Gość: Agata
IP: *.radom.vectranet.pl
06.09.13, 23:05
Witam, coreczka ma 5,5 miesiąca. Karmiona piersią. Bylo podejrzenie skazy bialkowej (nie potwierdzone, ja jestem na diecie bezmlecznej). Od 3 tygodni rozszerzam jej diete (ze wzgledu na słabe przyrosty masy ciala - po konsultacji z pediatrą / neonatologiem). Zaczelam od ziemniaka, potem dynia, marchewka, brokuł, cukinia, pietruszka. Po tygodniu od wprowadzania warzyw pediatra poradziła dac dziecku jabluszko (ze sloiczka), potem morele (nie chciala jej jesc). Ostatnio dalam kilka lyzek jabluszka z marchewka. Od tygodnia mala ma problemy z kupka. Przed rozpoczeciem rozszerzania diety robila kilka kupek dziennie (bardzo wodniste). Teraz nie robila przez 3 dni, bolal ja brzuszek, a jak wkoncu zrobila to dosc twarda i nameczyla sie biedulka. Teraz nie daje jej owocow ze sloiczka, tylko raz dziennie lyzeczke surowego startego jablka. Kupke robi codziennie ale troche placze zanim ja zrobi. Moje pytania sa nastepujace: ktore z wymienionych produktow najbardziej zapieraja? Co powinnam wyeliminować, a co zaczac wprowadzac? Ja podejrzewam jablko ze sloiczka, bo to jest chyba gotowane? Czy tak malemu dziecku moge podawac wieksza ilosc surowego jablka niż jedna lyzeczke? Moge np. podac sliwki sloiczkowe na rozluznienie kupki? czy zaczac wprowadzac kasze manne, czy zaczekac, az kupka sie unormuje? Zaczelam juz do zupki dosypywac odrobine kleiku ryzowego. Mala zjada okolo 100g zupki dziennie. I jeszcze jedno pytanie: od kiedy moge zaczac wprowadzac buraka, szpinak, koperek, natke pietruszki? Z gory dziekuje za odpowiedzi.