luulajka
17.05.10, 00:36
cały dzien dzisiejszy dojrzewałam do tej decyzji...
Dzisiaj mija równy miesiąc jak zaczęłam dietę. Zrzuciłam równiutkie
6 kg. No i wszystko pieknie gdyby nie dzisiejszy wątek o okresie.
Drugi przeczytałam przed chwilką wchodząc właśnie na forum.
Jest to dla mnie bardzo podejrzane, że tak wielu z Was coś się
dzieje z miesiączką. Ja chcę jeszcze w tym roku zajśc w ciążę i nie
chcę sobie rozregulowac moich bardzo regularncyh cykli. Dlatego po
przeczytaniu postu o @ zrobiło mi się dziwnie... wzięłam kalendarz
do ręki i zrobiło mi się goraco, że jutro mam niby dostac @, a mnie
ani piersi nie bolą (a to mi zawsze przypomina, że nieuchronnie się
zbliża:)) ani podbrzusze nie boli - nic!
No i się poddaję. Po prostu boję się, że będa problemy z zajściem w
ciążę. A nawet gdybym nie chciała dziecka, to i tak jest niefajnie
rozregulowac sobie hormony.
Boję się okropnie jojo. Będę uważac na to co jem - żadnego mega
tłustego, zero ciastek i alko, ale wrócą warzywa, za owocami nie
przepadam.
Nie wiem co będzie... Najwyżej fundnę sobie 1000kcal, na których
schudłam 3 lata temu 10kg. tyle, że z 1000kcal więcej zachodu.
Będę Was tu odwiedzac. Trzymajcie kciuki, zebym dała radę !
I życzę wszystkim zdrówka! Oby problemy z @ nie okazały się skutkiem
diety. Super diety :((( buuuuuuuuuu