Dodaj do ulubionych

Jest mi źle.

14.10.03, 09:01
jest mi źle. Dzień zaczał sie okropnie. Właściwie gdyby nie wyjazd do Gdańska
i Julii to by mi się w ogóle zyć nie chciało.
Zresztą i ten wyjazd nie napawa mnie optymizmem. Jestem zaziębiony i
najchętniej bym położył sie spać- na wieki....
Obserwuj wątek
    • frunze Re: Jest mi źle. 14.10.03, 09:08
      hej, hej, głowa do góry...czasem dzień źle się zaczyna, a potem jakoś się
      rozkręca. Przesyłam całusy, na poprawę humoru kiss
      • gacus2 Re: Jest mi źle. 14.10.03, 09:12
        Dzięki. Niestety humor udzilił mi sie od drugiej strony... Może nie humor a
        jakiś nieugaszony żal- dlaczego o pewnych sprawach nei można zapomnieć...
        • frunze Re: Jest mi źle. 14.10.03, 09:17
          O wszystkim się z czasem zapomina, albo inaczej, nie zapomina, ale zaczyna
          traktować inaczej, nie na takich koszmarnych emocjach. Wszystkie wspomnienia,
          każdy ból z czasem maleje, blednie. Tylko niestety potrzeba na to czasu.
          • gacus2 Re: Jest mi źle. 14.10.03, 09:22
            Dzisiaaj jestem gorzej jak baba- kręca mi sie łzy. Najgorzej jest kiedy nie
            mogę komuś pomóc.
            • frunze Re: Jest mi źle. 14.10.03, 09:25
              Czasami nie da się pomóc i bezsilnie stoi się obok i patrzy. To jest jedno z
              najkoszmarniejszych uczuć na świecie. Płacz Gacusie, przecież to żaden wstyd.
        • nowamloda Re: Jest mi źle. 14.10.03, 09:21
          Na poprawe humoru i przepedzenie przeziebienia wyprobuj:
          1) ½ szklanki wina zalewasz ½ szklanki wrzatku i dodajesz lyzeczke miodu
          (pijesz na goraco, ale bez przesady, zeby sie nie poparzyc)
          2) jednoczesnie ogladasz ktorys z filmow Monty Pythona lub czytasz
          autobiografie Graucho Marxa
          3) pomysl sobie, ze do wiosny juz tylko 188 dni!
          • frunze Re: Jest mi źle. 14.10.03, 09:26
            Nie wiem, czy alkohol na poprawę humoru to najlepszy pomysł...rzekłabym, że
            jeden z gorszych...
            • gacus2 Re: Jest mi źle. 14.10.03, 09:49
              "Pije sie aby zapomnieć" -chyba niedobry pomysł, ale z drugiej strony czasem
              mam ochote po prostu zapomnieć....

              Co do bezsilności- tak jestem, bezsilny...tak bardzo chcę i tak bardzo nei
              potrafie. Znowu sie rozczulam- znowu w moejj wypowiediz tylko ja i ja....
              • frunze Re: Jest mi źle. 14.10.03, 09:59
                Pijąc zapominasz na chwilę. Zresztą sam na pewno to wiesz. Po wytrzeźwieniu
                nic się nie zmienia, boli tak samo. Czasami trzeba się nad sobą porozczulać,
                kto to zrobi, jak nie Ty sam? Nie można być cały czas twardym człowiekiem, po
                którym wszystko spływa. To nie jest słabość, to jest konieczność.
              • sloggi Re: Jest mi źle. 14.10.03, 10:03
                Jestem z Tobą myślami.
                • sharlotka Re: Jest mi z´le. 14.10.03, 10:08
                  Trzymaj sie. To minie. Uwierz mi.
                  Mi tez jest zle. Ale jakos trwam.

                  Cholera, a do tego tu w Trojmiescie fatalna pogoda, leje, wieje i jest pieronsko zimno.
                  Wspolczuje podrozy.

                  pozdrawiam
                  Sharlotka
                  • frunze Re: Jest mi z´le. 14.10.03, 10:09
                    Sharlotko, u nas ładnie, przyjeżdżaj smile
                    • sharlotka Re: Jest mi z´le. 14.10.03, 10:17
                      Oj Frunze, pewnie zebym przyjechala....
                      ale buty zmoczylam, wlosy mam mokre, teraz mi zimno...
                      Przyjade jak bedzie bardziej padac.... buuu .... w listopadzie
                      • frunze Re: Jest mi z´le. 14.10.03, 10:20
                        Droga S. trzymam Cię za słowo, jak nie przyjedziesz, mój gniew będzie
                        straszny wink))
    • altu Re: Jest mi źle. 14.10.03, 10:15
      Po każdej burzy przychodzi słońce...
      Po każdej ciemnej nocy - jasny poranek...
      Nie ma takiej rzeczy, z której człowiek by się nie otrząsnął...
      Pomyśl o tym, co ważne dla Ciebie... co miłe, i dla czego / kogo warto żyć...
      Zobaczysz, że życie mimo wszystko jest piękne...
      Pozdrawiam cieplutko...
      Nie smuć się...
      • gacus2 Re: Jest mi źle. 14.10.03, 10:36
        Ja mam chyba wybitny talent do stwarzania problemów- a raczej martwinia sie za
        innych. Z drugiej strony gdy jest to tak bliska osoba, współodczuwasz ten ból.
        Najgorzej że ja dzisiejszego ranka tego bólu nie ukoiłem, a wrećz przeciwnie-
        sprowadziłem na ziemie- metoda szorstkeigo recznika...nie tedy była droga, ni
        tedy...
        • gacus2 Re: Jest mi źle. 14.10.03, 10:37
          A tak w ogóle to jaka pogoda w 3mieście? bo będe tam dwa najbliższe dni...
          • sharlotka Re: Jest mi z´le. 14.10.03, 10:46
            gacus2 napisa?:

            > A tak w ogóle to jaka pogoda w 3mies´cie? bo be˛de tam dwa najbliz˙sze dni...

            Wiesz co, zapowiadaja caly czas deszcz... takze wez cos cieplego, bo tu wieje jak nie wiem co....
            Okropna pogoda.
            • gacus2 Re: Jest mi z´le. 14.10.03, 10:59
              Aj tam trudno ...niech pada. ratuje mnie tylko spotkanie z przyjaciółką z
              Sopotu.
              • d.z Re: Jest mi z´le. 14.10.03, 11:05
                Łomatko a co się stało?
                Choryś???
                Za dni parę będziesz zdrów! (samo przyszło samo pójdzie)
                Kosza w miłości dostałeś???
                Boli ale uwierz mi, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
                To los "oczyszcza" drogę życia z tego co potem mogłoby się okazać wyjątkowo
                uciążliwe. Z jakiś czas to zrozumiesz.
                Na razie jedź do Trójmasta i koniecznie wieczorem udaj się na spacer po
                bulwarze nadmorskim w Gdyni.
                Poczujesz oddech świata, przy którym Twoje problemy zmaleją...
                • gacus2 Re: Jest mi z´le. 14.10.03, 11:11
                  d.z napisał:

                  > Choryś???

                  Na duszy. A ponadto przeziebiony


                  > Boli ale uwierz mi, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.

                  To cierpienie bliskiej mi od niedawna osoby, którego nie potrafie ukoić....

                  > Na razie jedź do Trójmasta i koniecznie wieczorem udaj się na spacer po
                  > bulwarze nadmorskim w Gdyni.

                  Mam pozdrowić od Was Julie?
                  • d.z Re: Jest mi z´le. 14.10.03, 11:15
                    gacus2 napisał:

                    > d.z napisał:
                    >
                    > > Choryś???
                    >
                    > Na duszy. A ponadto przeziebiony
                    >
                    >
                    > > Boli ale uwierz mi, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
                    >
                    > To cierpienie bliskiej mi od niedawna osoby, którego nie potrafie ukoić....
                    >
                    > > Na razie jedź do Trójmasta i koniecznie wieczorem udaj się na spacer po
                    > > bulwarze nadmorskim w Gdyni.
                    >
                    > Mam pozdrowić od Was Julie?
                    >
                    Ja już tyle razy się do Gdyni wybierałem ale mi urlopu dac nie chcą (mam
                    jeszcze zaległy z 2002 roku) i odwiedzić Ja osobiście. Pozdrów oczywiście.
                    A cierpienie bliskiej osoby? Cóż. Nie ma nic lepszego jak rozmawianie,
                    rozmawianie i jeszcze raz rozmawiać... po jakimś czasie to wszystko wyda się
                    jakby mniej przytłaczające (no chyba, że to [odpukać] nieuleczalna choroba).
                    • gacus2 Re: Jest mi z´le. 14.10.03, 11:21
                      Ale ja popełniłem błąd. ja na początku nie zrozumiałęm i nie przytuliłem a tak
                      trzeba było. Sprawa sie wyjasniła,ale nie mogę sobie wybaczyc ze zobaczyłem w
                      tyhc niebieskich oczach łzy...
                      Jezu jak ja sie czuję podle....
                      • d.z Re: Jest mi z´le. 14.10.03, 11:29
                        gacus2 napisał:

                        > Ale ja popełniłem błąd. ja na początku nie zrozumiałęm i nie przytuliłem a
                        tak
                        > trzeba było. Sprawa sie wyjasniła,ale nie mogę sobie wybaczyc ze zobaczyłem w
                        > tyhc niebieskich oczach łzy...
                        > Jezu jak ja sie czuję podle....
                        >
                        Co to znaczy na początku?
                        Ile się znaliście?
                        Ludzie potrafią być ze sobą i po 20 lat nie potrafiąc do końca poprawnie
                        odczytywać niewerbalnych komunikatów.
                        To jest uczenie się siebie nawzajem.
                        Co innego jeśli to Ty spowodowałeś coś, że "w tych niebieskich oczach pojawiły
                        się łzy".
                        Cóż wtedy trzeba przecierpieć i pożyć trochę z poczuciem winy. Jednak jeśli to
                        ma być wspólne życie z ciągłym przypominaniem Twojej winy to warto zastanowić
                        się nad sensem ciągnięcia tego...
                        • gacus2 Re: Jest mi z´le. 14.10.03, 11:47
                          d.z napisał:


                          > >
                          > Co to znaczy na początku?
                          > Ile się znaliście?
                          > Ludzie potrafią być ze sobą i po 20 lat nie potrafiąc do końca poprawnie
                          > odczytywać niewerbalnych komunikatów.

                          Nooo, niewiele. Włąsciwie bardzo krótko.... Zresztą znasz tę osobę, nawet Ci ja
                          pokazywałem...


                          > Co innego jeśli to Ty spowodowałeś coś, że "w tych niebieskich oczach
                          pojawiły
                          > się łzy".

                          Nie, to nie ja. Łzy pojawiły sie dlatego, ze okazałem sie gruboskórny, ze nie
                          potrafiłem wspołodczuc, ze nie dałem ciepłego słowa- kiedy osoba ta tego
                          potrzebowała...

                          Własciwie jak na godz 11:46 wszystko jest w porzadku, ale i tak nie mogę sobie
                          wybaczyc...
                          • sloggi Re: Jest mi z´le. 14.10.03, 11:48
                            Skoro juz jest OK, to może wychłoszcz się spaghetti i będzie po problemie już
                            zupełnie?
                            • gacus2 Re: Jest mi z´le. 14.10.03, 11:52
                              Jest ok w relacji ja- X ale to siedzi we mnie...
                          • d.z Re: Jest mi z´le. 14.10.03, 11:51
                            gacus2 napisał:

                            >
                            > Nooo, niewiele. Włąsciwie bardzo krótko.... Zresztą znasz tę osobę, nawet Ci
                            ja pokazywałem...
                            >
                            ach to ta osobasmile

                            Szczerze???

                            Jedź spokojnie na Wybrzeżesmile
                    • kolczatka Re: Jest mi z´le. 14.10.03, 11:21
                      d.z napisał:

                      > Nie ma nic lepszego jak rozmawianie,
                      > rozmawianie i jeszcze raz rozmawiać... po jakimś czasie to wszystko wyda się
                      > jakby mniej przytłaczające

                      Są jednak takie sytuacje kiedy rozmowa już nic nie daje... i nie mam tu na
                      myśli choroby.
    • jeremy27 Re: Jest mi źle. 14.10.03, 10:33
      Każdy takie dni miewa...całe szczęscie, że one sie kończą...najlepiej
      przeczekac...i brac leki jak sie jest chorym...koniecznie!!!...
      POZDRAWIAM SERDECZNIE.
    • sloggi Re: Jest mi źle. 14.10.03, 11:37
      Jeśli to prawdziwe uczucie to będzie dobrze.
    • ulalka Re: Jest mi źle. 14.10.03, 11:58
      heh.....pojawila mi sie nowa czesc sygnaturki, od kiedy mi jest zle... robie
      dobra mine do zlej gry, najblizsi teoretycznie (rodzice) nie zauwazyli, ze cos
      sie ze mna dzieje.. mam licencje na optymizm..

      trzymam za Ciebie baaaaaardzo mocno kciuki, zeby sie wyprostowalo i zebys nigdy
      nie musial tak, jak ja - smiac sie przez lzy... przesylam moc fluidkow
      latajacych na usmiechach smile))))))))))))))))))))))))))
      • kolczatka Re: Jest mi źle. 14.10.03, 12:34
        Jestem właśnie w takiej sytuacji i dlatego czasem na uśmiech przez łzy i tą
        dobrą minę do paskudnej gry nie starcza mi sił. Ale trzeba wstać, otrzepać się
        i iść dalej.
        • gacus2 Re: Jest mi źle. 14.10.03, 12:48
          Już ochłonąlem. Przeciez jutro też jest dzień.......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka