dorola1
24.09.02, 14:00
Witam,
Co rok na przełomie lata i jesieni, czyli w tradycyjnej
porze "przetwarzania", przecierając pomidory lub pakując do słoików ogórki do
kiszenia zastanawiam się, ile z witamin właśnie przygotowywanych do zimy
przetrwa wszystkie mordercze zabiegi, którym je poddam. Najwięcej wątpliwości
mam przy marynowaniu papryki: wiem, że jest bagata w wit. C, ale nie mam
pojecia czy ocet z marynaty jej nie zabije. Tym razem postanowiłam oszczędzić
sobie mąk niepewności i zwrócić się do ekspertów z pytaniem, jak różne
sposoby konserwowania mają się do zachowania wszystkich dobrości warzyw i
owoców.
Z zapasteryzowanym pozdrowieniem,
Dorola
PS. Oświadczam, że jestem świadoma wyższości wszelkiej surowizny nad
marynatami, ale nie wyobrażam sobie noworocznego śledzika bez korniszonka :)