Dodaj do ulubionych

Ciaza w USA

25.01.05, 01:23
Hej,
Wlasnie sie dowiedzialam, ze mam kolejna szanse zostania mama [niestety,
poprzednia sie nie udala... :o(]. Jestem w Stanach [NJ] i nie mam zielonego
pojecia jak tutaj wszystko zorganizowac.Wiem, ze istnieje forum Mamy w
Stanach, zglosilam chec udzialu, ale jeszcze chyba nie mam jeszcze
pozwolenstwa. W Polsce zazwyczaj na pierwsza wizyte idzie sie w zasadzie jak
tylko sie dowiesz, ze jestes w ciazy... a jak tutaj? Czy w Stanach istnieje
cos takiego jak luteina lub duphaston?
Czy ktos mi moze odpowiedziec gdzie szukac info.
Dzieki,
Pzdrf
Mia
Obserwuj wątek
    • hannamay Re: Ciaza w USA 25.01.05, 01:54
      mijaczek:

      jezeli test tzw sikany pokaze dwie kreski to juz wowczas mozesz isc do lekarza.
      ja udalam sie do mojego lekarza rodzinnego po 2 dniach od zrobionego testu.
      Mialam pobrana wowczas krew i probke moczu. Za 4 godz wyniki byly gotowe i
      pielegniarka zadzwonila, aby potwierdzic ze rzeczywiscie jestem w ciazy.

      Kolejna wizyte mialam dopieo w 11 tc ( lekarz uznal, ze warto poczekac az ciaza
      sie troche rozwinie). Wowczas po raz pierwszy mialam uslyszec bicie serduszka
      naszego dziecka - co niestety nie udalo sie i mialam natychmiastowe skierowanie
      na usg ( usg pokazalo nie tylko serduszko bijace mocno ale mala osobke, ktora
      juz wowczas mocno ruszala nozkami i raczkami- wyjatkowa chwila. W 11 tc mialam
      tez robione przerozne badania na rozyczke, tokso, hiv, chlamydia i cos tam
      jeszce i do tego morfologia. pozniej wizyty u lekarza bywaja co miesiac az do 30
      tc, pozniej co dwa tygodnie a w ostatnim miesiacu co tydzien.

      nie mam zas zadnego pojecia na temat luteiny czy duphostonu - nie mialam i nie
      wiem nawet co to takiego.

      daj znac jak masz jakiekolwiek pytania.

      trzymaj sie
      _hannamay_
      • i.p.freely Re: mijaczku, 25.01.05, 04:32
        jesli sie okaze, ze Twoje hormony sa "out of whack" i zaistnieje potrzeba ich
        regulacji celem utrzymania Twojej ciazy to bedziesz miala je przepisane.
        Nikt Ci niczego nie przepisze jesli poziom hormonow jest w normie.

        Pytajac o dostepnosc luteiny w USA masz na mysli:

        1. karotenoid/antyoksydant - zolty barwnik wystepujacy w wielu roslinach,
        www.luteininfo.com/whereraw
        Mozesz tez kupic pastylki w sekcji z witaminami i mineralami, szukaj Lutein.

        2. czy tez polski preparat progesteronu o nazwie LUTEINA, Adamed???

        Jak widzisz sa to dwie rozne sprawy.

        Duphaston, preparat dydrogesteronu, jest dostepny na tutejszym rynku ale pod
        inna nazwa, ktorej w tej chwili nie pamietam a moj PDR odjechal z synem.


        • mijaczek Re: mijaczku, 25.01.05, 16:10
          i.p.freely napisał:
          > 2. czy tez polski preparat progesteronu o nazwie LUTEINA, Adamed???

          Oczyfiscie, ze chodzilo mi o lek o nazwie luteina... pisalam o nim i o
          duphastonie, wiec chyba logiczne.
          Dzieki za informacje!

          Mam oczyfiscie nadzieje, ze nie bede potrzebowala zadnych lekow i wszystko
          bedzie dobrze!
          Mia
          • staua Re: mijaczku, 26.01.05, 05:25
            Lek o nazwie luteina to hormon luteinizujacy, nie progesteron.
            • mijaczek Re: mijaczku, 26.01.05, 14:31
              staua napisała:

              > Lek o nazwie luteina to hormon luteinizujacy, nie progesteron.

              Taaak? A co on w takim razie robi? Bo mi sie wydawalo, ze lekarze go przepisuja
              zamiennie z duphastonem....
              • staua Wy macie racje 27.01.05, 23:40
                glupia rzecz napisalam, sprawdzilam wlasnie ten konkretny lek firmy Adamco. Przepraszam.
                • mijaczek Re: Wy macie racje 27.01.05, 23:42
                  staua napisała:

                  > glupia rzecz napisalam, sprawdzilam wlasnie ten konkretny lek firmy Adamco. Prz
                  > epraszam.

                  Spox, uczymy sie cale zycie :o)
      • mijaczek Re: Ciaza w USA 25.01.05, 16:14
        czesc hannamay!
        pamietam cie, z mojego innego watku, kiedy sie testowalam kilka m-cy wczesniej
        [wtedy nic nie wyszlo], za to teraz tak!!!
        Z tego co tu przeczytalam, rozumiem, ze juz urodzilas i cieszysz sie dzidziusiem.
        Mam nadzieje, ze zdrofko wam obojgu dopisuje.

        A teraz prosba do wszystkich - dobrego gina poszukuje w NJ, w okolicach Scotch
        Plains!
        :o)

        Mia
        • hannamay Re: Ciaza w USA 25.01.05, 18:49
          ja ciebie takze doskonale pamietam :) bardzo sie ciesze ze powiodlo sie tym
          razem. Mocno mocno zycze ci powodzenia i wspanialego oczekiwania na malenstwo
          :))) Gratulacje raz jeszcze wielkie!!!

          Ja jeszcze nie urodzilam, pozostaje mi okolo 5 tygodni i jeden dzien - czasami
          ciesze sie ze juz za tak niedlugo zobacze malenstwo, a czasami chcialabym byc
          jeszcze w ciazy przez nastepne 9 mcy :))))))

          raze jeszcze dbaj o siebie i malenstwo!
          _hannamay_
          • mijaczek Re: Ciaza w USA 25.01.05, 21:14
            No prosze hannamay, tylko 5 tygodni i bedzie malenstwo z toba! wielkie gratki!
            czy wiesz juz czy bedziesz witac synka czy coreczke? jesli 5 tyg. i 1 dzien to
            znaczy, ze termin na 22 lutego? Bede trzymac kciuki!!!!
            • hannamay Re: Ciaza w USA 26.01.05, 03:01
              oj Mia, wybacz mi moja literowke - zamiast 7 tygodni i jeden dzien wpisalam 5
              tygodni. chociaz cos w tym moze byc - bo lekarz na ostatniej wizycie tez uznal
              za to 35tc zamiast 33tc. zobaczymy co sie stanie z tymi 2 tygodniami. Planowany
              termin mam dopiero na 16 marca i spodziewam sie coreczki. brzuch mam straszliwie
              wielki bo juz prawie 110 cm i chyba jeszce troszke podrosnie.

              czy juz ci sie udalo spotkac z lekarzem?
    • claudia207 Re: Ciaza w USA 25.01.05, 04:57
      Mijaczek,

      Wiem z innego forum, ze jestes po przejsciach, wiec tym bardziej trzymam kciuki.
    • bozena73 Re: Ciaza w USA 25.01.05, 15:28
      Hej Mia,
      Moje gratulacje!!!!
      Wpisalam Cie juz do forum Mamy w Stanach wiec tam mozesz zagoscic sie na
      stale :-)))
      Pisz do mnie tez na moj email bozena73@hotmail.com jezeli masz jakies pytania
      na ktore nie dostaniesz odpowiedzi na forach.
      I dbaj o siebie!!!!
      Sciskam,
      Bozenka
      • mijaczek Re: Ciaza w USA 25.01.05, 16:12
        Dziekuje Bozena.
        Zaraz pojde na forum Mamy w Stanach, zeby sie przywitac.
        Pytan mam wiele. Mimo, iz o ciazy jako takiej moglabym napisac prace doktorska
        to jednak nie wiem jak to sie wszystko ma do Stanow. Pierwsza ciaze [niestety
        poroniona] przechodzilam w Polsce i znam tylko procedury polskie.
        pierwsze pytanie - jak szukac laboratorium do zrobienia b-hcg z krwi?
        Pzdrf
        Mia
        • kiki4 Re: Ciaza w USA 25.01.05, 16:18
          Mysle Mijaczku, ze powinnas po prostu znalezc dobrego lekarza. Tak jak wszedzie
          roznie tu z tym bywa. Jak bedzie rozsadny to zaleci Ci wszystkie badania jakie
          beda potrzebne. Popytaj, moze ktos poleci Ci godnego zaufania lapiducha. Czasem
          bywa tak, ze mimo pierwszej poronionej ciazy druga nie sprawia zadnych
          problemow. Trzymam kciuki.
    • kiki4 Re: Ciaza w USA 25.01.05, 19:19
      Mijaczku, jaki masz kod pocztowy. Moze znajde Ci doktora przez internet.
      Pozdrawiam serdecznie
      • mijaczek Re: Ciaza w USA 25.01.05, 21:12
        07076
        byloby bardzo milo
        dziekuje
        Mia
        • claudia207 Re: Ciaza w USA 26.01.05, 05:34
          Wg Subimo, firmy prowadzacej ranking szpitali, Saint Barnabas Medical Center w
          Livingston jest najlepszy w Twojej okolicy. Oto link do nich:
          www.sbhcs.com/hospitals/saint_barnabas/referral/index.html
          Na ich stronie mozesz poszukac lekarza, ktory wspolpracuje z tym szpitalem.
          Nieststy nie moge wiecej pomoc.
    • kiki4 Re: Ciaza w USA 25.01.05, 23:00
      Mijaczku, nie wiem dokladnie gdzie mieszkasz i jaki szpital bedzie Ci
      najblizszy. Powiem Ci jak poszukac doktora. W NJ sa nastepujace szpitale:
      Robert Wood Johnson University Hospital (New Brunswick), Valley Hospital
      (Ridgewood), Community Medical Center (Toms River), Morristown Memorial
      Hospital (Morristown), Hackensack University Medical Center (Hackensack). No
      tyle znam. Wybierz, ktory jest najblizej Ciebie i wejdz na jego strone w
      internecie. POtem poszukaj opcji "find physician". Znajdz specjalizjacje
      obstetrician gynecology i ewentualnie wpisz kod. Pokaza Ci sie nazwiska
      lekarzy. Jak klikniesz na nazwisko to zobaczysz numer telefonu i czasem w czym
      sie spiecjalizuja. Obejrzyj wszyskich bo moze ktos jest specjalista w fetal
      medicine. Mam nadzieje, ze znajdzesz.

      • mijaczek Re: Ciaza w USA 26.01.05, 14:36
        Dzieku dziewczyny!!!!
        Ja najprawdopodobniej bede sie przeprowadzac nie dlugo do Colorado, wiec chyba
        nie bedzie mi potrzebny szpital z porodowka w NJ... no ale zobaczymy.
        Jeszcze raz dziekuje!
        Mia
        • claudia207 Re: Ciaza w USA 26.01.05, 17:20
          Mijaczek, nie zrozumialas mnie. Podalam Tobie sposob na znalezienie lekarza.
          Jesli nikt nie moze Tobie polecic dobrego lekarza, poszukaj szpitala o bardzo
          dobrej reputacji (patrz moj poprzedni post) a nastepnie lekarza, ktory jest z
          nim zwiazany. Moja teoria jest, ze takie szpitale nie wspolpracuja z byle kim i
          jest wieksza sznsa, ze znajdziesz dobrego specjaliste. Poza tym w razie
          (odpukac) komplikacji lepiej byc wyslanym przez swojego lekarza do najlepszego
          szpitala. Mozesz mic problemy z ubezpieczeniem, jesli bedziesz chaial jechac do
          szpitala, do ktorego nie nalezy twoj lekarz.
          • mijaczek Re: Ciaza w USA 26.01.05, 18:11
            Teraz pojelam. Sorrrki, ale rano bylam troche "nieobecna", bo bylam przed
            telefonem do rodzicow i poinformowaniem ich o ciazy.
            Ok... poszukam.
            Dzieki.
            Mia
    • sociopata Re: Ciaza w USA 27.01.05, 05:48
      Brrrrr!
      • mijaczek Re: Ciaza w USA 27.01.05, 14:47
        sociopata napisał:

        > Brrrrr!

        a to odnosnie czego dokladnie?
        • claudia207 Re: Ciaza w USA 27.01.05, 16:27
          to chyba na mysl o ciazy Sociopata ma taka reakcje
          • mijaczek Re: Ciaza w USA 27.01.05, 17:27
            Ale przeciez to facet, wiec niech sie nie martwi - rozstepow nie dostanie :o)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka