sarna3
20.09.12, 21:39
Mój 5,5 miesięczny synek od około tygodnia nie chce jeść.
Podaję mu Bebilon Pepti. Do tej pory zjadał ślicznie, średnio co 4 godziny - ilości 180 ml do 200 ml.
Przez ostatni tydzień jedzenie to koszmar. Przerwy między posiłkami wydłużone są niekiedy nawet do 5,5 godziny. Z 5 posiłków dziennie nagle zrobiło się tylko 4. Wypijane ilości też się zmniejszyły (średnio uda mu się zjeść ok 130-160 ml). Podczas posiłków nie potrafi skupić się na jedzeniu, wszystko go rozprasza (karmię go w jego pokoju w ciszy).
Od ok 1,5 tygodnia staramy się rozszerzać dietę. Zaczęłam od marchewki (uczuliła). Zrobiłam kilkudniową przerwę i podałam dynie z ziemniakiem. Dodam, że idzie opornie. Nie chce jeść - wygina się, pręży. Dodatkowo nie potrafi jeść z łyżeczki. Nakładam ciut jedzonka na łyżeczkę i daję mu do ręki by się z nią oswoił.
Nie wiem o co chodzi? Czy mam odłożyć w czasie rozszerzanie diety? Jak długo może trwać taka niechęć do jedzenia?