Kilka m-cy temu pisałam o problemie zeskanowania slajdów. Na gwiazdke
zafundowaliśmy sobie w końcu odpowiedni skaner z przystawką i teraz mąż ma
zajęcie. Skaner nieprofesjonalny, więc strasznie powolny, jednak efekty
całkiem, całkiem. Zdjęcia sprzed 30 lat nie wyglądaja co prawda jak robione
najnowszą cyfrową lustrzanka, ale są całkiem, całkiem. Np to zdjęcie ma ponad
30 lat i jest po drobnej obróbce programem dołączonym do skanera.

Fajne prawda?