kriss67
30.06.09, 08:48
Czołem
"Długa eksploatacja polonezów nie wynikała z tego, że były tak
doskonałe - mówi Adam Stelmach, Stowarzyszenie FSO Autoklub.
Rz: Dziś ostatni dzień służby samochodu marki Polonez w polskiej
policji. Powinniśmy żałować tego cudu polskiej motoryzacji?
Adam Stelmach: To było nieuniknione. Długa eksploatacja polonezów
nie wynikała z tego, że były tak doskonałe. Były natomiast tanie i
łatwo dla policji dostępne. Konstrukcja poloneza wywodzi się jeszcze
z lat 60. ubiegłego stulecia. W latach 70. w PRL podjęta została
decyzja o głębokiej modernizacji fiata 125p. Zwrócono się do
włoskich projektantów o pomoc w stworzeniu nowego nadwozia. Polscy
inżynierowie mieli swój wkład w ten model w postaci projektu
wnętrza, w tym także deski rozdzielczej. Ale podzespoły poloneza
pozostały takie same jak w dużym fiacie. Był to więc właściwie
projekt włoski.
Było kilka modeli poloneza...
Rodzina nadwozi obejmowała trzy modele. Był tradycyjny
pięciodrzwiowy, który jest powszechnie znany, tańsza trzydrzwiowa
wersja, a także coupe z mocniejszym silnikiem i bardziej luksusowym
wnętrzem. Dopiero w późniejszych latach polscy inżynierowie
rozwinęli te projekty i tak powstały polonez truck oraz cargo, który
w wielu miejscach do dzisiaj jest używany jako ambulans, dzięki
nadbudówce oferuje dużo miejsca w tylnej części samochodu."
I całość:
www.rp.pl/artykul/102681,327147_Polonez___pozegnanie_samochodu_.html
Pozdro
Krzysztof