McCainie. Za dziennikiem "Rzeczpospolita":

            "Wielu amerykańskich konserwatystów rozpacza dziś, że nominacja
            Johna McCaina oznacza śmierć ducha Partii Republikańskiej. Ale gdy
            przyjdzie do wyboru między nim a Obamą czy Clinton, nie ma
            najmniejszych wątpliwości, na kogo zagłosują

            W brzydki, pochmurny poranek w październiku zeszłego roku John
            McCain wszedł na mównicę w wielkiej sali konferencyjnej
            waszyngtońskiego hotelu Hilton i przez zmrużone powieki rozejrzał
            się po twarzach zebranych. Coroczny zjazd największych organizacji
            religijnej prawicy z całej Ameryki nie był zgromadzeniem, w którym
            spodziewał się znaleźć wielu przyjaciół. Jeśli szukał znajomych
            twarzy, to raczej wrogów."...

            A tu cały link:

            www.rp.pl/artykul/93501.html
            Pozdro
            Krzysztof
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka