Dodaj do ulubionych

Podsumowanie

21.05.11, 12:00
Witam po dłuższej przerwie.
Za tydzień minie rok, odkąd zaczęłam dietę. Ostatecznie ustabilizowałam wagę na poziomie jak na suwaczku. Chociaż chciałam więcej zrzucić, to nie udało mi się wrócić na II fazę. Po kilku dniach bez efektu poddałam się. Nie jestem z tego dumna, ale cóż, może kiedyś, może po drugim dziecku...
W tej chwili powinnam być na IV fazie, ale dla własnych potrzeb jak i w skutek obserwacji organizmu moja dieta wygląda tak:
1. zero pszenicy, pieczywo 100% pełnoziarniste, tylko na śniadanie;
2. jeden dzień w tygodniu "normalny" (przeważnie sobota, jak idę do kogoś);
3. zero wieprzowiny;
4. dużo warzyw;
5. codziennie do 2 porcji owoców;
6. ser tylko mozzarella;
7. ograniczenie nabiału na rzecz mięsa i ryb (nie jem łososia wędzonego);
8. jazda na rowerze.
Skłamałabym, gdybym napisała, że robię proteinowy dzień raz w tygodniu... raczej raz w miesiącu jak sobie przypomnę.
To wszystko pozwala mi utrzymać wagę na stałym poziomie, bez ograniczeń ilościowych, więc jem tyle, żeby zaspokoić głód a jednocześnie nie drżę z obawy przed przytyciem. Czego i Wam życzę, po osiągnięciu upragnionej sylwetki.
Pozdrawiam cieplutko :-*
Obserwuj wątek
    • lucjola Re: Podsumowanie 22.05.11, 17:39
      Należą Ci się gratulacje. Ponad 20 kg to dużo, najważniejsze, że zmieniłaś sposób żywienia. Gratuluję. Mnie też brakuje do idealnej figury dużo, biorąc pod uwagę, że jestem po 40-tce i nigdy nie byłam szczupła....
      Ja podobnie jak Ty jestem w III fazie. Pewnie też nieustającej :) Chleb lubię tylko z masłem, więc sobie go darowałam. Piekę za to nadal dukanowe bułeczki, które uwazam za najsmaczniejszą rzecz na świecie.
      Pozdrawiam i zyczę dalszych sukcesów.
      • mamalideczki Re: Podsumowanie 22.05.11, 19:37
        Ja też tak właściwie szczupła nigdy nie byłam (krótki czas, przed zajściem w ciążę ważyłam 67kg) ale przez większość dorosłego życia między 70-80kg. Myślę, że dlatego ciężko mi zejść poniżej 75 kg, ale nie chcę całe życie się odchudzać. Wystarczy właśnie zmiana nawyków żywieniowych, nic na siłę. Widać już taka muszę być :-)
        Dziękuję za wsparcie, również życzę dalszych sukcesów, pozdrawiam :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka