red_mug
03.06.10, 10:09
zgrzeszyłam wczoraj.. powód był jeden - osobnik męski tak mnie wnerwił, żeby
nie powiedzieć wku**** że u tak dziw bierze, że tylko się wydarłam na niego.
No niestety, poszłam wczoraj na kawę ze znajomą i zamiast tylko kawki dobiłam
się sernikiem na zimno i porcją truskawek z krzaczka, 1 kostką czekolady i 1
kieliszkiem limoncello.
Wyrzuty sumienia miałam niemiłosierne, bo naprawdę dobrze mi szło i mam
motywację :(
Nie rzucam diety, wydłużę I fazę o 1 dzień i przeprosiłam już Dukana w myślach ;-)
Zdarzało się Wam tak czasem? Może nie tyle z tęsknoty za jakimś smakiem, ale
pod wpływem nerwów, emocji czy pewnych wydarzeń?