weekenda
26.06.09, 20:59
Prawie rok temu zrezygnowałam z uczestnictwa w
s@lonach "niepospolitych" i "odrzuconych". Te informację o mojej
decyzji wysłałam tylko i wyłącznie bezpośrednio do sibelliusa.
Niedawno dowiedziałam sie, że sibellius kopiuje moje wypowiedzi
bezposrednio do s@lonu "niepospolitych". Czyli do forum, do którego
ja nie mam dostępu. SUPER!!!
To tylko potwierdza moją opinię o sibelliusie. W momencie kiedy
zrezygnowałam z uczestnictwa z s@lonów, z powodów, które jasno
przedstawiłam sibellisowi:
>> "nie nauczę się niczego od osób, które myślą tak samo jak ja,
które mają takie same poglądy. Naucze się tylko od osób, które myślą
inaczej niź ja. Nie rozumiem i nie akceptuję wywalania z s@lonów
osób o odmiennych poglądach" >>
on mnie atakuje.
Od tamtego czasu przeżywam ciężkie chwile forum agory. Większość
jego postów lekceważę ale teraz nie moge gdyż dowiedziałam się, że
wkleił jakieś moje wypowiedzi na forum "niepospolitych", znaczy bez
możliwości ustosunkowania się mnie do nich. Sa wyrwane z kontekstu i
większość z Was nie ma pojęcia o co chodzi.
Wyjaśniam: nie mam zamiaru uczestniczyć w forach, których
założycielem i włascicielem jest mikry człowiek. Nie interesuja mnie
znajomości kogoś, kto lubi i stosuje wojne podjazdową, oskarża kogoś
kto nie ma żadnych szans przedstawienia prawdy czy - wg niektórych -
drugiej wersji zdarzenia.
Brzydzę się takim kimś. To tylko potwierdza mój zdrowy rozsądek i
wyjście z s@lonów.
Wierzcie mi - brzydzę się marnością. Robi mi się niedobrze jak widzę
że człowiek nie jest w stanie wziąć odpowiedzialności za swoje czyny.
Już pomijam fakt, że sibellius zrobił mi krzywdę. Umieścił na form
gw moje prywatne dane i informacje, które przekazałam mu podczas
prywatnych rozmów na gg. Żałuję tego straszliwie!!! zaufałam i
trafiłam na mendę. Bywa. Nauczylam się. Agora ma dowody. Czarno na
białym.
A ja mam w dooopie sibelliusa. Nie jest dla mnie nawet nickiem na
monitorze.