Dodaj do ulubionych

Senność...

06.11.03, 18:07
...mię ogarnęła, chciałam się ożywić na salonie, a widzę, że salon też śpi.
Byle do 20. O tej porze można już wylądować w łóżku przed telewizorem.
Obserwuj wątek
    • czarna33 Re: Senność... 06.11.03, 18:44
      Spalam dzis 4 godziny,ale jakos sie chyba pomalu przyzwyczajamsmile
      • kreskator Re: Senność... 06.11.03, 18:47
        no ja mam za sobą całe 5 godzinsmile więc teraz zasypiam na zawołanie a nawet bez
        tegowink--nawet nie weim ile godzin snu powiniem sobie zapewnić żeby optymalnie
        wypocząć---w sumie trudno wycelowac po długim czasie niedosypiania--za dużo snu
        napewno nie pomaga , jeszcze bardziej rozlegulowuje organizm.....i bądź tu
        człowieku mądry...
        • frunze Re: Senność... 06.11.03, 18:50
          Im później kładę się spać, tym łatwiej mi rano wstać. Jak się położę o tej 20
          to rano będę nieprzytomna uncertain
          • kreskator Re: Senność... 06.11.03, 18:54
            ehej Frunze, już myślałem że powedrowałas spaćsmile
            niezależnie od tego o której dziś położyłbym sie i o której bym wstał jutro i
            tak bedę nieprzytomny--nie weim co się ze mną dzije--zwalam wszystko na pogde i
            niepogodę...winkjak zacznę się rozkładac na czynniki pierwsze to dojde do wniosku
            że się przemęczam , a takie wnioski niewskazane...wink
            • frunze Re: Senność... 06.11.03, 19:04
              Typowy student, niedospany, niedojedzony, niedopity, ech, Kreskatorze smile
              • kreskator Re: Senność... 06.11.03, 19:07
                no tak , a jak sobie czytam o tym spotkaniu czwartkowym to mi się łezka w oku
                zakreciła....winkno bo jak tu , z czego tu rezygnować?????
                • frunze Re: Senność... 06.11.03, 19:09
                  O matko bosko, nie mów, że Cię nie będzie!! Byłoby przykro sad
                  • kreskator Re: Senność... 06.11.03, 19:12
                    sam już nie wiem---jeżeli wyrobie się ze wszystkiem w długi weekend--a ten też
                    zapowiada się niemało intensywnie...i WYŚPIĘ SIĘ ( smile ) to zapewne na jakiś
                    nawet krótki czas pojawie się. trzymam kciuki..smile
                    • frunze Re: Senność... 06.11.03, 19:15
                      To ja trzymam trzy razy mocniej kiss
                      • kreskator Re: Senność... 06.11.03, 19:17
                        smile
                        a jak było wczoraj , dobrze się bawiłaś?
                        • frunze Re: Senność... 06.11.03, 19:26
                          Bardzo. Było troszkę inaczej niż zwykle, bo tematyczma, związana z grupą Def
                          Leppard. Było mniej ludzi, inna atmosfera, fajowsko smile
                          • frunze Re: Senność... 06.11.03, 19:27
                            A Ty jak, też zachwycony jak J.?
                            • kreskator Re: Senność... 06.11.03, 19:30
                              jak wpatrzyłem się w rzeczona kobiete to oczu oderwac nie mogłemsmile
                              zaiste jest na czym oko zawiesic, ale przecież nioe po to jest koncertwink---
                              głosem Kayah jestem wciąz urzeczony , chociaz do tej pory miałem wahania w
                              wierze co do jej rzeczywistych możliwości. teraz przyznaje z ręką na sercu że
                              nie będę nigdy wątpiłsmileNo i mimo że nie było "to nie ptak" to świetnie się
                              słuchało calości--(była wszak Ta-bakiera...smile...no i cała prawie reszta )
                              • frunze Re: Senność... 06.11.03, 19:33
                                Dużo ludzi było?
                                • kreskator Re: Senność... 06.11.03, 19:38
                                  nie było takiego ścisku jakiego możnabyło się spodziewać oglądając kolejkę
                                  przed wejściem---Stodoła nie pękała w szwach i możnabylo spokojnie się pokiwac
                                  w tę i w tamte strone w goracych rytmach---na około tak jak pisali
                                  organizatorzy--2000ludu.
                                  • frunze Re: Senność... 06.11.03, 19:40
                                    Patrząc z boku wydawało się, że tłum, kolejka wiła się i wiła...a ludzie mieli
                                    obłęd w oczach smile
                                    • kreskator Re: Senność... 06.11.03, 19:46
                                      nie było tak źle, chociaż na początku tez mieliśmy wątpliwości czy wszystko
                                      jest w porządku. no ale obłędu nie uświadczyłem--chyba że sam byłem w takim
                                      stanie ,że trudno było kontrolowac rzeczywistośćwink-----nie pamiętam ...przyznam
                                      się bez bicia..wink
                                      • frunze Re: Senność... 06.11.03, 19:48
                                        Oho, o piciu Jarecki nie wspominal...dyplomata tongue_out
                                        • kreskator Re: Senność... 06.11.03, 20:20
                                          jakże łatwo o nadinterpretację tekstu pisanego....
                                          no cóż nie będę się tłumaczył bo wyjdzie że mam z czego....wink
    • czarna33 Re: Senność... 06.11.03, 18:52
      Kiedys to bylo dla mnie nie do pomysleniasmileSpalabym i spala...czyzbym ja sie
      zakochalasmile
      • kreskator Re: Senność... 06.11.03, 18:56
        bezsennośc z zakochania ---to brzmi zachęcającosmile
        • ulalka Re: Senność... 06.11.03, 18:59
          dreczy mnie gdy niskie cisnienie... wtedy pije spokojnie 3 kawy, zjadam jakies
          cukierki z kofeina, a i tak wieczorem jakos szybko wybywam pod kolderke wink)
        • czarna33 Re: Senność... 06.11.03, 19:00
          I jakie wciagajacesmileCiekawe jakie sa rekordy?
          • kreskator Re: Senność... 06.11.03, 19:07
            lepiej nie wiedziec bo można miec strach i sie nie zakochaćwink
            • czarna33 Re: Senność... 06.11.03, 19:10
              Albo przespacwink
              • kreskator Re: Senność... 06.11.03, 19:13
                czarna33 napisała:

                > Albo przespacwink


                no tak , bo ile mozna chodzić na rzęsach i straszyć te sowja wymarzona połowicę
                makabrycznym wyglądemwink
    • very_famous Re: Senność... 06.11.03, 20:01
      Dorwała mnie po 18.00
      Widać odrabiam poranne braki. Ale klawiaturę i monitor już widzęsmile)
    • frunze Re: Senność... 07.11.03, 10:26
      Spać mi się chce. Przypomniało mi się właśnie, że muszę dzis jechać z autkiem
      do przeglądu. Zawsze mam pietra, że mi go cofną i powiedzą, a co mi tu pani z
      takim złomem przyjeżdża smile W pracy koszmarnie. Szefowa zrobiła zebranie
      komisji, która zajmuje się pewnym zagadnieniem, ale nie zaprosiła
      przewodniczącej tej komisji, a jednocześnie swojej zastępczyni (zresztą fest
      kobiety). Czyżby kolejna osoba do odstrzału?
    • kolczatka Re: Senność... 12.11.03, 14:14
      Ziewam nieprzystojnie, oczy mi się zamykają, a tu długi dzień przede mną.
      Straciłam już rachubę, którą to kawę popijam. Nie jest dobrze...
    • wgfc Re: Senność... 25.01.04, 01:14
      Tak, oczy się lepią, na zegarku kilka minut temu była pierwsza.
      Pora się kłaść.
      • sloggi Re: Senność... 25.01.04, 19:38
        Gdy WGFC zaczynał być senny ja traciłem głos przy karaoke, zzdorka z połówka
        obalała Breezera, a Gacus2 i Geograf szaleli na parkiecie.
        • gacus2 Re: Senność... 25.01.04, 19:42
          Ostro było...ledwo żyję. Musimy to powtórzyc....
          • zzdorka Re: Senność... 25.01.04, 19:45
            Moje kichy daja czadu... Oj daja...
            • sloggi Re: Senność... 25.01.04, 19:49
              Mam nadzieję, ze choć trochę sobie poszalałaś, ja głos mam jak Areta Franklin
              po ostrym piciu - nogi mnie nie bolą (o dziwo).
              • geograf Re: Senność... 25.01.04, 20:40
                Nogi Cię nie bola,bo stałeś i śpiewałeś do ekranu,ewentualnie je trochę uginałeśtongue_out
                (w większości czasu).
                mnie tez nie bolą..oj było ostro..
                koniecznie żądam powtórki!!
                • sloggi Re: Senność... 25.01.04, 20:47
                  geograf napisał:

                  > Nogi Cię nie bola,bo stałeś i śpiewałeś do ekranu,ewentualnie je trochę
                  uginałe
                  > śtongue_out
                  > (w większości czasu).
                  > mnie tez nie bolą..oj było ostro..
                  > koniecznie żądam powtórki!!
                  >
                  Cieszę się, że Ci się podobało. Miałem lekkie obawy, że będziesz miał
                  negatywne podejście do wszystkiego co jest w tym mieście, ale jak widać nie do
                  końca.
                  Powtórka będzie i to może niebawem.
                  • geograf Re: Senność... 25.01.04, 21:42
                    hmmmm..
                    1)aby zniszczyć wroga,trzeba go wpierw poznać
                    2)ależ ja i tak mam sporo krytycznych uwag o tej dyskotece...spokojnie...ja
                    patrze krytycznie na Warszafkęsmile nie zawiodę Cięsmile
                    3) co nie zmienia faktu,że było przyjemnie..to przez Towarzystwosmile
        • wgfc Re: Senność... 26.01.04, 01:37
          Sloggi napisał:

          > Gdy WGFC zaczynał być senny ja traciłem głos przy karaoke, zzdorka z połówka
          > obalała Breezera, a Gacus2 i Geograf szaleli na parkiecie.

          A dziś gdy ja zaczynam być senny pewnie już dawno śnicie na kolorowo...
    • sloggi Re: Senność... 30.01.04, 12:09
      Geo miał rację, siedzę i patrzę jednym okiem, drugie oko śpi.
      Powitanie sztywnego łącza jest bardzo eksploatujące.
      • wgfc Re: Senność... 30.01.04, 12:26
        Sloggi napisał:

        > Geo miał rację, siedzę i patrzę jednym okiem, drugie oko śpi.

        Trzeba ręcznie otworzyć to drugie oko i delikatnie podstawić pod powiekę
        zapałkę, powinno pomóc smile

        > Powitanie sztywnego

        Mówi się stałego, Świntuchu tongue_out

        > łącza jest bardzo eksploatujące.

        To nie przez to łącze. Przecież do łóżka poszliśmy wcześnie spać, było koło
        północy. Tylko Tobie zamiast grzecznie liczyć przed snem owieczki zachciało się
        jakiś igraszek wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka