04.01.07, 05:54
Dlaczego śpicie akurat wtedy, kiedy mam ochotę na pogawędkę o literaturze? Ile
genialnych pomysłów mogłoby się narodzić, gdybyście ich nie przespali między
czwartą rano a piątą. Czy nie wstyd Wam, że śpiecie jedną trzecią doby,
podczas gdy osioł tylko jedną siódmą? Taki Balzac pisał trzymając bose nogi na
zimnej podłodze, żeby mu się nie chciało spać. Bez poświęcenia nie ma wielkiej
literatury.
Obserwuj wątek
    • hophopi Re: Sen 04.01.07, 07:11
      cfaniak. prowokator. i już pewnie śpi! :P
    • belinks Re: Sen 04.01.07, 08:52
      Albo mieszka na drugiej półkuli...
      • hophopi Re: Sen 04.01.07, 09:35
        ...mózgowej. ;p
        • zona_mi Re: Sen 04.01.07, 09:55
          :)))
      • skajstop Poprafka ;p 04.01.07, 09:59
        Może mieszka w Zachodniej Ćwiartce. I jest hobbitoratonsitoblanciem ;p
        • hophopi Re: Poprafka ;p 04.01.07, 10:31
          nie wiem, czy w Zachodniej, ale w Ćwiartce na pewno.
          pustej ;)
    • yanga Re: Sen 04.01.07, 14:17
      To na pewno jakiś kot dorwał się do kompa. One nigdy nie zrozumieją, dlaczego
      dwunogi śpi zamiast się bawić.
      • ratonsitoblanco Re: Sen 04.01.07, 17:27
        Wybaczam Ci, Yanga, że mylisz mnie z kotem. Pomyłki się każdemu zdarzają. Nawet
        sławny Linneusz uznał nożsorożca za gryzonia. Badziej martwi mnie to, że nie
        wierzycie w poświęcenie. Dlaczego odruchową reakcją było - "mieszka na drugiej
        półkuli", zamiast - "jakież to piękne, kolega Ratonisito nie śpi i w pocie czoła
        doskonali swój warsztat"? Cynizm jest może efektowny, ale często zniekształca
        prawdę o drugiem człowieku. O poświęceniu i niezłomności. Jesteście za młodzi na
        cynizm, sarkazm Wam nie przystoi.
        • ajtra ratonsitoblanco 04.01.07, 20:14

          Leonardo da Vinci zasypiał na 15-minutowe chwile raz na cztery godziny. Matka
          Teresa bardzo często kładła się spać raz na cztery dni. Goethe z kolei potrafił
          przesypiać cztery dni. Albert Einstein uważany był za jednego z najdłużej
          śpiących geniuszy: pod wpływem morfiny przesypiał 11 godzin.

          A jak długo Ty śpisz? :P
          • ratonsitoblanco Re: ratonsitoblanco 04.01.07, 20:31
            A jak długo Ty śpisz? :P

            To pytanie tendencyjne i podstępne. Jeśli odpowiem, że śpię około 9 godzin, to
            będzie mi blisko do Einsteina. I ludzie wtedy krzykną: Ratonsito oszalał,
            porównuje się z Albertem. Jeśli zaś odpowiem, że śpię 5 godzin z przerwami,
            rozlegnie się wrzask: "Szajba mu odbiła, za drugiego Leonarda się podaje!"
            Doprawdy nie wiem, jak odpowiedzieć na to pytanie, aby nie zatracić wrodzonej
            skromności.
            • ajtra ratonsitoblanco 04.01.07, 23:28
              milczenie, to też forma odpowiedzi P:
              • ratonsitoblanco Re: ratonsitoblanco 05.01.07, 06:02
                Tylko co w tym przypadku milczenie mogłoby oznaczać?:P
                • elkana Re: ratonsitoblanco 05.01.07, 10:46
                  Właśnie się obudziłem. I patrzę, a ty znowu w nocy rozrabiałeś...
                  • skajstop Kwestia techniczna :) 05.01.07, 11:11
                    Tylko mi się tu nie pojedynkujcie :-)
                • ajtra ratonsitoblanco 05.01.07, 12:07

                  Twoją wrodzoną "skromność" :P
                  • ratonsitoblanco Re: ratonsitoblanco 06.01.07, 04:56
                    Każdy literat wcześniej czy poźniej zaczyna rozumieć, że stoi przed dramatycznym
                    wyborem między fałszywą skromnością a nieuzasadnioną skromnością. To
                    samookreślenie wymaga dojrzałości i jest procesem niezwykle skomplikowanym. W
                    skrajnych przypadkach może rozpraszać myśli, a nawet wywołać napięcie emocjonalne.
    • lilith76 Re: Sen 09.01.07, 15:45
      Taki Balzac pisał trzymając bose nogi na
      > zimnej podłodze, żeby mu się nie chciało spać. Bez poświęcenia nie ma wielkiej
      > literatury.

      Balazak nie spał, bo trzaskał seryjnie popularną literaturę romantyczną pod pseudonimem, dla kasy, bo lubił żyć wystawnie i marzył o zostaniu utrzymankiem jakiejś bogatej wdówki. Jego Wielka Literatura powstawała pomiędzy ;)

      Forumowicze zapewne nocami piszą wielkie dzieła i na pogawędki o literaturze czasu już nie starcza ;)
      • ratonsitoblanco Re: Sen 10.01.07, 01:08
        "marzył o zostaniu utrzymankiem jakiejś bogatej wdówki."

        Ja bym się bał poślubić wdówkę, nawet bogatą. Jeśli jakaś kobieta przynosi
        pecha, to według mnie istnieje spora szansa, że i drugi mąż zostanie przez nią
        pochowany. Gdybym był kawalerem-literatem, to wolałbym raczej polować na jakąś
        zamożną starą pannę. Uważam tez, że stare panny mają w sobie coś z tragizmu
        nieopublikowanych autorów. Tyle że wzgardzeni literaci są bardziej przyjaźnie
        nastwieni do świata i lepiej życzą sąsiadom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka