Dodaj do ulubionych

śledzie buuu

05.03.10, 21:57
no to się kurde rozpedzilam, myslalam ze kazda rybe mozna jesc oprocz tych w oleju. Maz otworzyl sobie na kolacje sledzie w sosie pomidorowym, zjadl moze 1/2, ja wtrynilam reszte, odgarniajac ten sos z kazdego kawaleczka, a to co zostalo potraktowalam jakby to byl keczup, ktory w pierwszej fazie mozna. A tu sprawdzam w ksiazce i buuuu nie mozna. Czemu, czemu, czemu???
Obserwuj wątek
    • pierzak_w_szpilkach Re: śledzie buuu 05.03.10, 22:58
      Też ubolewam.
      Zwłaszcza nad makrelą w sosie chrzanowym...

      Ale myślę sobie, że jak kiedyś (znaczy się za jakiś czas :P) trwale schudnę, to
      potem będę się delektować tymi puszkami i nie będę musiała nawet myśleć o tym
      czy keczup ma więcej białka niż cukru :P
      • klara551 Re: śledzie buuu 05.03.10, 23:51
        A spróbuj śledzia w sosie/jogurt,sok z cytryny,trochę
        słodzika,koperek,szczypiorek i trochę cebuli/ i pokrojony w paski
        filet ze śledzia w zalewie solnej.
        Albo kawałki makreli lub śledzia wędzonego i sos jogurtowo
        chrzanowy,albo wasabi/sos to zmieszany jogurt z chrzanem i pieprzem
        białym i kropla soku z cytryny/.Sledzie i makrele są dozwolone w
        pierwszej fazie,tyle,że nie konserwy/wszystkie ryby tłuste o
        niebieskiej skórze,tak napisał guru Dukan/
        Albo rolmopsy w zalewie octowej,albo szprotki.
        Albo zeóbsobie sałatkę z wędzonego śledzia,czy makreli z łyżką
        koncentratu pomidorowego i przypraw,ale bez cukru i oleju
        • pierzak_w_szpilkach Re: śledzie buuu 05.03.10, 23:57
          Jesteś nieoceniona, wiesz? :)
          Pomęczę makrelę tym sosem.

          Jutro chyba w końcu upiekę ten słynny chlebek. Jestem go strasznie ciekawa, bo
          uwielbiam pieczywo (tak, tak, niestety :|) i wszelkie wariacje na jego temat. Te
          czosnki niedźwiedzie i suszone pomidory... Kobiety z tego forum nie mogły się
          mylić zakładając kolejne wątki dziękczynne :)
          Proszę o trzymanie kciuków, bo ja z wypiekami jestem nie po drodze ;)
          • klara551 Re: śledzie buuu 06.03.10, 01:22
            Akurat chlebek,to najmniej wymagające pieczywo.Wystarczy wymieszać
            składniki,ubić białka i wymieszać,a resztę zrobi za Ciebie
            piekarnik.Chyba za dumy za pochwały tak napęcznieję,że będę wyglądać
            jak balonik.A do kiedy mam trzymać kciuki za Twoje powodzenie? Bo
            zbyt długo nie wytrzymam
          • klara551 Re: śledzie buuu 06.03.10, 01:26
            A jeszcze jeden sposób na makrelę.Fenkuł trę na wiórki na
            tarce,dodaję też startą połowę cebuli,sok z
            cytryny,koper ,pieprz.Dobra jest też z selerem naciowym
    • aethernus A matjasy i marynowane śledzie można? 15.03.10, 12:02
      Bardzo lubię śledzie i można je robić na tysiące sposobów. Matjasy
      są słone, ale chyba po wymoczeniu można. Zielone podejrzewam też, o
      ile się je prawidłowo przygotuje. A marynowane?
      • malgosia.w Re: A matjasy i marynowane śledzie można? 15.03.10, 12:07
        marnowane robiłam sama i jadłam

        dziś planuję zrobić takie 'w śmietanie' zamiast śmietany jogurt
        oczywiście
        • aethernus Re: A matjasy i marynowane śledzie można? 15.03.10, 12:17
          A możesz napisać, jak je robiłaś?
          • malgosia.w Re: A matjasy i marynowane śledzie można? 15.03.10, 12:27
            dokładny przepis moge Ci podać jutro, bo mam w domu.

            W skrócie bez proporcji ;)
            śledzie wymoczyłam,
            ugotowałam zalewę (woda, ocet, ziele, listek, gorczyca, cebula,
            odrobina słodzika)
            wystudzoną zalewą zalałam pokrojone w dzwonka śeldzie i do lodówki.

            Jak do nich zajrzałam następnego dnia przeszły zalewą i nadawały się
            do jedzenia.
            • wreszcie-chudne Re: A matjasy i marynowane śledzie można? 15.03.10, 15:10
              a te śledzie smażysz bądź grillujesz przed zalaniem?
              Jak kiedyś nie byłam na diecie, to tak właśnie jadłam - usmażone śledzie
              wrzucone do zalewy + do tego cebulka i pyyyycha :)

              Ależ mi się zachciało - chyba pójdę po te śledzie :)

              • malgosia.w Re: A matjasy i marynowane śledzie można? 16.03.10, 08:57
                nie, te które robiłam były nie smażone, takie jak slędzie w zalewie
                octowej ze sklepu, takie najbardziej lubię, bo w ogóle to ja mało
                śledziowa jestem
            • aethernus Czekam na dokładny przepis :) n/t 16.03.10, 10:13

              • malgosia.w Re: Czekam na dokładny przepis :) n/t 16.03.10, 10:22
                ok :)

                5 płatów śledziowych wymoczonych
                1 duża cebula
                1/2 szklanki octu (zwykły spirytusowy)
                1 1/2 szkolanki wody
                kilka ziaren ziela angielskiego, 2 liście laurowe, kilka ziaren
                gorczycy, odrobina soli i słodzkia.

                Składniki zalewy gotujemy, dorzucamy cebulę w piórkach lub
                plasterkach, chwilę gotujemy (2-3 minuty) i odstawiamy do stygnięcia.

                Śledzie kroimy z dzwonka, układamy w słoiczkach i zalewamy zimną
                zalewą, cebula i przyprawy z zalewy też idą do słoików. I do lodówki.
                Ja jadłam po 24 godzinach, mogą stać kilka dni spokojnie w lodówce.
                Wyszły 2 słoiczki po dżemie.

                Zalewę proponuję spróbować i dodać słodzika lub soli wg własnego
                gustu.
                • aethernus Re: Czekam na dokładny przepis :) n/t 16.03.10, 10:29
                  Czyli używałaś matjasów? A ciekawe czy z zielonych by podobne wyszły.
                  W każdym razie dzięki za przepis.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka