jeremy27 06.10.03, 15:39 bo ja często niestety nie... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
frunze Re: wierzycie w siebie? 06.10.03, 15:43 Nie, czasami przed jakimś trudnym zadaniem zamiast powtarzać sobie jak mantrę: dasz radę, dasz radę, ja mówię, skopiesz, znowu skopiesz. I tak jest w wielu sytuacjach. Odpowiedz Link
dorota.28 Re: wierzycie w siebie? 06.10.03, 16:34 nie wierzę, wiem, ze zawsze coś sknoscę zawodowo i prywatnie Odpowiedz Link
martuha Re: wierzycie w siebie? 06.10.03, 16:39 nie wierze, juz tyle razy skopalam wiele spraw, ze wole sie nie ludzic czyms, co nie wyjdzie. Odpowiedz Link
babik Re: wierzycie w siebie? 06.10.03, 18:11 No a w kogo wierzyć jak nie w siebie ? Trzeba to nasz psi obowiązek , dawać sobie nie ograniczony kredyt zaufania. Odpowiedz Link
ulalka Re: wierzycie w siebie? 06.10.03, 18:24 wlasnie coraz mniej... powoli wychodzilam z tego, uwierzylam, a teraz pare osob popracowalo nad tym, zebym przypadkiem nie przecholowala ) straszne uczucie Odpowiedz Link
babik Re: wierzycie w siebie? 06.10.03, 18:28 Przejmujesz się opiniami innych ? No daj powietrza dziewczyno. Ja tam w głebokim poważaniu co inni o mnie myślą. Odpowiedz Link
geograf Re: wierzycie w siebie? 06.10.03, 19:16 Zastanawiam się nad tym i myślę, ze w największej częsci zależy to od mojego stanu psychicznego. Gdy mam dobre samopoczucie i dobry stan psychiki, a do tego mam ochotę na odrobinę szaleństwa-wierze w siebie jak nigdy, a do tego nawet wierze ponad siły, a przynajmniej ponad nieśmiałość Jednak gdy dopadnie mnie "dół"-nie wierze w nic, nie tylko w siebie.. ot co. Odpowiedz Link
sloggi Re: wierzycie w siebie? 21.10.03, 12:45 Tak się dziwnie wyrażę: wierzę w siebie pulsacyjnie Odpowiedz Link
geograf Re: pesymista 21.10.03, 21:55 candycandy napisała: > to optymista doświadczony przez życie > inaczej. pesymista to dobrze poinformowany optymista.... Odpowiedz Link
kreskator Re: pesymista 22.10.03, 10:45 geograf napisał: > candycandy napisała: > > > to optymista doświadczony przez życie > > > > inaczej. > pesymista to dobrze poinformowany optymista.... > > lepiej być głupim i wesołym czy "dobrze poinformowanym " i smętnym? Odpowiedz Link
geograf Re: pesymista 22.10.03, 20:55 podobno niewiedza bywa słodka i piękna...jednak cóż nam po żuyciu oderwanym od rzeczywistości? Odpowiedz Link
kreskator Re: pesymista 23.10.03, 10:12 rzeczywistośc przesiana przez sito niechęci do wiedzy to ignorancja -----często się kończy rozczarowaniem , ale znamienita częśc ludzi jest właśnie ignorantami i jakoś im nie przeszkadza ten stan Odpowiedz Link
very_famous Re: pesymista 23.10.03, 10:24 Łatwiej im żyć z takim stanem świadomości i ducha? Odpowiedz Link
kreskator Re: wierzycie w siebie? 21.10.03, 17:42 kogo znam lepiej niż siebie????/ raczej nikogo ale jak mam wierzyć w kogś kto jest tak zmienny i niepoznawalny????? zapytaj siebie kim jesteś? tak mi dziś poradzono...z ząłożeniem że jest to jedno z najtrudniejszych pytań taaaaak ale chociaż tak mało znam siebie to i tak jest to to co znam najlepiej więc jeżeli mam na kimś polegać w kogoś wierzyć to chyba w siebie...... ale wierzę siłą rzeczy Odpowiedz Link
candycandy Re: "zapytaj siebie kim jesteś?" 21.10.03, 18:15 Pewna kobieta miała sen. Śniło jej się, że umarła i stanęła przed obliczem Najwyższego. Najwyższy zapytał - Kim jesteś? - Nazywam się Genowefa - rzekła kobieta. - Nie pytam się, jak masz na imię, ale kim jesteś - odparł Najwyższy. - Kim jesteś? K: - Jestem żoną i matką. N: - Nie pytam, jaki jest twój stan cywilny i czy masz dzieci, ale kim jesteś? K: - Jestem katoliczką. N: - Nie pytam cię, jakiej jesteś wiary, ale kim jesteś? K: - Jestem nauczycielką. N: - Nie pytam, jaka jest twoja profesja, ale kim jesteś? K: - Jestem dobra dla mojej rodziny, dbam o nią. Pomagam też potrzebującym. N: - Nie pytam cię o twe uczynki, ale kim jesteś? Itp., itd. Żadna odpowiedź nie zadowoliła Najwyższego. W końcu kobieta obudziła się... Kim więc jesteśmy? Czy można odpowiedzieć na to pytanie? Czy dlatego że przeżyliśmy sami ze sobą X lat, możemy powiedzieć, że znamy siebie? Że wiemy, jak się zachowamy w określonej sytuacji, wobec konkretnej osoby? Raczej wydaje nam się, że znamy siebie lepiej niz inni, ale i tak potrafimy często sami siebie zaskoczyć (oh, God! brzmi to jak wyższy stopień schizofrenii paranoidalnej Ja siebie nie znam i mam nadzieję, że jeszcze nie raz sprawię sobie pozytywną niespodziankę, czego i innym życzę! Kiss4All Odpowiedz Link
kreskator Re: "zapytaj siebie kim jesteś?" 21.10.03, 18:23 tak, owszem można znac siebie, byc w miarę przewidywalnym i to starcza w życiu w większości przypadków. ale na poziomie rozmowy ze samym sobą można dośwaidczyć lekkiego zawrotu głowy- z całego pola doświadczenia zewnętrznego i wewnętrznego wyłanie się jakiś chaos nikt nie jest w stanie poznac całego sibie i doznać całego siebie---czyli znamy siebie na raty z tym ryzykiem ze wciąz coś umyka świadomoóści----jak sboie Beckett pisał----wciąż jestem kim innym- od nowa kimś nowym z jakąs próbą tła czyli w zawieszeniu na wieszaku codziennosći----i tylko to jest niepodważalne i niezbywalne---teraz, moment, w nim jestem i w nim się zamykam.....to paradoxsalne ale dla mnie prawdziwe Odpowiedz Link