marysienka44
14.06.10, 13:41
Bo nie to, jak ktoś pyta, ja odpowiadam ze na Dukanie, i ta osoba mówi: to ja
też, koniecznie mi musisz dać tą dietę, powiesz mi wszystko co i jak?
wytłumaczysz?
No a ja nie potrafię odmówić i tłumaczę, nawijam jak jakiś specjalista
dukanowy :D, drukuję fazy, drukuję przepisy, polecam co dobre, co wychodzi,
jakie są zamienniki itd. I ta osoba mówi mi, że zaczyna, ze chce, że
zazdrości... po czym trzyma dukana przez tydzień, i np.ją spotykam i co mówi:
- aaa, odpuściłam trochę, bo byłam na morzem 3 dni i wiesz balety, piwo ale na
dniach wrócę...
- eee, fajna dieta, ale przecież jak zjem troszkę sera feta to nic mi nie
będzie nie? albo jak zjem troszkę sera żółtego co? bo ja tak nie umiem...
- yyy, fajnie ale ja tak restrukcyjnie jej nie będę jej stosować, ja uwielbiam
owoce, a owoce to zdrowie i witaminy, i ble, ble, ble ....
wkurza mnie to, bo ja się staram, chcę pomóc (bo nie które naprawdę walczą) a
one potem taki olew. Albo zaczynam w 100% albo wcale.
A już dobiła mnie ostatnio jedna. Gdy patrząc na mnie (a schudłam 13kg)
powiedziała:
- Ja tam w diety nie wierzę, uwierzę jak efekt zobaczę !
8o
czy ktoś ma jak ja? bo mi się już nawet nikgo zachęcać ani motywować nie chce
do walki z kg.