ma_niusia
30.03.11, 14:16
Synek (niecałe 2 latka) alergik, chorowity, aktualnie pod opieką gastrologa, na diecie bezglutenowej, wkrótce ma być diagnozowany pod kątem celiakii. No ale najświeższe zalecenie gastrologa to unormować posiłki do 4-5 dziennie, bo jak na razie Syn je po kilka kęsów ale co chwila. I stąd moje pytanie co zrobić ze śniadaniem.
Ja sama nie jadam śniadań (wiem, niezdrowo) od kilkunastu lat, bo rano zawsze mam mdłości. Syn jak do tej pory dostaje po obudzeniu (około 7:00) butelkę mleka, z której wypija kilka łyków, max 100ml. Potem ja do pracy a Syn do żłobka, gdzie zaraz panie zaczynają go karmić (żłobek prywatny, bardzo elastyczne opiekunki).
I tu moje pytanie: czy mogę nie dawać mu tego mleka? Czy pierwszym posiłkiem może być (jedzony powiedzmy o 8:00) jogurt z owocami czy wafle ryżowe z wędlinką już w żłobku? Mieszkamy 3 minuty spacerem od żłobka, dosłownie. Nie chcę Synkowi zrobić krzywdy, wiem, jak ważnym posiłkiem jest śniadanie, ale czy zmuszanie go do tych kilku łyków mleka ma wogóle sens? Czy nie lepiej, żeby spokojnie w żłobku usiadł z innymi dziećmi i zjadł porządne śniadanie? Czy zaszkodziłabym mu "wychodząc z domu bez śniadania" dosłownie na te 3 minuty drogi do żłobka, gdzie dzień zaczynałby od śniadania?
Bardzo proszę o radę!