Dodaj do ulubionych

Jestem do d... :-(

19.05.10, 08:47
Tiaaaa... Myslalam, ze jestem silniejsza. Tydzien bylismy ze znajomymi w
hotelu, uderzeniowke (7 dni) skonczylam przed samym wyjazdem. Bilans byl -1,5
kg. Nieduzo, ale bylam zadowolona, bo brzuch mi spadl. W sumie to nie wiem czy
to byl tluszcz, czy opuchlizna i wzdecie, ktore zniknely. Na samych bialkach
czulam sie rewelacyjnie i chociaz uwielbiam warzywa to one mi chyba nie sluza.
Tak czy siak, postanowilam sobie, ze w hotelu dolacze warzywka i juz.
Efekt jest taki, ze udalo mi sie powstrzymac od chleba rano, ale juz w
poludnie nie mialam wyboru, bo moglam zjesc tylko banana albo kanapke, nic
innego nie bylo. Jadlam kanapke... Wieczorem baaardzo sie staralam ale
przypieczone ziemniaczki z talerza jakims sobie znanym sposobem zawsze sie
zaplataly na widelec razem z ryba i zanim sie zorientowalam wcale ich nie
bylo... A oblizywanie lyzeczki po deserze malzowym tez samo sie dzialo... I
tak dalej i tak dalej. Mam dokladnie 100 gramow wiecej niz przed Dukanem :-(
Nie wiem co ze soba zrobic, nie moge na siebie patrzec :-( W dodatku poza
pieczonymi udkami zadne przepisy miesne z dukana mi nie wychodza - wszystko
jest suche albo twarde :-( Nie umiem sie zmusic do powrotu na faze bialek...
Obserwuj wątek
    • bunia83832 Re: Jestem do d... :-( 19.05.10, 08:57
      tutaj jest bardzo dużo przepisów naprawde smacznych, może przejrzyj
      je i wtedy zadecyduj :) ja nie jestem dobra kucharką i wyszukiwałam
      przepisów najłatwiejszych do wykonania, a do dziś naleśniki mi nie
      wychodzą, ale zrazam się, trzeba popróbować az do skutku :) bedzie
      warto... rozmiar ubrania w dół?? :)
    • agaelgam Re: Jestem do d... :-( 19.05.10, 11:23
      Nie rezygnuj tak łatwo, zró sobie trochę przerwy i od nowa przejdź
      na same proteiny. jeżli nie będą Ci wchodziły to skróć I fazę, i
      przejdź o II
      • madziuniam78 Re: Jestem do d... :-( 20.05.10, 14:30
        hmm...jak tak Ci samo jedzenie do ust wchodzilo to moze i tluszcz sie sam
        spali.Moze Ty z tych szczesliwych...Ja sie sama utuczylam to i sama teraz sie
        tego pozbywam...ale ja to pecha mam w zyciu i zawsze wszystko sama musze.
    • madziuniam78 Re: Jestem do d... :-( 20.05.10, 14:31
      Tak wiem,ze jestem wredna!!!!
      • dee.angel Re: Jestem do d... :-( 21.05.10, 09:48
        Eeee tam, zaraz wredna. Szczera chyba ;-)
        No przeciez pamietam, ze to ja trzymalam ten widelec i to na siebie jestem zla a
        nie na sztucce :-)
        Zaczne jeszcze raz od przyszlego tygodnia - w tym tygodniu postawilam na
        cwiczenia. Na razie waga stoi, co tez nie jest zle. Sprobuje znowu zmierzyc sie
        z gotowaniem miesa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka