Dodaj do ulubionych

Rodziny podejdą do wraku.

02.04.11, 01:14
Wytłumaczcie mi bo nijak nie mogę tego zrozumieć. Po co oni mają podejść do wraku? Czy ludzie, których bliscy zgineli w wypadku samochodowym /ginie nieraz po 5-6 osób w aucie/, sprowadzaja wrak auta do siebie i robią z niego miejsce kultu albo element pomnika? Nie chcą go widzieć na oczy, poza niezbednymi z punktu wiodzenia prawa ogledzinami i tyle. Kto z najbliższych pyta się czy rozbite auto jest zabezpieczone przed mrozem, śniegiem i deszczem, bo to brak szacunku dla "poległych" w wypadku?
Cos mi się wydaje, że pis chce te nieszczęsne rodziny wmontować w coś, w czym normalny człowiek przeżywajacy śmierć swojego bliskiego , nie chciałby uczestniczyć.
Dziwię sie tylko, że nikt tego nie mówi głośno tylko wszyscy ulegaja tej politycznej hucpie sprowadzenia wraku i zastanawiania się przez miesiące, co z tą relikwia zrobić.
Obserwuj wątek
    • psiogon Re: Rodziny podejdą do wraku. 02.04.11, 01:18
      kropkai napisał:

      > Wytłumaczcie mi bo nijak nie mogę tego zrozumieć. Po co oni mają podejść do wra
      > ku? Czy ludzie, których bliscy zgineli w wypadku samochodowym /ginie nieraz po
      > 5-6 osób w aucie/, sprowadzaja wrak auta do siebie i robią z niego miejsce kult
      > u albo element pomnika? Nie chcą go widzieć na oczy, poza niezbednymi z punktu
      > wiodzenia prawa ogledzinami i tyle. Kto z najbliższych pyta się czy rozbite aut
      > o jest zabezpieczone przed mrozem, śniegiem i deszczem, bo to brak szacunku dla
      > "poległych" w wypadku?
      > Cos mi się wydaje, że pis chce te nieszczęsne rodziny wmontować w coś, w czym
      > normalny człowiek przeżywajacy śmierć swojego bliskiego , nie chciałby uczestni
      > czyć.
      > Dziwię sie tylko, że nikt tego nie mówi głośno tylko wszyscy ulegaja tej polity
      > cznej hucpie sprowadzenia wraku i zastanawiania się przez miesiące, co z tą rel
      > ikwia zrobić.
      Wydawało mi się, że to pani prezydętowa była inicjatorką podchodzenia rodzin do wraku. ?. Sprowadzanie dowodów rzeczowych w celu przeprowadzenia śledztwa nie jest hucpą tylko elementarnym wymogiem poprawnie prowadzonego śledztwa. Podchodzenie do wraku może ma za cel uwiarygodnienie jego autentyczności ?.
      • kropkai Re: Rodziny podejdą do wraku. 02.04.11, 01:24
        Sugerujesz, że ruscy mogli podmienić wrak i osieroceni po poległych potwierdzą lub nie jego autentyczność? To nawet Maciora tego nie zakłada.
    • 4_oddech_kaczuchy Re: Rodziny podejdą do wraku. 02.04.11, 01:42
      kropkai napisał:

      > Wytłumaczcie mi bo nijak nie mogę tego zrozumieć. Po co oni mają podejść do wraku?
      #
      Zanim to zrozumiesz, powinieneś zrozumieć cos innego.
      A jeśli nie zrozumieć, to przynajmniej przyjąć na wiarę jako pewnik.

      Nie wszystko to, czego ty nie rozumiesz - nie ma sensu.

      Raczej wszystko wskazuje na to, że właśnie jest odwrotnie.
    • douglasmclloyd Re: Rodziny podejdą do wraku. 02.04.11, 01:52
      kropkai napisał:

      > Wytłumaczcie mi bo nijak nie mogę tego zrozumieć. Po co oni mają podejść do wra
      > ku?

      Będzie okazja sprawdzić, czy był zamach, czy nie.
    • pszb Re: Rodziny podejdą do wraku. 02.04.11, 10:18
      > Wytłumaczcie mi bo nijak nie mogę tego zrozumieć.
      Żeby to zrozumieć trzeba przeżyć osobiście coś podobnego. Mnie to kiedyś spotkało.
      Są dwa typy zachowania:
      1) ucieczka od nieszczęścia, wyciszenie, nabranie dużego dystansu, opanowanie burzy emocji. Czas robi swoje, po jakiś 2 latach psychika się regeneruje i można żyć dalej i cieszyć się nawet wspomnieniami. Tak reaguje większość ludzi, bo siła życia jest silniejsza niż siła autodestrukcji.
      2) permanentne przeżywanie tragedii, zadręczanie się, szukanie winnych, domaganie się współczucia, kultywowanie przedmiotów związanych z tragedią, nieustanny hołd i żądanie go od innych, jakiś chory kult grobu ...itp. Tak reaguje mniejszość i bez jakiejś pomocy psychologicznej często kończą na jakimś marginesie życia, bo otoczenie się odwraca.

      Sądzę, że część rodzin została przez polityków (szczególnie jednej opcji) siłą wepchnięta w drugi wariant.
      • marbor1 Re: Rodziny podejdą do wraku. 02.04.11, 15:58
        Ja jestem przekonana, że ci politycy robią to z premedytacją, chcąc osiągnąć wiadome sobie cele.
        I dla mnie zwykłego szaraczka jest to sku....rwysyństwo.
        • pszb Re: Rodziny podejdą do wraku. 02.04.11, 18:37
          > I dla mnie zwykłego szaraczka jest to sku....rwysyństwo.
          To można powiedzieć o takich jak Hoffman, ale Jarkacz to się sam pogrążył w drugim wariancie i wciąga innych. W jego przypadku mogą jeszcze wchodzić w grę silne wyrzuty sumienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka