konkursowe2 15.10.10, 07:51 Jadłam wczoraj ciastka i pilam zwykłż colę. Czy muszę zacząć od początku? Jestem na 2 fazie i żal mi strasznie. Link Zgłoś Obserwuj wątek
nomya Re: Zlamałam sie wczoraj 15.10.10, 08:08 A po co od początku? Zapomnij o grzechu i idź dalej normalnym torem :) Link Zgłoś
lilka208 Re: Zlamałam sie wczoraj 15.10.10, 08:11 nie, nie zaczynaj od nowa tylko postaraj sie wiecej nie grzeszyc,, bedzie dobrze! trzymam kciuki Link Zgłoś
ven.to Re: Zlamałam sie wczoraj 15.10.10, 08:27 E tam, dobrze dziewczyny mówią - zapomniec i działac dalej. Za pokutę odpraw sobie dzisiaj, dodatkowy dzień proteinowy. [url=https://www.suwaczki.com/][img]https://www.suwaczki.com/tickers/s3lnrl6scb894jnn.png[/img][/url] Link Zgłoś
jolusia2604 Re: Zlamałam sie wczoraj 15.10.10, 09:47 Wieczorem było ze mną bardzo źle, depresja na całego – powód za mało zjadłam i obiecałam sobie zwiększyć posiłki. Dziś będę piekła sernik, czekam tylko aż mała pójdzie spać. Trzymaj się dziewczyno, razem zaczynałyśmy i mam nadzieje że razem skończymy. Link Zgłoś
konkursowe2 Re: Zlamałam sie wczoraj 15.10.10, 10:34 dzieki kochane za dobre slowo. Zrobie sobie proteinki dzis, lece po rybe. Trzymajta się. Link Zgłoś
madzioreck Re: Zlamałam sie wczoraj 16.10.10, 00:56 Jak już zjadłaś, to trudno, nie ma co żałować, tylko więcej tak nie robić ;) PS. Dla wyjaśnienia wpadającym tu przypadkiem i komentującym, jak to się wspieramy w grzeszeniu - tak, uważam, że na życie trzeba patrzeć tak, że szklanka jest do połowy pełna, a wręcz o połowę za duża, i jak już się stało, to się nie odstanie, więc jak już ktos zeżarł/wypił, to niech ma z tego chociaż chwilę radosci, bo samobiczowanie się nic już nie zmieni ;) Link Zgłoś
super_martyna_27 Re: Zlamałam sie wczoraj 16.10.10, 14:34 dobrze powiedziane ;) coraz częściej, gdzieś mi się przewija ta dieta Dukana - muszę się zorientować, jak to działa i byc może do Was dołączę ;) Link Zgłoś
rousse79 Re: Zlamałam sie wczoraj 17.10.10, 12:09 Nie załamuj się, tylko idź dalej wg diety. Nie zaczynaj od początku. ja też wczoraj zgrzeszyłam i to całkiem poważnie - pochłonęłam 3 ogromne tosty z żółtym serem i szynką... jeju, jakie to było dobre hehe :) Naszczęście waga nie wzrosła... ale i tak nie planowałam zaczynac od początku, idę dalej jak burza. Jutro dni P. Będzie dobrze! :) Buziaki Link Zgłoś