Dodaj do ulubionych

Nie dobrze ze mną. Zaczynam popadać w monotonię

19.10.10, 23:09
Dziewczyny poproszę kopa w tyłek, bo zaczynam popadać w monotonię jedzeniową i nic mi się nie chce gotować, eksperymentować ze smakami. Już na II-giej bardziej kombinowałem niż teraz po 3 tygodniach III.
Kupiłem na zapas filety z podudzi kurzęcych bo były w promocji i tak je żrę na obiad od 4 dni, bo nie chce mi się nic z nimi robić poza posypaniem przyprawą i upieczeniem w piekarniku.
Na śniadanie równie monotnie chlebek razowy kromki dwie +szynka z kurczaka +pomidorek.

Dobrze, że na jutro przełożyłem sobie dzień proteinowy, to wyżrę resztkę gulaszu odnalezionego dziś w zamrażalce.

Aaaaaa.....

Ps. Zjadłbym sobie jakąś zapiekankę mięsno-warzywną - tylko jakoś pomysłu nie mam jak ją przyrządzić.
Obserwuj wątek
    • lalkaika Re: Nie dobrze ze mną. Zaczynam popadać w monoton 19.10.10, 23:23

      Ja cie podziwiam;)
      Tak ladnie schudles,wymodziles kajzerkki !
      A no motonie to nic nie poradze,powiem wiecej na pewno z tej dyskusi wpadnie jakis fajny przepisik,glowka do gory rubeusik.
      Jestes z Mokotowa ?tak na PS.
      • rubeus Re: Nie dobrze ze mną. Zaczynam popadać w monoton 20.10.10, 09:30
        lalkaika napisała:

        > Jestes z Mokotowa ? tak na PS.--

        Nie, z Ursynowa
    • nomya Re: Nie dobrze ze mną. Zaczynam popadać w monoton 20.10.10, 08:59
      > Ps. Zjadłbym sobie jakąś zapiekankę mięsno-warzywną - tylko jakoś pomysłu nie
      > mam jak ją przyrządzić.

      Rubeus polecam Ci zapiekankę, którą akurat wczoraj robiłam.
      Podam Ci składniki na całe naczynie żaroodporne.
      2 bakłażany
      3 ząbki czosnku
      2 serki wiejskie
      1 papryka czerwona
      0,6 kg mięsa mielonego
      1 duża cebula
      1 koncentrat pomidorowy Pudliszki
      sól, chili, bazylia

      Z koncentratu pomidorowego i ząbku czosnku zrobiłam sos pomidorowy- lekko podsmażasz koncentrat z czosnkiem pokrojonym na plasterki, dolewasz wodę (ok. 0,75 l.) i gotujesz powiedzmy 30 min. Na koniec doprawiasz solą, chili i łyżeczką bazylią (najlepsza jest suszona, bo daje mocniejszy aromat).
      Smażysz na teflonie mięso z ząbkiem czosnku i dużą cebulą, doprawiasz solą i chili (lub czym tam wolisz).
      Na dno naczynia układasz ok. 1,5-2 cm warstwę plastrów z bakłażana (poszatkowałam go na szatkownicy), na to mięso, poszatkowane pół papryki, zalewasz sosem pomidorowym i na to 1 serek wiejski. I znowu powtórka: bakłażan, mięso, papryka, sos, 1 serek wiejski. Na samą górę układasz jeszcze warstwę plasterków bakłażana, paprykę, plasterki czosnku, posypujesz bazylią i wylewasz resztkę sosu pomidorowego. Wkładasz do nagrzanego piekarnika do 200 stopni i zapiekasz ok. 50 min do godziny.
      Przed pieczeniem, bo po ma wygląd niewyjściowy ;)
      [img]https://img197.imageshack.us/img197/4945/p19101017550001.jpg[/img]
      [img]https://img5.imageshack.us/img5/3687/p19101017550003.jpg[/img]
      • rubeus Re: Nie dobrze ze mną. Zaczynam popadać w monoton 20.10.10, 09:32
        nomya, dzięki wielkie. Będę kombinował w weekend
        • piergiorgio przepis na rostbef 20.10.10, 13:37
          chcialabym podzielic sie przepisem na superszybki rostbef, wyrob jest jak najbardziej jadalny, robilam go dwa razy w ostatnim tygodniu.
          a oto co nastepuje: bierzemy kawal udzca wolowego i wiążemy go sznurkiem jak baleron dla nadania ksztaltu. w misce mieszamy przyprawy:2 łyżeczki soli, 2 łyżeczki grubo zmielonego pieprzu , pół łyżeczki granulowanego czosnku, łyżeczka granulowanej cebuli (ew. jakiekolwiek inne przyprawy odpowiadajace towarzystwu, papryka w proszku na ten przyklad), obtaczamy w tym mięso.

          nagrzewamy piekarnik do 290C, musi byc naprawde goracy Ja mięso pieklam na kratce ktora mi zostala po zestawie kratka +blaszka z Ikei, wiec tylko na temat tej metody moge sie wypowiedziec. Mieso wklada sie do nagrzanego piekarnika na 17-18 minut na kilogram wagi. ( w oryginalnym przepisie byla temp. 550F, pieczenie 6 i pół minuty dla medium rare, do 8 min dla medium-well na funt wagi, wiec medium well przeliczylam na 17-18min). Teraz uwaga, po trzymaniu tego w max. żarze piekarnika przez czas obliczony stosownie do wagi, nie wyjmuje sie mięsa , nie zagląda sie co sie z nim dzieje, tylko zostawia sie w srodku wylączonego piekarnika do wystygniecia, ok. 2 godz. Po tym czasie wychodzi rostbef , szary po bokach , różowy w srodku. Wklejam fotke z internetu, bo teraz nie mam dostepu do mojego zdjecia w drugim komputerze ale potem moge wkleic. Wól jest różowy w srodku ,dobry na ciepło i na zimno do kanapek. Mysle ze taki rózowawy bardziej bedzie odpowiadal chlopakom, ja jeszcze robie tak ze kroje potem cienkie plasterki i wrzucam na goracą suchą patelnie, na bardzo krotko, tyle ile zajmuje ukrojenie nastepnych plasterkow :), wtedy dopiero to jest dobre! Umami w pełnej krasie. smacznego życze, w zamian poprosilabym o jakis koncept na piersi z kury, bo jakbym ich nie robila ,wychodzi trawa.
          [img]https://img4.realsimple.com/images/food-recipes/recipe-collections/0402/chili-roast-beef_300.jpg[/img].

          .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka