Dodaj do ulubionych

Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji...

09.03.10, 23:55
Od kiedy po raz pierwszy zgrzeszyłam miesiąc temu , nie potrafię
porządnie wrócic na tor diety. Niby się jej trzymam, ale ciągle coś
naginam , naciągam, kuszę się na cos drobnego.
A juz przeszłam samą siebie w zeszłą sobotę - przyszli do nas
znajomi, przygotowalam przekąski dukanowe, żeby mnie nic innego nie
kusilo, ale postanowilam, ze nagrodzę się colą zero z odrobinką
whisky...
nie będę mówic na jakiej ilosci się skonczylo, bo nie chcę sobie
tego nawet przypominac ;) Jedyny powód do zadowolenia w tej sytuacji
to fakt, ze gdy po 24:00 towarzystwo zgłodniało porządnie i zamówiło
pizzę, nie tknęłam jej. Ale coż z tego, skoro "zapiłam" pokusę?...
W efekcie od miesiąca moja waga nie przekracza magicznego 86,2 - raz
jest mniej raz więcej...
tyle już osiągnęłam, 7 kg od 03.01 i co? 2 mce na marne?....
Od czwartku ruszam do pracy , może to mi ułatwi trzymanie się
diety....
ALe MUSZĘ! Do czerwca tak bardzo chciałabym ważyc o 10kg mniej...
wiem, ze jest szansa, ale muszę się mocno zmobilizowac...proszę o
kopniaka!
Obserwuj wątek
    • kaga9 Re: Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji.. 10.03.10, 00:03
      Ancia, sprawiedliwie wymierzam kopniaka i Tobie, i sobie;) Też tak zaczynam
      mieć- a to kilka plasterków ogórka w fazie P, a to lampka wina... Na początku
      czerwca (wg Dukana) powinnam wejść w fazę III, przede mną ciągle -naście kg do
      zrzucenia, waga od końca I fazy (czyli od miesiąca) praktycznie stoi; jeszcze
      wierzę, że się uda, ale moja wiara słabnie, i tyle pokus wokoło...

      Ancia- damy radę, prawda?...
    • kinmalek Re: Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji.. 10.03.10, 00:09
      Kopniak przesłany.Weź się w garść,bo potem w lecie będziesz spoglądać na zgrabne
      laski w obcisłych ciuchach i pluć sobie w brodę że sama zmarnowałaś szansę na
      zgrabną sylwetkę dla głupiego jedzenia i nic nie wartych pokus.Czymże są puste
      kalorie w porównaniu do zgrabnego ciała i płynącego z tego dobrego
      samopoczucia.Pozdrawiam i wytrwałości życzę ,:)
      • fajny.brunio1 Re: Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji.. 10.03.10, 07:34
        ja kopnę Ciebie jak Ty kopniesz mnie:DTeż mam kryzys:PWytrwamy,musimy!!!!!!!!!
        • maman3 Re: Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji.. 10.03.10, 08:06
          Też mam zastój, na II fazie kilogramy nie lecą w takim tempie, jak
          wczesniej, stąd łatwiej o "grzeszki". Myslimy- jak sie tak ta waga
          nie rusza, to nic wielkiego sie nie stanie, gdy dziubne trochę tego
          czy tego. A tu trzeba wiary i konsekwencji, logiki również- musimy
          chudnąć i to się dzieje, bo nie jemy węglowodanów- nie może byc
          inaczej! To jest taki moment, te najgorsze, "podstawowe" kilogramy
          schodzą ciężko, ale zejdą, nie dawajcie się! Bądzcie silniejsze od
          komórek tłuszczowych:)!. Na pohybel im!!!:)
    • tajemniczy_ogrod Re: Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji.. 10.03.10, 09:04
      kopniak przesłany (dosyć mocny ;)) tak na przebudzenie.
      Pomyśl tak: im będziesz więcej grzeszyć tym waga będzie stała w
      miejscu, a nawet może urosnąć!!!!
    • magdulichaa Re: Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji.. 10.03.10, 09:45
      jesteśmy tylko ludzi, więc i słabości mamy czasem aż za duże, ale tak czy siak,
      KOPNIAKA w zadek dostajesz tak dla opamiętania się!!!

      trzymaj się i weź się w garść!
    • samantha.jones Re: Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji.. 10.03.10, 11:09

      Ancia! Tyś Matka Założycielka naszego forum i takie rzeczy
      robisz/piszesz!!! Powinnas być dla nas przykładem - opierać się
      pokusom i chudnąć w oka mgnieniu ;)

      Odemnie mobilizujacy KOP w 4 litery!
      • l.e.a Re: Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji.. 10.03.10, 11:40
        nie poddawaj się ! Pomyśl. do czerwca już tylko 3 miesiące - to
        niedługo ! Ja muszę do lipca wytrwać :/
        • fanfagoria Re: Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji.. 10.03.10, 11:43
          Nadstaw zadek:) i KOP! musimy dać radę, a że dziś dzień zwisów, to trudno,
          trzeba przetrwać, nie ma lekko:))
    • undomestic_goddess Re: Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji.. 10.03.10, 11:53
      To Ty pewnie jeszcze nie wiesz, jakie jojo daje Dukan, jesli nie
      przejdziesz wszystkich faz. Na Twoim miejscu zrobilabym jeszcze raz
      uderzeniowke i od nowa bez grzechow, bo robisz sobie krzywde, serio-
      serio.

      Witam :)
      • kinmalek Re: Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji.. 10.03.10, 12:12
        OO undo,a co ty tu robisz? ,:) Jak miło cię widzieć ,:)
        • undomestic_goddess Re: Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji.. 10.03.10, 12:27
          sadlo zrzucam, dziekuje :) i wzajemnie, milo sie spotkac :)
      • fanfagoria Re: Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji.. 10.03.10, 12:22
        No to ja się zapytam - jakie to jojo?
        • undomestic_goddess Re: Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji.. 10.03.10, 12:28
          Mega jojo, strasznie odbija, jesli sie diete przerwie albo grzeszy, nie
          od razy, ale po miesiacu. Nagle i niespodziewanie, ma sie 3kg wiecej
          niz waga przed dieta, co mnie osobiscie spotkalo. Dlatego teraz
          rygorystycznie jade, od A do Z.
          • fanfagoria Re: Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji.. 10.03.10, 12:36
            O fuck, że się tak wyrażę. czasami sobie myślę, czy ta dieta to jednak aby na
            pewno zdrowa jest...
            • undomestic_goddess Re: Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji.. 10.03.10, 13:43
              1kg stracilam, a 4 w sumie zyskalam :( Tez bym sie wyrazila, ale
              dziecko obok...
              • undomestic_goddess Re: Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji.. 10.03.10, 13:44
                Poprawcie mnie, jesli sie myle, ale o ile pamietam, to Dukan pisze, ze
                te dieta to mozna raz-dwa razy w zyciu tylko robic, jest tak
                obciazajaca, wiec wg mnie nie warto grzeszyc i kilka razy do niej
                podchodzic.
                • kinmalek Re: Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji.. 10.03.10, 13:54
                  Undo nie przypominam sobie żeby Dukan coś takiego pisał.A co do tycia to chyba
                  zalezy od organizmu,mam znajomą która jak tylko straciła to co chciała,pominęła
                  resztę faz i zaczęłam jeść normalnie,nie obżerać się co prawda ale jednak dietę
                  zakończyła.Jojo nie miała.
                  • undomestic_goddess Re: Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji.. 10.03.10, 14:11
                    Pod koniec ksiazki jest ten fragment. I zjadaniu wlasnego organizmu.

                    Zazdroszcze braku joja.
                    • pierzak_w_szpilkach Re: Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji.. 10.03.10, 19:45
                      Nie znalazłam wprawdzie tego fragmentu, ale jeśli o jojo to wystąpi ono u osób
                      które teraz bardzo mało jedzą a po okresie odchudzania nie będą w stanie
                      zapanować nad "instynktem" do tego stopnia, żeby przez jeszcze kilka miesięcy
                      jeść mało.

                      Jeśli ktoś jest teraz słusznej wagi, a ogranicza się do 1000kcal/dobę, to nie ma
                      zmiłuj, żeby po pewnym czasie odchudzania a następnie porzuceniu diety i braku
                      jednoczesnych działań zapobiegawczych, nie było jojo.

                      Jedzenie zgodnie z zasadami Dukana nie przyspiesza przemiany materii. Przemianę
                      materii nakręca za to odpowiednia do masy, wieku i aktywności fizycznej
                      ilość spożywanych kcal...
                      • abri Re: Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji.. 10.03.10, 21:48
                        Pierzaku, niby rozumiem ale nie do konca... Z tym metabolizmem kumam, ale z kaloriami juz mniej. Przeciez kazda z nas traci kilogramy bo mamy ujemny bilans kaloryczny. Dzienne zapotrzebowanie kobiety to ok 2000 kcal, im mniej kcal dostraczymy tym szybciej schudniemy. Sam Dukan pisze, ze apetyt nam sie zmiejsza, bo ile mozna wciagnac na raz tego tunczyka albo dorsza.
                        Akurat te 1000kcal jest chyba optymalna wielkoscia, bo oznacza chudniecie w tempie 1 kg na tydzien.
                        Czyli co: jesc duzo zeby potem nie bylo efektu jojo. Nie bedziemy wtedy wolniej chudly?
                        • pierzak_w_szpilkach Re: Jestem zła na siebie,potrzebuje mobilizacji.. 10.03.10, 22:58
                          Abri, to zapotrzebowanie na kcal dla każdego jest inne (tzw. podstawowe tempo
                          metaboliczne) i to warto sobie policzyć z uwzględnieniem własnych parametrów, po
                          to, żeby później od tej ilości odjąć 'bezpieczną' ilość kcal aby deficyt kcal
                          był, ale nie powodujący zwolnienia metabolizmu.

                          Na 1000 kcal szybko się chudnie, ale jeśli ktoś ma np. 20kg nadwagę i tym samym
                          zużywa więcej energii na samo podtrzymanie procesów fizjologicznych, o ruchu
                          jakimkolwiek nie wspominając, to przy takiej ilości kcal po dłuższym czasie
                          będzie musiał się bardzo pilnować i długo wdrażać do normalnego jedzenia. Poza
                          tym przy takiej dawce kcal u osób z nadwagą istnieje spora szansa na zjedzenie
                          siebie jak to już Boginka pisała.

                          Nie wiem co Dukan miał na myśli, ale obstawiam, że mięśnie. Przy tak dużej
                          redukcji spowodowanej stosowaniem diety 1000 albo mniej kcal, z reguły spala się
                          tłuszcz, ale i jednocześnie mięśnie (one ważą więcej...). A to jest wbrew
                          pozorom niekorzystne zjawisko, bo właśnie w mitochondriach wykorzystywane są
                          związki organiczne i przetwarzane na energię (po prostu tu się odbywa spalanie).
                          Im mniej mięśni tym większy problem z utratą tłuszczu, bo wraz ze stratą mięśni
                          spada podstawowe tempo metaboliczne.

                          Inna sprawa to zasada na jakiej działa Dieta Dukana. Chodzi w niej o wywołanie
                          stanu ketozy (dlatego tak mamy unikać węgli i tym samym insuliny). Białka ma być
                          dużo, żeby tę ketozę utrzymać, więc skoro 1g białka = ~4kcal, to na 1 kg masy
                          ciała powinno przypadać co najmniej 1,5g białka, a najlepiej więcej.
                          Jeśli ktoś waży np. 80kg to jak nic powinien ładować w siebie codziennie te 120g
                          białka. W czasie ketozy zamiast białka przetwarzane są na glukozę (ale większym
                          wysiłkiem organizmu) i dochodzi do uwalniania reszt kwasów tłuszczowych z
                          tłuszczu ustrojowego. I to on jest wykorzystywany jako źródło energii.

                          Dlatego trzeba jeść dużo(ale też nie przeginać i nie ładować w siebie
                          wytłaczanki jajek na kolację :P:P)

                          Ufff... mam nadzieję, że odpowiedziałam w wystarczającym stopniu :)
    • mariolka55 ancia2007 11.03.10, 07:51
      ja tak nie na temat;)
      to tu się ukrywasz teraz;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka