Dodaj do ulubionych

Terminowość wypłat honorariów

11.05.04, 22:32
Nie pamiętam, czy ten temat był już tutaj poruszany - jeśli tak, to
przepraszam z góry i z dołu za dublowanie wątków. Chodzi mi o terminowość
wypłat honorariów (czy też raczej, gwoli ścisłości: nieterminowość). W
swojej "karierze translatorskiej" współpracowałem dotąd bodajże z pięcioma
wydawnictwami. Na tych pięć wydawnictw z wypłatą honorariów nie spóźniało się
(i nie spóźnia nadal) jedno. Żeby było śmieszniej, jest to wydawnictwo jak
najbardziej zagramaniczne. Pozostałe cztery, jak najbardziej
niezagramaniczne, wydawnictwa raczyły się "spaźniać" o miesiąc, dwa, a czasem
nawet trzy. Pytanie brzmi: czy to ja mam takiego pecha, że dotąd trafiałem na
takie wydawnictwa, czy też jest to, niestety, fragment większej układanki?
Dodam, że wszystkie te wydawnictwa to znane i uznane firmy, które działają na
rynku wydawniczym od wielu lat...
Obserwuj wątek
    • hajota Re: Terminowość wypłat honorariów 11.05.04, 23:32
      Ja doliczyłam się, że w ciągu ostatnich ca 20 lat współpracowałam z
      dziesięcioma wydawnictwami. Miałam większe szczęście niż Ty, bo większość w
      zasadzie wywiązywała się z terminów płatności. Piszę "w zasadzie", gdyż
      niektóre uprzedzały, że mają bieżące trudności finansowe, przepraszały itd., w
      każdym razie załatwiały to po ludzku, a opóźnienia nie były duże. Wydawnictwa
      podległe koncernom zagranicznym płaciły terminowo jak w zegarku. Jeśli chodzi o
      mniejszość - to w jednym wypadku, po półtora roku (sic!) kręcenia i zwodzenia
      musiałam się uciec do pomocy adwokata (ktoś pewnie zapyta, dlaczego, frajerko,
      czekałaś aż półtora roku. Otóż sytuacja była specyficzna: część ludzi z jednego
      wydawnictwa założyła inne i zanim się zreorganizowali, czas upłynął. Dopiero
      mając wydaną książkę w ręku mogłam wszcząć jakieś kroki. W każdym razie pismo
      od adwokata podziałało natychmiast). W drugim wypadku - przy pierwszych dwóch
      książkach płacili terminowo, przy trzeciej były opóźnienia (ale i ja się
      spóźniłam, więc był to rodzaj retorsji), a przy czwartej wydzwaniam do
      księgowości, by usłyszeć, że przelew jest gotowy, ale szef nie podpisał, a
      podpisuje "po uważaniu". Ponieważ książka ma lada chwila wyjść, też chyba
      uruchomię adwokata. To by było na tyle. Pozdrawiam.
      • theotherme Re: Terminowość wypłat honorariów 12.05.04, 00:21
        Ja najbliżej "uruchomienia adwokata" byłem jakieś dziesięć lat temu, na samym
        początku swojej drogi zawodowej, kiedy to współpracowałem z pewnym znanym
        wydawnictwem, którego nazwa pojawiała się zresztą kilka razy na tym forum. W
        owych czasach (a być może i obecnie) wydawnictwo to miało zwyczaj płacić
        tłumaczom co piątek, przy czym rotacja kadr była u nich tak duża, że za każdym
        razem, gdy do nich dzwoniłem, by upomnieć się o swoje, telefon odbierała nowa
        pani księgowa, która, oczywiście, dopiero się wdrażała i jeszcze nie wiedziała,
        co, gdzie i jak, "więc proszę zadzwonić za tydzień". Gdy dzwoniłem po tygodniu,
        odbierała już inna pani itd., itd. W końcu, po dwóch miesiącach tej zabawy w
        kotka i myszkę, postanowiłem zaoszczędzić na telefonach i w kolejny piątek po
        prostu do nich pojechałem. Trzeba było widzieć te wycieczki pracowników
        wydawnictwa, które przychodziły do księgowości, by podziwiać ten budzący grozę
        przypadek - tłumacza, który ośmielił się zjawić OSOBIŚCIE po pieniądze! - No,
        skoro pan już tu jest, to panu wypłacimy... - powiedziała w końcu, zawezwana
        przez księgową na ratunek, pani redaktor, patrząc na mnie z wyraźnym
        obrzydzeniem.
        I tym sposobem zaoszczędziłem na adwokacie. Cóż, młody byłem, dzisiaj już by mi
        się tak nie chciało... Pozdrawiam.
        • theotherme Małe sprostowanie 12.05.04, 14:55
          Trochę przesadziłem w swoim poprzednim poście. To nie było dziesięć lat temu, a
          co najwyżej jakieś osiem... Ale i tak byłem jeszcze młody :-)
          • millefiori Re: Małe sprostowanie 12.05.04, 14:59
            Wydawnictwa: 2- platnosci jak w zegarku; jedno - lojalnie uprzedzalo o
            problemach z plynnoscia gotowki. I slusznie, bo poslizgi sie zdarzyly.
          • hajota Re: Małe sprostowanie 12.05.04, 15:11
            theotherme napisał:

            > Trochę przesadziłem w swoim poprzednim poście. To nie było dziesięć lat temu,
            a
            >
            > co najwyżej jakieś osiem... Ale i tak byłem jeszcze młody :-)

            dzisiaj starość szybko przychodzi ;-) Prezydent Kwaśniewski powiedział niedawno
            w jakimś wywiadzie "jestem starym człowiekiem". I pomyślec, że taki Adenauer
            został kanclerzem po siedemdziesiątce...
            • millefiori Re: Małe sprostowanie 12.05.04, 15:17
              Tym przypomnialas mi, ze i mnie sie zaraz licznik przekreci:)
    • fiomia Re: Terminowość wypłat honorariów 09.07.04, 18:46
      Jestem pod tym względem wybrańcem losu, a może raczej byłam, bo od pewnego
      czasu nie udzielam się zawodowo.
      Raz tylko, przy pierwszej książce, płacono mi za skład w trzech ratach przez
      dwa miesiące (była to jedyna książka złożona dla tego wydawnictwa - młoda
      byłam :D), potem wszystkie płatności następowały albo w momencie zaniesienia
      kalek albo najdłużej tydzień po. Fuksiara ze mnie.

      Pozdrawiam
      Fiomia
    • nobullshit Re: Terminowość wypłat honorariów 12.08.04, 20:09
      poznański "rebis" dostał w zeszłym roku tytuł "przedsiębiorstwa fair play".
      Stawki mają mizerne, ale nigdy, przenigdy mi się z niczym nie spóźnili.

    • semikolon Re: Terminowość wypłat honorariów 13.08.04, 17:41
      Sami szczesciarze tutaj!
      A gdzie ci wszysy tlumacze, ktorzy nie dostali wynagrodzenia za wykonana prace?
      I to choc ksiazka sie ukazala!!!
      Sam mam w tej chwili podobny problem: piersza rate dostalem dopiero po
      ponagleniu; z druga zalegaja juz od ponad poltora roku i prosza o
      wyrozumialosc. Wypllacaja w miare mozliwosci, a kolejnosc wyznacza szef.
      Smutne, ze chodzi o stare, zasluzone wyd.
      I co byscie zrobili na moim miejscu?
      • aphoper1 Re: Terminowość wypłat honorariów 13.08.04, 20:13
        Chodzilabym regularnie osobiscie, jesli to w tym samym miescie. Jesli nie
        poskutkuje - przyszlabymz prawnikiem.
        Jakie by to wydawnictwo nie bylo, musi Ci zaplacic za Twoja prace.
        Powodzenia
      • dmac72 Re: Terminowość wypłat honorariów 13.08.04, 20:27
        semikolon napisał:

        > (...) I co byscie zrobili na moim miejscu?

        Do znanego wydawnictwa na "Z", którego prezes - jak dowiedziałem się z ust
        rozbrajająco szczerej księgowej - hołduje zasadzie "nigdy nie płacić w terminie
        wynikającym z umowy", docierała tylko jedna forma perswazji: pismo z kancelarii
        prawniczej, zwane "żądaniem zapłaty". Miesiąc telefonicznych monitów nic nie
        dawał; takie pismo skutkowało natychmiast. Gorąco polecam :)

        A przy okazji przyłączę się do ostatnio chwalących wydawnictwo na "R" - nie mam
        z nim najmniejszych problemów, jeśli chodzi o rozliczenia i
        ewentualne "rozciąganie" terminów. Polecam!

        • semikolon Re: Terminowość wypłat honorariów 15.08.04, 11:04
          Dzieki Wam za odzew!
          Oczywiscie nosze sie z zamiarem wystosowania odpowiedniego pisma, ale
          zastanawiam sie, czy nie sprobowac ugryzc problemu nieco inaczej. Ostatecznie
          glupio ludzi, z ktorymi mialo sie dóbry kontakt, straszyc sadem...
          Macie moze pomysl na jakies mniej drastyczne rozwiazanie?
          (Do wydawnictwa mam daleko.)
          • yanga Re: Terminowość wypłat honorariów 15.08.04, 11:17
            Ja kiedyś napisałam list do presesa osobiście, odwołując się do jego poczucia
            honoru i zapytowując uprzejmie, czy dla niego nic już nie znaczy własny podpis.
            Nie śmiejcie się ze mnie, bo poskutkowało. Doskonale rozumiem, że głupio
            straszyć sądem ludzi, z ktorymi miało się dobry kontakt, ale oni na to właśnie
            liczą.
            • semikolon Re: Terminowość wypłat honorariów 17.08.04, 15:39
              Chyba to niezly pomysl - a w kazdym razie cos w tym kierunku. Mysle jednak, ze
              telefon bedzie lepszy, bo jednak slowo pisane brzmi czasami ostrzej, nizby sie
              chcialo.
              Pozdr.
              • taki.jeden.tetrix Re: Terminowość wypłat honorariów 17.08.04, 17:16
                semikolon napisał:

                > [...] Mysle jednak, ze
                > telefon bedzie lepszy, bo jednak slowo pisane brzmi czasami ostrzej, nizby
                sie
                > chcialo.
                > Pozdr.

                Pozwolę sobie wyrazić inne zdanie - jeden z moich zleceniodawców, czując się
                bezpiecznie z racji położenia geograficznego (wieś niemal u nasady Mierzei
                Wiślanej) dwukrotnie przetrzymał moje wynagrodzenie o dobre pół roku, fakt, że
                za każdym razem powołując się na "przyczyny obiektywne" (pieniądze rzekomo
                spływały od sponsorów tak, a nie inaczej). Mimo wszystko jednak telefonami
                specjalnie się nie przejmowali, jak i czymkolwiek innym (raz objechali mnie z
                lekka za zarwanie terminu - gdy wyraziłem zdumienie, okazało się, że u
                zleceniodawcy przez 3 miesiące nikt nie sprawdzał, co przyszło na maila!).
                Skutkowały wizyty osobiste i pomruki o karnych odsetkach...

                A tak swoją drogą: jeśli ktoś zarabia na życie piórem/klawierką i "slowo pisane
                brzmi czasami ostrzej, nizby sie chcialo" ... hę?

                Pozdrowienia

                tj
                • semikolon Re: Terminowość wypłat honorariów 17.08.04, 18:57
                  > A tak swoją drogą: jeśli ktoś zarabia na życie piórem/klawierką i "slowo
                  pisane
                  >
                  > brzmi czasami ostrzej, nizby sie chcialo" ... hę?

                  Bo tak niestety jest.
                  Brakuje intonacji :-)
                  A do tego list w wiadomej sprawie musi byc rzeczowy.
                  Pozdr.
                  • semikolon Re: Terminowość wypłat honorariów 17.08.04, 19:03
                    > A do tego list w wiadomej sprawie musi byc rzeczowy.

                    Na szelki wypadek dokoncze mysl: Nie ma tam mijsca na zabiegi literackie.
                  • taki.jeden.tetrix Re: Terminowość wypłat honorariów 17.08.04, 19:05
                    Będę wredny :)

                    semikolon napisał:

                    > Brakuje intonacji :-)
                    > A do tego list w wiadomej sprawie musi byc rzeczowy.

                    Odnoszę wrażenie, że jedno zdanie ma z drugim związek dość ulotny :) - o ile
                    się nawzajem nie wykluczają. To jak - rzeczowo czy insynuując, czyniąc aluzje i
                    podchodząc opłotkami?

                    Serdecznie pozdrawiam

                    tj
                    • semikolon Re: Terminowość wypłat honorariów 18.08.04, 15:09
                      > Będę wredny :)

                      To chyba co innego ;-)
                      Ale pogadajmy - uwazam, ze nalezy mowic wprost, ale dozujac ton.
                      Wiec jakby to mialo byc w pismie o naglowku
                      OSTATECZNE WEZWANIE DO ZAPLATY
                      Chetnie posluze sie sciaga :-)
      • emka_1 Re: Terminowość wypłat honorariów 17.08.04, 19:21
        stare i zasłużone ? na literę 'o' z miasta na 'w'?
        • semikolon Re: Terminowość wypłat honorariów 18.08.04, 15:31
          emka_1 napisała:

          > stare i zasłużone ? na literę 'o' z miasta na 'w'?

          Nie trafilas.
          Choc tak samo bym odpowiedzial, gdyby literki pasowaly.
        • ardjuna Re: Terminowość wypłat honorariów 06.10.04, 03:17
          Yesooooo, Emka, Ty też tłumacz, nie daj Bóg???
      • semikolon Re: Terminowość wypłat honorariów 05.10.04, 22:34
        Znalazłem rozwiązanie problemu: przedzwoniłem, mówiąc, że już po prostu nie
        wypada mi dalej bezczynnie czekać, i że czuję się zmuszony okolicznościami do
        wystosowania wezwania do zapłaty, a w dalszej kolejności do wykorzystania go w
        sądzie. Jednocześnie zaznaczyłem, że aby uniknąć takiej sytuacji, gotów jestem
        jeszcze chwilkę poczekać - ostatecznie nie zależy mi przecież ani na narażaniu
        wydawnictwa na dodatkowe koszta, ani na zatruwaniu wzajemnych, a dotąd przecież
        miłych relacji bezsensownym procesem.
        Pieniądze wpłynęły po kilku dniach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka