madzioreck
23.08.11, 23:34
Co wygadują nasi dietetycy, wszyscy wiemy :) Białko, be, nerki, rak, bezpłodność ;P
Ostatnio poznałam młodego (20 lat) człowieka, który niedawno ukończył szkołę gastronomiczną. Miał zajęcia nie tylko dotyczące gotowania i przyrządzania różnych potraw, ale również sporo dotyczących dietetyki, odżywiania ogólnie. Układał diety dla ciężarnych, dzieci, dla osób otyłych o takie tam. No i ten młody człowiek twierdzi, że jak najbardziej uczono w tej szkole o właściwościach poszczególnych składników pokarmowych, choć o diecie Dukana nic nie było, to jednak zwracano im uwagę na znane nam właściwości białka i węglowodanów oraz tłuszczy. W diecie odchudzającej mieli wykorzystać sporo produktów białkowych, a ograniczać węglowodany. Nikt nie siał paniki, nikt nie nauczał, że białko zabija - jedynie wspomniano, że u osób z problemami nerkowymi z tym białkiem trzeba uważać. Ja wiem, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale... czyżby powoli szykowały się zmiany w stanie głoszonej u nas wiedzy...? :)