theotherme
11.05.04, 22:32
Nie pamiętam, czy ten temat był już tutaj poruszany - jeśli tak, to
przepraszam z góry i z dołu za dublowanie wątków. Chodzi mi o terminowość
wypłat honorariów (czy też raczej, gwoli ścisłości: nieterminowość). W
swojej "karierze translatorskiej" współpracowałem dotąd bodajże z pięcioma
wydawnictwami. Na tych pięć wydawnictw z wypłatą honorariów nie spóźniało się
(i nie spóźnia nadal) jedno. Żeby było śmieszniej, jest to wydawnictwo jak
najbardziej zagramaniczne. Pozostałe cztery, jak najbardziej
niezagramaniczne, wydawnictwa raczyły się "spaźniać" o miesiąc, dwa, a czasem
nawet trzy. Pytanie brzmi: czy to ja mam takiego pecha, że dotąd trafiałem na
takie wydawnictwa, czy też jest to, niestety, fragment większej układanki?
Dodam, że wszystkie te wydawnictwa to znane i uznane firmy, które działają na
rynku wydawniczym od wielu lat...