Dodaj do ulubionych

cel pisarstwa

11.01.07, 10:36
Zmowywował mnie do tego inny wątek.

Jaki jest cel główny pisarstwa dla was?
- Być czytanym i docenianym przez współczesnych.
- Nieźle na pisaniu zarabiać.
- Być czytanym przez potomnych, może przejść do kanonu literatury "jakiejś tam".

Brutalnie nie dam opcji łączonej, bo każdy by chyba chciał być czytanym i docenionym przez współczesnych, dobrze na tym zarabiać i przejść do kanonu.

Ale co jest istotniejsze?
Ile hitów wydawniczych będzie pamiętanych za 100 lat?
Ile modnych i polecanych w towarzystwie arcydzieł przetrwa upływ czasu?
Ilu wielkich pisarzy dobrze sobie żyło i było powszechnie docenianych przez współczesnych?

Ja już się pogodziłam, że z pisania żyć nie będę i trzeba tyrać w biurze (dobrze, że nie na budowie) 9.00-17.00 (dobrze, że bez nadgodzin), a jak coś wydam, to będę się cieszyć jak ludzie to kupią za grosze, będą z zachwytem czytać i prosić o więcej. Albo ktoś za 100 lat odkurzy moją pisaninę i odkryje mnie na zawsze dla świata ;D
Obserwuj wątek
    • skajstop To proste :) 11.01.07, 10:48
      Dla mnie celem jest opowiadanie innym o tym, co mnie porusza, oburza,
      zachwyca... chcę ludziom pokazać kawałek swojego świata. Oczywiście,
      zainteresować ich tym na tyle, aby się zastanowili, spojrzeni na swój świat z
      nieco innej perspektywy. Nie chodzi mi zatem tylko o epatowanie w stylu "Halo!
      Ja tu jestem! Czy ktoś mnie słyszy?!"

      Reszta: pieniądze, popularność - to tylko miłe dodatki.
      • caprissa Re: To proste :) 11.01.07, 14:26
        Tak zgodzę się. Chcę pokazać im swój świat - malowany jak paletą barw, na które
        składają się moje emocje i patrzenie na świat:)

        Nie lubię krzyku, hałasu- zatem sława, popularność to nie dla mnie:)
        Jak już chciałabym, aby praca moja miała efekt w postaci czytelników, czyli
        ludzi podobnych duszą do mnie, no i abym choć z 2000 na tym miała:)
        jak będzie więcej się nie obrażę:P
        Ale tak pisać, a ja mam zero,mam za to grono czytelników, wydawnicto pieniądze,
        za to bym się obraziła:) bardzo
      • belinks Re: To proste :) 12.01.07, 10:29
        Zgodzę się ze Skajstopem. Z tym, że w moim przypadku nie ma ani pieniędzy(do
        pierwszego) ani popularności. A i tak pisanie mnie cieszy.
        I taki stan ducha chyba opisuje się jako grafomanię... a, co mi tam!
    • saskiaplus1 Re: cel pisarstwa 11.01.07, 15:18
      Nie wiem. U mnie to chyba kaprys jakiś...
      • lilith76 Re: cel pisarstwa 11.01.07, 15:38
        A ja swoje pisanie pamiętnika (teraz "miesięcznik" raczej) traktuję w kategorii "nerwica natręct" ;)
    • braineater Re: cel pisarstwa 11.01.07, 16:13
      jakbym miał pisać, to tylko i wyłącznie dla kasy. W świecie w którym doceniane
      sa mandaryny i inne beger a w kanonie są takie cudawianki jak Żeromski,
      wymyslanie sobie jakiejś ideologicznej nadbudowy do pisania jest cokolwiek bez
      sensu.
      Tyle, że pisanie na tyle rzadko bywa dochodwe, że juz lepiej tego nie robić.

      P:)
      • hophopi Re: cel pisarstwa 11.01.07, 16:24
        :D :D
      • skajstop Nicnierobienie jest nudne ;p 12.01.07, 16:43
        Braineaterze, zawsze istniały jakieś Dody, Rubiki (wcale nie kostki) oraz
        Begery. Dziś po nich pozostał jeno proch i zapomnienie. A ci szaleńcy, co to się
        borykali, przetrwali - przynajmniej niektórzy.

        Nicnierobienie ma swoje zalety, niemniej nie wywoła tego niesamowitego uczucia,
        kiedy usłyszysz, że ktoś zarwał noc i pomimo konieczności pójścia rankiem do
        roboty czytał do bladego świtu, tak go wciągnęło Twoje dzieło.
        Że sie rozpłakał pod koniec tekstu, tak silne targały nim emocje.
        Że zrobił z siebie kretyna w autobusie, bo nad Twoją książką zarykiwał się ze
        śmiechu jak upalony łoś.

        Nicnierobienie nie da Ci poczucia, że na chwilę, na sekundę, minutę czy godzinę
        zawładnąłeś umysłem czytelnika. Nie, żeby go omamić - nie, żeby mu coś dać.
        • zona_mi Re: Nicnierobienie jest nudne ;p 12.01.07, 19:38
          Skajstop... pięknie to napisałeś i prawdziwie jak nie wiem co.
          Nie piszę więcej, bo się wzruszyłam.
          :)
        • marcin.pietraszek Re: Nicnierobienie jest nudne ;p 13.01.07, 15:08
          a więc całe to pisanie z czystego egoizmu tylko... :]
          czy może z narcyzmu...
          żeby ktoś kiedyś się naszym dziełem (nami właściwie) zachwycił...
          • skajstop Re: Nicnierobienie jest nudne ;p 13.01.07, 15:39
            Bzdura. Jaki egoizm?! Jaki narcyzm?
            Rozmawiasz czasem z ludźmi? Czasem jest tak, że od nich bierzesz. Często tak
            jest. Ale czasem jest tak, że prąd biegnie w drugą stronę - rozmowa im może coś
            dać, o ile się postarasz, pełen dobrej woli spróbujesz ich zrozumieć, czasem
            może doradzić albo rzec coś w duchu "wiesz, ale może ta sprawa wygląda inaczej,
            zobacz..."

            Kiedy sprowadzisz pisanie do kasy i narcyzmu, to ja ci powiem, że faktycznie -
            lepiej postawić szklarnię i hodować prawdziwe narcyzy :-D
            • ggigus nie z narcyzmu, nie z zachwytu nade mna, ale 13.01.07, 18:41
              z tego, co mam do powiedzenia o tym swiecie i ludziach
            • marcin.pietraszek Re: Nicnierobienie jest nudne ;p 13.01.07, 21:59
              "Nicnierobienie ma swoje zalety, niemniej nie wywoła tego niesamowitego uczucia,
              kiedy usłyszysz, że ktoś zarwał noc i (...) czytał do bladego świtu, tak go
              wciągnęło Twoje dzieło. Że sie rozpłakał pod koniec tekstu, tak silne targały
              nim emocje.Że zrobił z siebie kretyna w autobusie, bo nad Twoją książką
              zarykiwał się ze śmiechu jak upalony łoś."

              ja nie mówię, że to źle :)
              ale to jest o zachwycie nad tym, jak Twoje/moje/czyjeś dzieło na kogoś
              podziałało, a więc nad tym, jacy my jesteśmy genialni. nie wątpię, że to
              wspaniałe uczucie ;D
        • imlardis2 Re: Nicnierobienie jest nudne ;p 13.01.07, 23:26
          Dokładnie.
          Ja składam wielkie wyrazy dziękczynienia dla autorów, nad których książkami
          płakałam, śmiałam się, czy dziwiłam. Bez nich - autorów, bez ich powieści -
          życie byłoby inne, gorsze. To nie jest egoizm, jeśli chce się dać innym to
          samo. A z resztą, piszę bo piszę, w tym momencie bardziej dla siebie, bo to
          lubię i taki mam sposób spędzania wolnego czasu. Nigdy nie zastawiałam się, czy
          warto, bo nie dla materialnych korzyści to robię. I tyle.
          Pisać warto, jeśli ktoś to lubi i tak czuje.
          Pozdrawiam
    • marcin.pietraszek Re: cel pisarstwa 11.01.07, 16:44
      wygląda na to, że pisanie jest zajęciem bezcelowym,
      bezsensownym, tak samo jak dłubanie w nosie -
      równie natrętnym i równie wciągającym.
    • kerry_weaver Re: cel pisarstwa 21.01.07, 10:46
      Zdecydowanie być czytanym przez współczesnych.
      Co mi po uznaniu kiedy mnie już nie będzie ;-)
      Zarabiać - nie, mam inną pracę na której przyzwoicie zarabiam, nigdy nie
      myślałam o pisaniu zarobkowo.
      Natomiast jeszcze to o czym pisali inni, opowiedzieć ciekawą historię,
      zaciekawić innych swoim widzeniem świata, wciągnąć czytelnika w przeżycia
      bohaterów, zmusić do płaczu i śmiechu. Będę najszczęśliwsza na świecie gdy
      zobaczę w autobusie kobietę z moją powieścią rozłożoną na kolanach.

      A w ogóle witam się, bo jestem tu nowa, co prawda już na końcu drogi
      wydawniczej ale dotąd nie miałam śmiałości się tu udzielać.
      • zona_mi Re: cel pisarstwa 21.01.07, 11:07
        Witam :)
        Cieszę się, że zechciałaś zajrzeć - będziesz mogła dzielić się wiedzą
        praktyczną dotyczącą pisania i wydawania - to nie do przecenienia.
      • azubin Re: cel pisarstwa 22.01.07, 10:57
        > zobaczę w autobusie kobietę z moją powieścią rozłożoną na kolanach.
        >

        A "mężczyznę" to już nie????

        Toż to seksizm!! I to literacki ;)
        • zona_mi Re: cel pisarstwa 22.01.07, 11:25
          Książka Kerry jest bardzo damska :)
          • azubin Re: cel pisarstwa 22.01.07, 12:02
            Że niby mężczyźni są mniej wyrafinowani od kobiet, tak??? :)

            Niemniej uważam, że NIE MA książki, którą czytałyby tylko kobiety, albo tylko
            mężczyźni (czy też tylko górnicy, albo tylko lekarze - żeby nie pozostawać przy
            płci) - myślę, że zawsze znajdzie się jakaś grupa koneserów spoza grupy
            docelowej

            Dlatego stanowczo sprzeciwiam się dyskryminacji mężczyzn :)
            • zona_mi Re: cel pisarstwa 22.01.07, 13:45
              No racja, racja :)
    • lucyolejniczak Re: cel pisarstwa 21.01.07, 12:31
      Nigdy nie zastanawiałam się nad celem mojego pisarstwa. Piszę, bo sprawia mi to
      ogromną przyjemność od zawsze. W dzieciństwie próbowałam "tworzyć", ale po
      pracowitym wymalowaniu okładki, sklejeniu kartek klejem z mąki i napisaniu
      pierwszej strony zwykle brakowało mi już pary na kontynuowanie "dzieła". Prawie
      wszystkie moje "książki" zaczynały się od opisu padającego śniegu, wieczorową
      porą, otulającego jakiś domek i ogród. Tak się zaczynały i kończyły
      jednocześnie, bo szkoda mi było przechodzić do następnej sceny, gdzie śnieg już
      nie padał.
      Pisanie jest dla mnie celem samym w sobie, ale wszystkie łączące się z tym
      korzyści, jak ewentualna sława i pieniądze, byłyby mile przeze mnie widziane.
      Jestem jednak realistką, więc wystarczy mi, jeśli zdołam zainteresować kogoś
      moimi historiami. Dzień, w którym zobaczę czytelnika z moją książką w tramwaju,
      lub w pociągu, uznam za jeden ze szczęśliwszych w moim życiu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka