Dodaj do ulubionych

,,komplement''

12.06.10, 19:12
,,...a bo jak na ciebie patrze to mi sie jesc chce''

i zrobiło mi sie strasznie przykro:/ nie spodziewałam sie takiego
,,komplementu'' akurat po tej osobie:/
Obserwuj wątek
    • imasumak Re: ,,komplement'' 12.06.10, 19:22
      Ale dlaczego się tym tak przejęłaś? Może chodziło o to, że jesteś apetyczna?
    • ven.to Re: ,,komplement'' 12.06.10, 19:25
      niestety nawet najlepsiejszym zdarza się rąbnąc jak krowie g...
      :(

      ale co tam, jeszcze tylko 27 kg i będziesz mogła pójśc, stanąc przed tą osobą i
      odebrac jej trochę pewności siebie
      :*
    • joanna-olga Re: ,,komplement'' 12.06.10, 19:34
      Pewnie wszystko zależy od kontekstu, ale ja osobiscie znam kilka
      osób na widok których anoreksja puka do moich drzwi i wcale to
      komplement nie jest.

      Nie przejmuj sie głupotami.
      • dorota-on-line Re: ,,komplement'' 12.06.10, 19:45
        no ja jak bym widziała kogoś za dużego to bym raczej powiedziała ze od patrzenia
        na ta osobe nie chce mi się jeść(żeby tak nie wyglądać).co sie przejmujesz-mi
        znowu cały czas wszyscy mówili że nie jestem taka gruba albo że są grubsi a
        teraz jak się odchudzam to te same osoby(m.in.chłopak i mama)mówią że dobrze i
        że najwyższy czas bo taka młoda dziewczyna to powinna inaczej wyglądać..
        • bryanowa-1 Re: ,,komplement'' 12.06.10, 19:54
          vento niestety pewnosci siebie jej nie odbiore bo ona juz schudła 20 kilo a mi
          waga nie chce spadac .i to ona odbiera mi pewnosc siebie:/ poczułam sie jak
          osoba ,która wzmaga u innych apetyt:/
          • ven.to Re: ,,komplement'' 12.06.10, 21:00
            ooooj, to znaczy że chwilowo post-odchudzaniowa-wredota dopadła Twoją kumpelę.
            20 kg w dół to sukces ale przyniósł jej również wiele frustracji, jak widac,
            wywaliła ją na Tobie. Wybacz jej :) złośliwej bestii ;)
            Odwagi, Twoja waga spadnie na pewno!

            Of topem - na studiach miałam kumpelę Agnieszkę*, dusza człowiek, wiecznie na
            diecie. Serce na dłoni, zawsze szczera, zawsze w porządku. Ale jak udało jej się
            porządnie schudnąc, zaczęła się odchudzac też jej najlepsza koleżanka, Ewelina**
            (podobne typy, rozmiary i odchudzaniowa historia). To było niesamowite, im
            więcej Ewelina zrzucała kilogramów tym bardziej Agnieszka chodziła wściekła.
            Wszyscy myśleli że chodzi o jakiegoś tam Adama***. W przystępie pijaństwa Aga
            wyznała że do pasji doprowadza ją fakt że nawet raz w życiu nie może byc
            sylwetkowym "naj" - po tylu latach frustracji, wyrzeczeń, docinków na temat
            wagi. Chciałaby żeby kiedy ona się odchudziła, reszta najbliższego otoczenia
            przynajmneij przez chwilę topiła się w obżarstwie w pełni uznania dla jej
            dokonań a nie poprzez dietę pokazywała że całe odchudzanie warte jest tyle co
            "pierdnięcie w stołek" (cytat dosłowny).
            Po tym wyznaniu Ewelina rzuciła się w objęcia Agi i solennie obiecała zeżrec
            całą pizzę i doprawic nutellą, w imię przyjaźni :) I dalej było spoko

            * imię zmyślone
            ** imię również zmyślone
            *** dla odmiany imię prawdziwe
            • d_dora Re: ,,komplement'' 12.06.10, 22:48
              coś w tym jest bo ja np.w ciąży naprawdę mało jadłam(nawet mniej niż przed) i
              pilnowałam zeby to było zdrowe ale przeleżałam połowe ciąży w łóżku i to sie
              skończyło dodatkowymi 25 kg wagi.karmiłam 4 miesiące bo miałam kiepski pokarm.
              w sumie po zakończeniu karmienia moja waga pokazywała 1kg mniej niż w ostatnim
              dniu przed porodem(wychodzi że została mi nawet waga urodzonego dziecka).
              i teraz szlag mnie trafia że moja bratowa która też była przed ciążą puszysta to
              teraz po 3 miesiącach od porodu schudła 20 kg bez wyrzeczeń i jest laska a ja
              muszę sie męczyć.i wszyscy w sumie widzą jaka z niej laska a ze mnie mniej.i
              chyba mnie wkurza ze nie tylko mi sie udaje zrzucić.

              może twoja kolezanka jednak widzi efekty u ciebie i się wkurza żeby ci nie
              poszło tak dobrze jak jej...

              wogóle to jej ciąża i karmienie służy naprawde bo po pierwszej ciąży i karmirniu
              też wyglądała lepiej niż przed ciążą.
              • bryanowa-1 Re: ,,komplement'' 13.06.10, 00:30
                ale u mnie efektów nie widac aaaaaaaaaaaaa
                • dorota-on-line Re: ,,komplement'' 13.06.10, 07:40
                  a może to tobie się tak wydaje?
                  ale coś schudłaś?bo waga to nie wszystko-może jak ćwiczysz lub nawet dużo się
                  ruszasz to nabierasz mięśni ale w międzyczasie chudniesz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka