Dodaj do ulubionych

Mleko sojowe:

21.02.03, 10:02
Jak ogólnie wiadomo, soja jest bardzo zdrowa, ale przygotowywanie z niej
potraw jest czasochłonne. Mam w związku z tym pytanie: czy mleko sojowe
sprzedawane w kartonikach zawiera te wszystkie te drogocene składniki, co
soja w "żywej", że tak powiem postaci ?

pozdrawiam, chrissie
Obserwuj wątek
    • carbogrom Re: Mleko sojowe: 21.02.03, 12:18
      chrissie napisała:

      > Jak ogólnie wiadomo, soja jest bardzo zdrowa,

      Ogólnie nie jest wiadomo,że soja w postaci takiej jak
      sie nam serwuje komercjalnie jest trującym świństwem.

      > Mam w związku z tym pytanie: czy mleko sojowe
      > sprzedawane w kartonikach zawiera te wszystkie te drogocene składniki, co
      > soja w "żywej", że tak powiem postaci ?

      Nie zawiera.

      Sowa
    • midm Re: Mleko sojowe: 21.02.03, 12:58
      > Jak ogólnie wiadomo, soja jest bardzo zdrowa, ale przygotowywanie z niej
      > potraw jest czasochłonne. Mam w związku z tym pytanie: czy mleko sojowe
      > sprzedawane w kartonikach zawiera te wszystkie te drogocene składniki, co
      > soja w "żywej", że tak powiem postaci ?
      Tak, za wyjatkiem witaminy C i blonnika, ktore mozna akurat bez klopotu
      dostarczyc inaczej, ale w znacznie mniejszej ilosci, nawet jesli sie wezmie pod
      uwage, ze mleka wypije sie ilosciwo wiecej, poza tym, to tez zalezy jak bylo
      przetworzone. Jesli ma byc zamiennikiem bialka zwierzecego to raczej trzeba
      uzupelnic innymi produktami (tez moga byc sojowe np. sery). Poza tym co do
      ziaren pamietaj,ze mozna ugotowac wiecej i zamrozic.
      • chrissie Re: Mleko sojowe: do midm 21.02.03, 14:20
        midm napisała:

        Tak, za wyjatkiem witaminy C i blonnika, ktore mozna akurat bez klopotu
        dostarczyc inaczej, ale w znacznie mniejszej ilosci, nawet jesli sie wezmie pod
        uwage, ze mleka wypije sie ilosciwo wiecej, poza tym, to tez zalezy jak bylo
        przetworzone. Jesli ma byc zamiennikiem bialka zwierzecego to raczej trzeba
        uzupelnic innymi produktami (tez moga byc sojowe np. sery). Poza tym co do
        ziaren pamietaj,ze mozna ugotowac wiecej i zamrozic.

        ----------------------------
        Dzięki, midm za odpowiedź. Hmmmm, to chyba jednak będę musiała się wziąć za
        gotowanie, chociaż nie lubię i nie bardzo mam czas. Ponieważ właśnie
        przekroczyłam 40-kę ;((((, to wymyśliłam sobie, że jak wypiję codziennie
        szklankę mleka sojowego (krowiego nie pijam, bo nienawidzę), to jeszcze
        dluuuuuuugo będę wyglądała młodo (i tak się czuła). Nie miałby to być
        zamiennik dla białka zwierzęcego, bo drób, ryby, szyneczka i polędwica to ja
        owszem, jem, tylko soja zawiera podobno jakieś ogromne ilości hormonów
        roślinnych, które mają dobry wpływ na organizm (są chyba nawet jakieś tabletki
        dla kobiet "Soyafem").
        pozdrawiam, chrissie
        • midm Re: Mleko sojowe: do midm 22.02.03, 13:16
          > soja zawiera podobno jakieś ogromne ilości hormonów
          > roślinnych, które mają dobry wpływ na organizm (są chyba nawet jakieś
          tabletki
          > dla kobiet "Soyafem").
          Estrogenopodobne.
        • mraw Re: Mleko sojowe: do midm 20.03.03, 11:38
          >Ponieważ właśnie
          > przekroczyłam 40-kę ;((((, to wymyśliłam sobie, że jak wypiję codziennie
          > szklankę mleka sojowego (krowiego nie pijam, bo nienawidzę), to jeszcze
          > dluuuuuuugo będę wyglądała młodo (i tak się czuła).

          Dziewczyno!!!! Pij spokojnie mleko (a właściwie "napój") sojowe. W naszym ;)
          wieku to wartościowe i właściwe pożywienie. Oprócz tego w wolnej chwili gotuj
          zwykłą soję (mix z zezłoconą cebulką - pychotka!), a jak nie masz czasu pij to
          mleko i nie daj się zwariować!
          Jak zaczniesz się zastanawiać co pompują do wędlin, to przestaniesz jeść
          wędliny, na czym pędzą warzywa - to skończysz i z warzywami...

          Nie miałby to być
          > zamiennik dla białka zwierzęcego, bo drób, ryby, szyneczka i polędwica to ja
          > owszem, jem,
          No właśnie, wszystko w porzo

          pozdroofka
          od ryczacej czterdziestki ;)))
          mrawci
          • chrissie Re: Mleko sojowe: do 20.03.03, 15:20
            mraw napisała:

            Ponieważ właśnie przekroczyłam 40-kę ;((((, to wymyśliłam sobie, że jak wypiję
            codziennie szklankę mleka sojowego (krowiego nie pijam, bo nienawidzę), to
            jeszcze dluuuuuuugo będę wyglądała młodo (i tak się czuła).

            Dziewczyno!!!! Pij spokojnie mleko (a właściwie "napój") sojowe. W naszym ;)
            wieku to wartościowe i właściwe pożywienie. Oprócz tego w wolnej chwili gotuj
            zwykłą soję (mix z zezłoconą cebulką - pychotka!), a jak nie masz czasu pij to
            mleko i nie daj się zwariować!Jak zaczniesz się zastanawiać co pompują do
            wędlin, to przestaniesz jeść
            wędliny, na czym pędzą warzywa - to skończysz i z warzywami...
            >
            Nie miałby to być zamiennik dla białka zwierzęcego, bo drób, ryby, szyneczka i
            polędwica to ja owszem, jem,
            No właśnie, wszystko w porzo
            >
            pozdroofka
            od ryczacej czterdziestki ;)))
            mrawci
            **********************************

            Ooooo, jak miło :))) Myślałam, że już nikt więcej się nie odezwie, a tu w
            dodatku rówieśniczka ;).
            Dzięki, Mrawciu, dzisiaj po pracy kupuję MÓJ PIERWSZY NAPÓJ SOJOWY. Acha,
            jeszcze mam pytanie, hmmmmm, techniczne: czy ziarna soi najpierw trzeba jakoś
            moczyć (jak fasolę), czy od razu z torebki na patelnię z cebulką (po umyciu,
            oczywiście)? I jak długo ją smażyć, żeby mi się nie zrobiła breja ?

            pzdr seeeerdecznie,
            CZTERDZIESTKI, ŁĄCZMY SIĘ !!
            ch
            • mraw Re: Mleko sojowe - kraina dobrego smaku 21.03.03, 01:07
              chrissie napisała:
              >Acha,
              > jeszcze mam pytanie, hmmmmm, techniczne: czy ziarna soi najpierw trzeba jakoś
              > moczyć (jak fasolę), czy od razu z torebki na patelnię z cebulką (po umyciu,
              > oczywiście)? I jak długo ją smażyć, żeby mi się nie zrobiła breja ?
              .............

              Dawno już tego nie robiłam, ale chyba moczyłam jak fasolkę, gotowałam jak
              fasolkę, wystudzoną miksowałam jak dziecku ;) na papkę, osobno podsmażałam
              cebulkę, dodawałam do tej pasty, doprawiałam do smaku solą, pieprzem itp i
              smarowałam tą pastą kanapkę. Gdy nie musiałam liczyć kalorii dodawałam majonez
              (!!!), ale można poeksperymentować z innymi dodatkami (keczup, pieczarki...)
              Ślinka mi leci, chyba wrócę do tego :)
              smacznego
              mrawcia

              PS
              Polecam mleko sojowe waniliowe - pychotka !!!
              Wypróbuj jako koktajl zmiksowany z owocami (banany, brzoskwinie lub dowolne
              inne), zarodkami pszennymi(lub brrr... otrębami), uprażonym na suchej patelni i
              zmielonym ziarnem sezamu, słonecznikiem i jakimś sokiem (np jabłkowym). To
              dopiero pycha!
              Rozmarzyłam się...i zgłodniałam...
              idę spać, jutro o tym pomyślę
              ;)
              • midm Re: Mleko sojowe - kraina dobrego smaku 21.03.03, 13:20
                techniczne: czy ziarna soi najpierw trzeba ja
                > koś
                > > moczyć (jak fasolę),
                Tak i gotowac z 1-1,5 godz.
                • mraw Re: Mleko sojowe - kraina dobrego smaku 21.03.03, 21:01
                  midm napisała:

                  > techniczne: czy ziarna soi najpierw trzeba ja
                  > > koś
                  > > > moczyć (jak fasolę),
                  > Tak i gotowac z 1-1,5 godz.
                  .............
                  moczyć tak, ale ja wcale tak długo nie gotowałam... soja ma "zwięzły" miąższ,
                  fasolka bardziej się rozsypuje, gdy się ją za długo gotuje. Nie spodziewaj się,
                  że soja tak się będzie rozsypywać, oblezie ze skórki, ale będzie jędrna.

                  smacznego
                  mrawcia
          • carbogrom Re: Mleko sojowe 22.03.03, 02:31
            mraw napisała:

            > Dziewczyno!!!! Pij spokojnie mleko (a właściwie "napój") sojowe. W naszym ;)
            > wieku to wartościowe i właściwe pożywienie.

            Ok, ale najpierw poczytaj coś na temat soi i świństw w niej zawartych.
            Niestety nie ma zbyt wiele informacji w jęz. polskim. Jest natomiast wiele
            nieporozumień i dezinformacji. Szczerze odradzam spożywania soi w takich
            ilościach o jakich piszecie. Przetwory sojowe osiągalne w sklepach nie mają
            nic w spólnego z przetworami tradycyjnie stosowanymi w Azji. Poza tym, w Azji
            soja wcale nie jest używana jako zamiennik białka !!! Używana jest w małych
            ilościach tylko jako dodatek do posiłków.

            www.westonaprice.org/soy/soy_alert.html
            oraz

            www.westonaprice.org/myths_truths/myths_truths_soy.html
            > Jak zaczniesz się zastanawiać co pompują do wędlin, to przestaniesz jeść
            > wędliny, na czym pędzą warzywa - to skończysz i z warzywami...

            Znacznie gorsze rzeczy sa w soi dostępnej w sklepach.

            Sowa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka