skiela1
26.05.08, 15:06
Powiedzmy to wprost: mama jest w naszym kraju niewolnicą dziecka, zwłaszcza w
oczach własnej matki i własnej teściowej. Nie może się nigdzie bez dziecka
ruszyć, nigdzie nie może polecieć, nie wolno jej dłużej posiedzieć w pracy ani
pójść na kawę ze znajomymi bez dzieci. Jeśli już gdzieś idzie, ta wredna
kobieta bez serca, to niech idzie do kawiarni, gdzie się nie pali i gdzie przy
stolikach skręcono kolorowy plac zabaw, żeby w czasie konwersacji z kumpelką
kukać na wspinające się po sznurkowym pająku pociechy. Jeśli matka idzie na
zakupy, to ma w pierwszym rzędzie kupować dziecku (swoją drogą, cóż za cudowne
samousprawiedliwienie dla zakupoholiczek!).
Wszystko dla dziecka, wszystko pod jego dyktando, zgodnie z dziecięcym
widzimisię.
dziecko.onet.pl/10191,4,mama_pizama,artykuln.html