oronga79
30.05.12, 19:35
Dla mnie problemem nie jest jakość jedzenia - bo nie ma problemu będę jeść sałatki z kurczakiem, warzywa, orzechy, kasze, ryby i owoce.
Największym problemem jest ilość- ciągle mi mało - muszę się porządnie najeść , często do tzw. pełnego żołądka wtedy czuję się zadowolona.
Jem naprawdę zdrowo - sporadycznie słodycze i alkohol. Jem zestawy typu warzywa, surówki, ciepłe posiłki z kaszy, mięsa chudego i ryb, pieczywo razowe, żytnie, orzechy, pestki dyni i słonecznik itp, zieloną herbatę.
NIe jem przetworzonej żywności, napojów itp.
Jem niestety b. dużo, porównywalnie z moim mężem:) nie chudnę bo nie umiem zjeść jak wróbelek.
Czy ktoś sobie poradził z takim problemem?