Dodaj do ulubionych

O stawkach

06.07.10, 20:32
Wątek stawek pojawia się często przy okazji różnych tematów. Proponuję wspólny
temat dla takich zabawnych/żenujących ofert.

Na początek znalezione dzisiaj:

wirtualnywydawca.pl/a/job/todo/job_show/who/1/id/5593.html
30 zł brutto za arkusz korekty. 1,33 brutto za stronę.

Mam nadzieję, że nikt się nie pohańbi jej przyjęciem...
Obserwuj wątek
    • jacek1f powtórze tu, jak powinno być IMO: 07.07.10, 09:51
      licząc na arkusz:
      tłumaczenie - 700
      redakcja - 220
      korekta - 170

      A arkusz to ok 22 strony A4 po 1800 znakow kazda (30 na 60), czyli ok 40000 znakow.

      Korekta...- doświadczona:-) - 1,33 brutto za strone.. moze to chodzi o jedno czytanie tylko?! Chociaz nie chcialbym odbierać i sprawdzać jakości pracy tak płatnej, i to w wydawnictwie naukowym...
      ALe jak przeczyta 22 strony na godzinę to daje 30 zł, to w 6 godzin 180 zł... Takie 30 zł za godzinę (!) to juz troszkę lepiej niz w Warszawie Pani Ukrainka za sprzatanie (obecnie 20-30 zł godzina)....
      • plastusia1 Re: powtórze tu, jak powinno być IMO: 07.07.10, 11:06
        Też widziałam to ogłoszenie. Ale bym się nie łudziła - ktoś z pewnością to
        weźmie. I jeszcze będą mieć full chętnych. Ostatnio jedno z wydawnictw otrzymało
        ponad 300 CV - oferta dotyczyła redakcji za 50 zł/arkusz :).
        • nomina Re: powtórze tu, jak powinno być IMO: 07.07.10, 11:41
          Przy czym 50 zł to mnie jeszcze nie dziwi, zauważyłam, że dwa złote z hakiem
          robi się średnią krajową. I wyskoczenie na trzy z hakiem bywa już fanaberią ;).
          • plastusia1 Re: powtórze tu, jak powinno być IMO: 07.07.10, 15:18
            Za 2 zł to ja korektę mogę zrobić, a nie redakcję. Ale jak to mówią, jaka płaca,
            taka praca.
            • nomina Re: powtórze tu, jak powinno być IMO: 07.07.10, 16:10
              Nie dopisałam, że mówię o korekcie.
      • perplexed A gdzie tak jest? 08.07.10, 15:11
        Ostatnio zetknęłam się ze stawką za redakcję 160 PLN brutto (powieści). Za mało?
        Gdzieś dają więcej?
        • nobullshit Re: A gdzie tak jest? 10.08.10, 19:31
          perplexed napisała:
          > Ostatnio zetknęłam się ze stawką za redakcję 160 PLN brutto >(powieści). Za mało?
          To ponad 50% więcej od przeciętnej stawki uchodzącej za dobrą :)
          > Gdzieś dają więcej?
          W wydawnictwie, o którym pisze wyżej Jacek1f. Które jest dość specyficzne. No i
          nie zatrudni przecież wszystkich chętnych tłumaczy, redaktorów i korektorów.
          Imho nie powinno się patrzeć, czy gdzieś lub komuś płacą więcej, bo wyższe
          stawki znajdziemy zawsze i jest to prosta droga do frustracji. Lepiej porównywać
          swoje stawki ze "średnią krajową", i z własnymi sprzed paru lat (w sensie, czy
          zarabiamy więcej lub przynajmniej tyle samo, co dawniej.)
    • kasiacha Re: O stawkach 10.08.10, 13:27
      Na to ogłoszenie znaleziono sporo chętnych (wiem z pewnego źródła;), co mnie
      smuci, bo chodzi o korektę encyklopedii, a to robota wymagająca doświadczenia i
      umiejętności z górnej półki. Ale prawda jest taka, że często wydawcy nie zależy
      specjalnie na jakości pracy, byle tanio było, i nazywa się, że rzetelnie
      przygotowano publikację.
      Dziś np. zaproponowano mi redakcję książki medycznej za... 80 zł za arkusz -
      śmiech na sali, ale jestem więcej niż pewna, że znajdą jakiegoś pseudoredaktora,
      który im jakąś partaninę za tę stawkę zrobi. Tylko czytelnik potem umiera ze
      śmiechu albo szlag go trafia
      • mutant12 Re: O stawkach 10.08.10, 15:59
        cyt: >jestem więcej niż pewna, że znajdą jakiegoś pseudoredaktora
        > ,
        > który im jakąś partaninę za tę stawkę zrobi. Tylko czytelnik potem umiera ze
        > śmiechu albo szlag go trafia
        • mutant12 Re: O stawkach 10.08.10, 16:01
          Aha, to było o redakcji, nie o korekcie... Ja ostatnio dostawałam 75 zł. za
          arkusz za beletrystykę. Encyklopedii medycznej bym się nie podjęła.
          • benetowna1 Re: O stawkach 10.08.10, 20:05
            Powiem tak - doswiadczenie w korekcie mam niewielkie ( jako
            egzaminator maturalny i nauczyciel tylko poprawianie- to nawet nie
            ma porownania z tym , co zrobiła moja korektorka).Te wszystkie
            okropne i niezrozumiale znaki korektorskie...za żadne pieniądze bym
            tego nie robiła, bo chciałabym zrobić perfekcyjnie, a to masa
            cięzkiej pracy. Więc tak niskie stawki faktycznie są żenujące.
            Problem w tym JAK robią korektę ci, którzy biorą tak mało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka