Dodaj do ulubionych

oto co znalazłam - przeraziłam się

05.05.10, 21:02
Przeraziłam się czytając ten post, nie wiem czy to może byc
prawda ??? A jeżeli tak to chyba dotyczy osoby, która CHYBA ?
nie miała zbyt wiele do zrzucenia ?
link
tiny.pl/htq8g
cytuję post:
"Pragnę przestrzec wszystkich przed dieta proteinową jaka proponuje
Dukan . Podczas stosowania jakos specjalnie nie spadł apetyt na
słodycze brakowało mi ich ogromnie ale walczyłam i dałam radę
schudłam i owszem ale i nabyłam sie paru rzeczy. Jak pisze doktor
trawienie białek pociaga za sobą duże zyuzycie energii co pozwala na
utratę wagi i owszem ale również spowodowała zwężenie żył
zmniejszenie ilosci soli doprowadziło do obnizenia cisnienia
tentniczego co z polączeniem zwężenia żył spowodowało u mnie
odmrożenia palców u nóg ale to nie koniec . Mam 27 lat i pragnę mieć
dzieci no i "dzieki" dzieci Dukana mogę ich nigdy nie mieć.
Niewystarczalna ilość dostarczana węglowodanów do mózgu spowodowała
uszkodzenie przysadki mózgowej . Mój organizm zaja się trawieniem
białka i na inne funkcje organizmu zabrakło mu energii. Więc moja
przysadka nie pracuje a co za ty idzie nie produkuje estrogenu
wystapiła niewydolnosć jajników , zanikła miesiączka
zdiagnozowano "przedwczesna menopałze" Czeka mnie poważna i
kosztowna terapia hormonalna i nikt nie da mi pewnośći że
kiedykolwiek bede miała dzieci czy mój organizm bedzie w stanie
pozbierac po tym ataku białka moze jedyną nadzieja dla mnie aby byc
matką jest zapłodnienie invitro . Więc wszystkie kobiety zastanówcie
sie czy warto być szczupłym kosztem bycia matką . A jesli juz
zdecydujecie sie na te diete prowadzcie ja pod ścisłą kontrolą
lekarską. "
Obserwuj wątek
    • madziuniam78 Re: oto co znalazłam - przeraziłam się 05.05.10, 21:17
      Sorry ale tak sobie mysle, ile ona by musiala na tym Dukanie byc zeby tak jej
      organizm dieta wyniszczyla???
      Jesli ktos ma 170 i odchudza sie do wagi 55 kg to nie dziwne ze mu pozniej
      organizm siada.
      wierzyc mi sie nie chce ,ze ta kobieta miala nadwage i chudla do normalnej diety.
      Ja mam 165cm i wage wyjsciowa 90.W tescie Dukana wyszlo mi ze mam byc na diecie
      5 miesiecy i dojsc do wagi 70 kg.Raczej to malo drastyczna operacja.
      Trolem to wszystko pachnie.
      • inia25 Re: oto co znalazłam - przeraziłam się 05.05.10, 21:25
        to chyba lekka przesada, albo ta osoba była ciągle w 1 fazie, nie
        włączała warzyw i mogło się tak stać jak pisze, choć zwezenie zyli
        wyłaczenie przysadki??? To chyba przesada, ale lekarzem nei jestem i
        si enie znam..
    • kk345 Re: oto co znalazłam - przeraziłam się 05.05.10, 21:30
      Z jej postu można wywnioskować, że najlepsze jest nadciśnienie, bo niskie
      ciśnienie prowadzi do odmrożeń i niedokrwienia przysadki... a ludzie na diecie
      niskowęglowodanowej mieliby uszkodzone przysadki i byliby bezpłodni...
      • teqilaa Re: oto co znalazłam - przeraziłam się 05.05.10, 21:50
        tiaaa więc cukrzycy i wątrobiarze powinni wogóle połozyć sie i
        czekac na smierć ...
      • klara551 Re: oto co znalazłam - przeraziłam się 05.05.10, 21:59
        Odmrożenia OD DIETY?????? Czy któraś z was siedziała w zamrażarce?
        Te wszystkie objawy/za wyjątkiem paranoicznych odmrożeń/ pasują
        raczej do anoreksji,ale to nie ta bajka.
        • samantha.jones Re: oto co znalazłam - przeraziłam się 05.05.10, 22:13
          Zgadzam się - mnie to tez pachnie anoreksją...

          A co do odmrozeń to moze autorka tego postu za bardzo wzięła sobie
          do serca słowa dukana, ze ochładzanie organizmu spala tłuszcz :D
        • ewa514 Re: oto co znalazłam - przeraziłam się 06.05.10, 06:48
          Autorka postu miała na mysli,niedokrwienie kończyn dolnych.
          Moja mama miała coś takiego,charakteryzuje się to martwicą palców i
          wygląda to jak odmrożenie,palce są sine,simne bo krew źle płynie
          własnie przez zwężenie żył i przez niskie ciśnienie.Myslę że o to
          jej chodziło:)
    • anja_maciejka Re: oto co znalazłam - przeraziłam się 05.05.10, 22:34
      Bzdura. Jedzenie jajek nie ma nic,albo prawie nic,wspólnego z miażdżycą. Nie od dziś wiadomo,że zdrowsze jest mieć niższe ciśnienie.
      Bo co? Jedzenie chudego mięsa i nabiału, w połaczeniu z warzywami,mnóstwo wody,ograniczanie soli-ma byc gorsze od "tradycyjnej"polskiej kuchni? Schabowy,smażony na smalcu na przykład,ziemniaki oblane tłuszczem i kapusta zasmażana? Wiem,przejaskrawiam-ale po to by ukazać przegięcie w drugą stronę w tamtym poście.
      Zobaczcie co znalazłam na temat jajek i cholesterolu-a to jedyne źródło zagrożenia miażdżyca w naszej diecie(bo przecież nie nadwaga,bo jej juz przynajmniej w połowie nie mamy;) )

      Zrobieni w jajko

      Numer: 9/2009 (1364)
      Ci, którzy przestrzegają nas przed jedzeniem jajek, robią nas w jajo – dowodzą badania. – Nie ma potrzeby ograniczania liczby jaj w diecie. Wręcz przeciwnie, ze względu na wartości odżywcze jajka powinny być stałym składnikiem codziennych posiłków – mówi prof. Bruce Griffin z University of Surrey.
      Dotychczas na ten składnik diety patrzono jedynie przez pryzmat cholesterolu. Słowo „cholesterol" było straszakiem zniechęcającym do jajecznicy ze szczypiorkiem. Lekarze z lęku przed miażdżycą i chorobami serca kazali ograniczać spożycie jajek do trzech tygodniowo. – Teraz wiemy, że to był fatalny błąd. Jajko jest symbolem życia nie tylko dlatego, że z niego wykluwa się nowe życie, ale także dlatego, że jest bombą odżywczą – mówi prof. Griffin. Nawet spożycie kilku jaj dziennie nie szkodzi zdrowiu. Statystyczny Japończyk zjada 340 jaj rocznie, a ten naród należy do najzdrowszych na świecie. Ukraińcy między 85. a 100. rokiem życia całe życie jadali kilka jaj dziennie.
      Jajka zawierają wszystkie witaminy z wyjątkiem C. Jest w nich m.in. niacyna, która reguluje poziom cukru i cholesterolu we krwi. Jaja są źródłem lecytyny niezbędnej do prawidłowej pracy serca i mózgu. Mają dużo cynku, wapnia, fosforu i żelaza. Bezcenne jest białko jaja. Ma idealny skład aminokwasów i jest niezastąpionym budulcem organizmu. Dlatego nie powinno go zabraknąć w diecie dzieci, kobiet w ciąży, sportowców i rekonwalescentów. W jajku jest też cholesterol, ale nie należy się go bać. Służy on do budowy błon komórkowych i do syntezy hormonów płciowych, kwasów żółciowych oraz niektórych hormonów steroidowych, regulujących przemianę białek, węglowodanów i tłuszczów. W ciągu dnia nasza wątroba produkuje 1-3 gramów cholesterolu. A w jednym jajku znajduje się 180 mg cholesterolu, czyli zaledwie 10 proc. dziennej produkcji naszego organizmu. Co więcej, kiedy spożywamy jajka, wątroba dostaje sygnał, że dostarczany jest cholesterol z zewnątrz i ogranicza produkcję, by utrzymać jego właściwy poziom w organizmie. Cholesterol w jajkach ma niewielki wpływ na poziom cholesterolu we krwi. Tylko jedna trzecia cholesterolu w naszym organizmie zależy od diety. Mimo to w obliczu zagrożenia chorobami metabolicznymi zaostrzono normy żywieniowe. Według najnowszych zaleceń, nie powinniśmy dostarczać organizmowi więcej niż 200 mg cholesterolu dziennie (do niedawna dopuszczano 300 mg). Nie można jednak zapominać, że do wysokiego poziomu cholesterolu we krwi znacznie bardziej niż spożycie jajek przyczynia się palenie papierosów, nadwaga, brak aktywności fizycznej i spożywanie tłusz- czów nasyconych z produktów pochodzenia zwierzęcego, pełnotłustych produktów mlecznych, ciast, ciastek i słodyczy. – Ilość cholesterolu w diecie, nie tylko z jaj, ale także z innych produktów muszą ograniczać jedynie osoby cierpiące na zaburzoną gospodarkę lipidową, chorobę wieńcową czy zagrożone miażdżycą. I oni jednak powinni spożywać białko jaj – mówi dr Magdalena Białkowska z Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie. Ważniejsze niż ograniczanie spożycia poszczególnych produktów jest urozmaicanie diety. Do niedawna specjaliści alarmowali, by jeść mniej tłuszczów zwierzęcych. Zalecano zastępowanie ich tłuszczami roślinnymi. Teraz wiadomo, że najistotniejszy jest właściwy stosunek kwasów omega-6 zawartych w olejach roślinnych do kwasów omega-3 znajdujących się m.in. w rybach i siemieniu lnianym. Kwasy omega-6 nie tylko zmniejszają poziom tzw. złego cholesterolu (LDL), ale także podwyższają stężenie „dobrego" HDL. Dowiedziono, że zachwiana równowaga między kwasami omega- 6 i omega- 3 może spowodować wzrost komórek nowotworowych, szczególnie w okolicach gruczołu sutkowego, krokowego i jelita grubego. Można spożywać nawet kilka lub kilkanaście jaj dziennie. Ważne, żeby jednocześnie dostarczać organizmowi wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, które znajdziemy w rybach, olejach roślinnych czy orzechach. A chcąc uniknąć niekorzystnych dla zdrowia tłuszczów, do smażenia jaj lepiej nie używać tłuszczów zwierzęcych.
      Autor: Monika Florek
    • blondalexis Re: oto co znalazłam - przeraziłam się 05.05.10, 23:40
      nie mam dziecka i w najblizszej przyszlosci nie planuje, ale kiedys
      tak. wydaje mi sie ze bardziej niz pare miesiecy na diecie szkodzi
      mojemu organizmowi to, ze pale albo pije %.
      badan ostatnio nie robilam ale skoro czuje sie swietnie to raczej
      jest ok. gdyby cos mialo mi sie w jakis sposob niszczyc w
      organizmie, to chyba byl sie zle czula, zle wygladala albo miala
      jakies objawy?
      duzo pije, co 2 dzien jem warzywa, co jakis czas jogurt 0% owocowy.
      zdrowy tluszcz z rybki jem.
      moze jakby ktos jechal tylko na chudym bialym serze i cyckach z
      kuraka tuczonego chemia i to przez pare lat to cos by moglo sie
      dziac, ale tak?
      dla mnie kolejna laska leczaca swoje kompleksy wagowe - zeby nie
      bylo: nie autorka watku, ta od "zwierzen".
    • iwoniaw Re: oto co znalazłam - przeraziłam się 06.05.10, 00:27
      Toż to jakaś bzdura. Gdyby od eliminacji cukrów (głównie rafinowanych
      przecież, bo tak na 100% się węglowodanów wyeliminować nie da
      przy diecie z nabiałem, mięsem i warzywami) i zmniejszenia tłuszczu
      miało występować choćby połowę tych objawów, to ludzkość by nie
      dożyła neolitu, że o dalszych epokach nie wspomnę ;-)

      [quote]Niewystarczalna ilość dostarczana węglowodanów do mózgu
      spowodowała
      > uszkodzenie przysadki mózgowej . Mój organizm zaja się trawieniem
      > białka i na inne funkcje organizmu zabrakło mu energii. [/quote]

      Ciekawe, ile tego białka pani dostarczała organizmowi i ile miał
      tłuszczu zgromadzonego w "zapasach" tkankowych, że energii z tego
      tylko na trawienie wystarczało? Czyżby rzeczywiście anorektyczka?
      • madzioreck Re: oto co znalazłam - przeraziłam się 06.05.10, 00:43
        iwoniaw napisała:

        > Toż to jakaś bzdura. Gdyby od eliminacji cukrów (głównie rafinowanych
        > przecież, bo tak na 100% się węglowodanów wyeliminować nie da
        > przy diecie z nabiałem, mięsem i warzywami) i zmniejszenia tłuszczu
        > miało występować choćby połowę tych objawów, to ludzkość by nie
        > dożyła neolitu, że o dalszych epokach nie wspomnę ;-)

        No i właśnie wyraziłaś moje zdanie na ten temat.

        I, oczywiście, nie wiem, czy ta pani miała nadwagę czy nie, ale odchudzanie się,
        kiedy nie ma z czego, często kończy się mało ciekawie.
    • bubster Sól 06.05.10, 09:57
      Jakieś kilka wieków temu, zwykli ludzie żyli praktycznie bez soli...
      • ganbaja Re: Sól 06.05.10, 10:17
        Bez cukru, owoce jadali tylko sezonowo.
        Odnosząc się do tego co powyżej. Dla mnie histeria. Ja mam niskie ciśnienie i jakoś nie czuję się ani ospała ani zmęczona, wręcz przeciwnie.
        Poza tym ile trzeba by być na pierwszej ostrej fazie by sobie zrobić krzywdę?
        Na pewno nie 3, 5 czy 7 a nawet 10 dni.
        • iwoniaw Ciśnienie 06.05.10, 11:17
          No, ja też jestem niskociśnieniowcem i też nie mam objawów
          ospałości/zmęczenia. Nawet kawy piję jakoś mniej niż przed dietą (nie
          żebym przedtem jakieś straszne ilości), bo po prostu nie potrzebuję
          się "dobudzać".

          A teorię o odmrożeniach (?) z powodu odstawienia cukru to aż nie
          wiem, jak skomentować... ;-)
          • imasumak Re: Ciśnienie 06.05.10, 17:23
            Ja też zaobserwowałam u siebie brak zainteresowania kawą, której wcześniej piłam
            dość sporo.
            • effuniak Zimno 06.05.10, 18:48
              A mnie jest strasznie zimno w końcówki, zwłaszcza w stopy i nos
              Mam wrażenie lodowatych nóg gdy tymczasem mąż mówi, że są ciepłe
              Czyli czuję takie zimno wewnętrzne. Lodowate zimno !
              Z tym, że ja dopiero zaczęłam dietę tzn 1 maja
              Ale poza tym to :
              Nie potrzebuję dobudzać sie kawą
              nie odczuwam smaczków na słodycze
              nie mam ochoty na wieczne podżeranie
              Nie czuję się głodna !

              NIE MAM BRZUCHA !

              Mam fajny humor i wogle :)

              A zmarzlakiem zawsze byłam ...z tym, że nie aż takim
              Ale i też jeszcze mi sie nie zdarzyło w tak krótkim czasie pozbyc brzuszka
              :)
    • kiwi_77 Re: oto co znalazłam - przeraziłam się 06.05.10, 19:38
      hehe
      niezły kawał
      - gdy organizmowi nie dostarczamy węglowodanów, sam je produkuje z
      tłuszczu... możliwe, że ktoś na krańcowym wyczerpaniu, kto nie ma
      zapasów tłuszczu będzie miał problemy nie dostarczając ich...
      ...pytanie też jak się ta postać ubierała w mrozy... widzę mnóstwo
      panien z gołymi nerkami zimą (bo przeca króciutkie kurteczki w
      modzie) a nie sądzę żeby do tych wąziutkich budików z milimetrową
      podeszwą, która nie jest żadną izolacją i każdy kamyczek pod nią czuć
      dało się wcisnąć skarpetę... odmrożenia gotowe i to jedząc tłusto ;)
      Fajny ten post, fajny :D
      niektórzy to w każdych warunkach tak wykombinuję żeby sobie krzywdę
      zrobić ;)
      • beata-1978 Re: oto co znalazłam - przeraziłam się 08.05.10, 09:57
        Kurde powinnam się już położyć i umrzeć. Bo jestem bardzo
        niskociśnieniowcem :) Tylko, że dieta jakoś nie pogarsza tego stanu.
        Kawy nie piłam i nie piję - nigdy nie miałam potrzeby. Zimno owszem
        jest mi i to nawet bardzo. Ale skoro zginęło mi tyle tłuszczyku to
        się nie dziwię - nie ma mnie co grzać :) Musiałam poprostu naczyć
        się cieplej ubierać i tyle. Żadnych problemów z miesiączkami nie
        zauważyłam. Badań do tej pory nie robiłam, bo skoro się czuję dobrze
        to jakoś nie mam potrzeby. Przy okazji oczywiście je zrobię, tyle,
        że nie wiem kiedy ta okazja nastąpi.
        Jak dla mnie to dziewczyna pewnie nic nie miała do zrzucenia, ale
        odchudzała się. I doprowadziła do wyczerpania organizamu. Pewnie
        gdyby stosowała jakąkolwiek dietę objawy byłyby podobne.
        • pierzak_w_szpilkach Re: oto co znalazłam - przeraziłam się 08.05.10, 10:57
          Jest Ci zimno bo masz za duży deficyt energetyczny a nie dlatego, że 'zgubiłaś
          tłuszczyk'. To jest jeden z pierwszych symptomów spowalniania metabolizmu przy
          okazji...

          A z tą laską może być równie dobrze tak, że nadwagę mogła mieć dużą (albo nawet
          otyłość), co też tłumaczy zaburzenia na linii jajniki-przysadka-podwzgórze,
          natomiast dietą się 'dobiła'. Nie sądzę, żeby każda dietująca robiła przed
          odchudzaniem panel hormonalny... Można mieć niedobory estrogenu i o tym nie
          wiedzieć, miesiączkować. I dopiero pod wpływem restrykcyjnej diety mogą się
          unaocznić, tj. gdy poziom hormonów już bardziej spaść nie może.

          Co nie zmienia faktu, że tak można się załatwić na każdej nieodpowiednio
          prowadzonej diecie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka