Dodaj do ulubionych

prowiant na drogę

14.08.10, 10:59
wiem że był taki wątek ale nie mogę go znaleźc. Wybaczcie że idę na łatwiznę i
nie szukam dalej ale młyn ogromny - pakujemy się :) a dzieci jeszcze są w domu
więc... "mamooooo, bo on mnie pobił trawą" jest na porządku dziennym :)

co by tu jutro zabrac na drogę?
zainspirujcie mnie bo skończy się na surowych warzywach, ugotowanym kurczaku i
serku wiejskim :)
Obserwuj wątek
    • surita Re: prowiant na drogę 14.08.10, 11:32
      Jajka na twardo ;P Mój mąż do tej pory wspomina tę zacną, PRL-owską przekąskę :)
      No jakieś jogurty 0% jeszcze.. Upiecz chlebek, albo kajzerki, ale to pewnie masz
      w planie :)
      Kabanosy z łososia :):):) Chętnie oddałabym Ci swoje :)
      • ven.to Re: prowiant na drogę 14.08.10, 11:40
        to jest myśl!
        jajka na twardo!
        dzięki surita, jesteś nie zastąpiona :*
        ale te kabanosy to wiesz... dziękuję, nie tknę nawet jednym zębem :)
        • surita Re: prowiant na drogę 14.08.10, 11:46
          Hihi :) Takie jajka dobre są posmarowane troszkę serkiem naturalnym Figura 3% i
          na to troszeczkę kawioru. Ostatnio udało mi się kupić słoiczek za 8 zł w
          promocji w Realu. Nie jestem jaką wielką fanką, ale tak dla odmiany... Niestety
          mąż mi już prawie cały wyżarł - on uwielbia.
          • surita Re: prowiant na drogę 14.08.10, 11:47
            O, i jak masz chwilę, możesz sobie upiec ten piernik Dukana, pokroić na kawałki
            i już. A robi się go błyskawicznie.
            • ven.to Re: prowiant na drogę 14.08.10, 12:08
              czekaj - a on jest bez otrąb i jajek?
              to byłby świetny pomysł ale otręby wykorzystam w chlebku klary a jajka jakoś
              zapachniały mi na twardo :)
              Chyba że do piernika samo białko idzie :)
              • surita Re: prowiant na drogę 14.08.10, 12:43
                Ee, no nie. I otręby, i jajka :) Ale ten piernik długo wytrzymuje, więc możesz
                go wziąć "dla odmiany".
    • ven.to przypływ geniuszu ;) 14.08.10, 14:29
      pomyślałam że skoro po dwa jajka na twardo na łebka to raczej skąpo (a jakoś
      dopieszczac się trzeba) za to białka mogę ile wlezie...
      robię bezy! impulsywnie sypnęłam do nich kawy i właśnie schną w piekarniku.
      Oczywiście wszystko "na oko" więc jak wyjdą to będę przeszczęsliwa.

      W odwodzie mam nagotowanie fury jajek, oddanie powyciąganych z nich żóltek
      sąsiadce i wtranżalanie samych białek w podróży. Pożyjemy, zobaczymy co też z
      tych bez wyjdzie
      • ven.to Re: przypływ geniuszu ;) 14.08.10, 14:47
        a swoją drogą co za buraczaństwo że nie sprzedają jeszcze bez cukrowych bez
        <gniewnie łypie>. Dla jakiejś fabryki to żaden problem a ja się muszę napiec i
        tylko garstka wychodzi (mam w domu tylko jedną blachę)
        ;)

        hmmm, może tak zrobic na podróż galaretkę?

        • anja_maciejka Re: przypływ geniuszu ;) 14.08.10, 15:14
          Galaretka to popłynie...
          Ja na podróż zabrałam kurczaka-piersi pieczone, surimi, kanapki a klarowego
          chleba z odtłuszczonym serem żółtym. I stykło;)
          Wydawało mi się,że miałaś zrobic przerwę w dukaniu-rozmyśliłas się?;)
          • ven.to Re: przypływ geniuszu ;) 14.08.10, 16:01
            jestem łosiem - superktosiem. Właśnie sobie uprzytomniłam że przecież będąc na
            III fazie mam milion możliwości więcej.
            eeeeeee
          • ven.to Re: przypływ geniuszu ;) 14.08.10, 16:06
            nie, nie rozmyśliłam się :) na razie dodałam do diety więcej węgli: kasze,
            brązowy ryż, chleb razowy i takie tam. Żółtego sera nie tykam. Jak sobie
            przypomnę. Generalnie niesamowity upał powoduje że ledwo myślę o jedzeniu.
            Dzisiaj rano zaś z przyzwyczajenia wlazłam na wagę i marudziłam że zastój bo już
            kolejny dzień waga wskazuje tyle samo ;) Siła przyzwyczajenia.
            Mało tego - śniadanie, drugie śniadanie i obiad mieliśmy czysto P. Ale powiedzmy
            że soboty to dukańskie proteiny męża po piątkowych ucztach.
            zonk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka