buba2011
27.05.11, 21:30
Poczytałam sobie trochę wątków na ten temat, ale może mi jeszcze coś doradzicie.
Moja córeczka skończyła właśnie 9 miesięcy. Jest dużą panną - ma ok. 77cm i 10kg.
Od dwóch miesięcy próbuję dawać jej słoiczki "po 7 miesiącu" (nie gotuję jej).
Często zdarzało jej się krztusić i dławić. Kilka razy, na początku, zwróciła całość lub część. Po czymś takim ma oczywiście uraz i nie chce więcej. Bywało niewesoło.
Ma już teraz "uraz" do jedzenia. Ostatnio już od razu zaczyna machać rękami i krzyczeć "tak na wszelki wypadek", dopiero po pierwszej łyżeczce, jak się upewni, że pokarm jest bez grudek, to się uspakaja.
Próbowałam też dawać jej różne rzeczy do rączki:
- biszkopt - odgryza duże kawałki (ma dwie dolne jedynki) i zaczyna się krztusić, a ja widzę, że kawałek tkwi z tyłu języka i nawet ja nie dałabym rady go połknąć
- ciastko kukurydziane - j.w.
- banan - j.w.
- mała kukurydza - tzw. baby corn - ugotowana - j.w.
- brokuły - z tym było trochę lepiej, zjeść nie zjadła, ale o ile dobrze pamiętam, nie udało jej się też zadławić
Rozkruszyłam jej też biszkopta tak, żeby nie było dużych grudek, tylko drobniutko jak się dało, zmieszałam z papką owocową - odmówiła bardzo szybko, bo to nie jest gładka papka (mamie za to smakowało ;)
Ugotowałam kaszę jaglaną - absolutnie nie, zaczęła się dławić po pierwszej łyżeczce. Chociaż wiadomo, że tym się nie da zadławić, bo to nie są duże kawałki, ale widocznie jej nie odpowiada.
Na dodatek nie mam wsparcia w domu - mąż twierdzi, że po prostu nie jest jeszcze gotowa.
Dzisiaj kupiłam bułeczkę, ale też słabo szło. Spróbuję jutro lub pojutrze.
Dodam jeszcze, że tymczasowo mieszkamy za granicą (UK). Myślę też, że obie już jesteśmy trochę nastawione "anty", bo ja też się już trochę boję jak zaczyna się krztusić. Nie potrfię się tak zupełnie wyluzować.
Doradźcie proszę, co mogę zrobić, co zaproponować, żeby pomóc rozwijać odruch żucia?